Dominique Venner: Boże Narodzenie i piękno w naszym życiu

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, które w Europie obchodzone były od niepamiętnych czasów (pierwotnie jako święto przesilenia zimowego) jako święto radości ze zbliżającego się odrodzenia życia po zimie. Można pomyśleć, że pewnego dnia także Europa wybudzi się ze snu, nawet jeśli potrwa to dłużej niż cykle pór roku.

Boże Narodzenie to święto, w którym ważne jest piękno. To dobra okazja, by zastanowić się nad tą ważną koncepcją, stanowiącą część homeryckiej triady, w której „natura jest podstawą, doskonałość celem, a piękno horyzontem”.

 Zamiast pisać w tym miejscu dysertację na temat piękna, chciałbym podzielić się kilkoma praktycznymi uwagami, nie zaniedbując przy tym refleksji. Estetyka jest fundamentem etyki (poprzez piękno określamy dobro), a etyka jednocześnie jest źródłem estetyki (dobro i piękno są nierozdzielne).

Chrońmy piękno (zmysł estetyki) dla siebie i naszych najbliższych. Nie ma ono związku z pieniędzmi czy konsumpcją. Można je odnaleźć wszędzie, nawet w najmniejszych rzeczach.

Piękno otrzymujemy za darmo od przyrody: poezję chmur na jasnym niebie, krople deszczu bębniące w namiot, gwiaździste noce, letnie zachody słońca, pierwsze płatki śniegu, pierwsze wiosenne kwiaty, pohukiwanie sów, zapach paleniska nad wiejską chatą…

O ile piękno natury jest dla nas darem, piękno, które tworzymy w naszym życiu wymaga wysiłku i uwagi.

Pamiętajmy, że nie ma piękna (ani radości) bez harmonii kolorów, materiałów, kształtów i stylów. Jest to prawdziwe w odniesieniu do domów, ubrań i wszystkiego, co nas otacza. Unikajmy syntetycznych i plastikowych materiałów, wypierających materiały naturalne.

Nie ma piękna bez uprzejmości w kontaktach z bliższymi i dalszymi nam osobami (za wyjątkiem prymitywów).

Wspomniałem, że estetyka jest podstawą etyki. Istotnie, nie ma piękna bez moralnej i fizycznej wzniosłości. Nasze problemy i bolączki zachowajmy dla siebie. Zdobędziemy w ten sposób szacunek z racji dyskrecji i reputację dobrego towarzysza. Zyskamy także szacunek dla siebie samych.

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

 christmaspagan

Jeden komentarz

  1. Nie zgodzę się w kwestii relacji dobra i piękna. Piękno jest po prostu szczególnym rodzajem dobra. Etyka a piękno to kolejny temat rzeka, który tu został spłycony i nieco zdeformowany. Najkrócej ujmując, deformacja polega na doborze słów, pojęć. Tak więc „estetyka jako podstawa etyki” staje się kuriozum. Przesłanie tekstu proste i zarazem istotne, dotyka ważnych kwestii behawioralnych, dziś otwarcie ignorowanych. Uważam że liczy się raczej „wymóg pozytywności” niż pragnienie piękna, który to wymóg nie wypływa z kategorii estetycznych, a jest raczej elementem długofalowej strategii marketingu narracyjnego. Zaskakująca jest zbieżność obu wypracowanych nauk, czy szkół jeśli chodzi o meritum. Potwierdza to pogląd o jednorodności natury ludzkiej i zarazem skłania ku uniwersalnej i integralnej koncepcji ludzkiej osoby, w czym widzę sedno humanizmu, (którego całkowicie brak w stawianiu jakiegoś pseudoantropoantropomonstrum w centrum wszechświata). Tym niemniej tekst jest w pełni wartościowy. Krótki, konkretny, estetyczny.

Dodaj komentarz