Maksym Medowarow: Ukraina i Jemen. Podobieństwa

Jak to się mówi, znajdź jedną różnicę:

1. Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz ucieka ze stolicy zajętej przez rebeliantów na południowy-wschód kraju a stamtąd za granicę i prosi o pomoc wojskową przeciwko rebeliantom.

2.Prezydent Jemenu Mansur Hadi ucieka ze stolicy zajętej przez rebeliantów na południowy-wschód kraju a stamtąd za granicę i prosi o pomoc wojskową przeciwko rebeliantom.

A oto różnica:

1. Ukraińscy neobanderowscy rebelianci, którzy przejęli władzę w Kijowie są proamerykańscy, więc Zachód ich popiera a Putin boi się choć minimalnie naruszyć dyktowane przez Zachód „prawo międzynarodowe” wobec czego nie robi nic. Nie wysyła armii na Ukrainę, nie bombarduje Kijowa.

2. Jemeńscy rebelianci – Huti, którzy przejęli władzę w Sanie i Adenie są antyamerykańscy i pro irańscy, więc Zachód i koalicja państw arabskich skupiona wokół Arabii Saudyjskiej z błogosławieństwem Stanów Zjednoczonych zaczyna ich bombardować już 24 godziny (!) po zażądaniu tego przez obalonego uciekiniera Hadiego.

Nigdy ani USA, ani Wielka Brytania, ani Francja, ani Turcja, ani Arabia Saudyjska, Iran, Egipt a nawet Czad i Kamerun nie wahały się przed użyciem siły poza swoimi granicami, bez oglądania się na czyjąkolwiek zgodę. To, że przywódcy rosyjscy nie wprowadzili armii na Ukrainę wiosną 2014 r. na zawsze pozostanie jedną z największych zbrodni, nieszczęść i klęsk w naszej historii.

Uprzedzenia, typowe zarówno dla Jelcyna jak i Putina w chwili, gdy jako naród toczymy wojnę z Ukrainę są absurdalne. Dlatego, że wojna ta toczy się od wieków, od czasów Rusi Kijowskiej, przez czasy Wielkiego Księstwa Litewskiego i Rzeczpospolitej i cały wiek XX. Ta walka wewnątrz narodu rosyjskiego, wewnątrz rosyjskiego świata nigdy nie przestała trwać. W krajach arabskich toczy się to samo. Saudyjczycy bombardują Jemen, chociaż należą do tego samego arabskiego narodu. Tak jak kiedyś Salwador walczył z Gwatemalą, chociaż ich latynoamerykańscy mieszkańcy są bez wątpienia jednym narodem. Walka między dwoma państwami tego samego narodu zawsze jest bardziej zaciekła niż z obcymi.

A Jemen? Jemenu żal. Całym sercem stoję po stronie Hutich – prawdziwych tradycjonalistów jednocześnie będących siłą rozsądną i umiarkowaną, która przez stulecia regulowała życie Północnego Jemenu. Nie ma wątpliwości, że Iran nie zaprzestanie zaopatrywania Hutich, choć teraz będzie to utrudnione. Teraz, gdy na skinienie ręki Waszyngtonu kraje arabskie krążą nad Jemenem jak sępy, by zniszczyć go tak jak zniszczyły Libię i Syrię. Bezpośrednia konfrontacja zbrojna między Iranem a Arabią Saudyjską wciąż wydaje się nierealna. Ale bezprawna inwazja na Jemen, którą Saudowie zaczęli dziś w nocy, niewątpliwie będzie prologiem do przyszłej, absolutnie nieuniknionej wojny.

Tłumaczenie: Redakcja Xportal.pl
Źródło: Novorosinform

Mideast Yemen

4 komentarze

  1. Sugerowanie że Ukraińcy to tak naprawdę Rosjanie przypomina mi buńczuczność Serbów, którzy twierdzą że Chorwaci to „pokatoliczeni” Serbowie.

  2. W końcu Putin, „genialny szachista”, jak go określają, sam się zaszachuje. Byleby nie kosztem Rosji…..
    Szacunek dla tych Rosjan, którym poprawność polityczna nie wyżarła mózgu i potrafią się nim posługiwać.

  3. „To, że przywódcy rosyjscy nie wprowadzili armii na Ukrainę wiosną 2014 r. na zawsze pozostanie jedną z największych zbrodni, nieszczęść i klęsk w naszej historii” – autor myśli chyba że wszystko da się załatwić siłą zbrojną, da się rozjechać czołgami, da się zbombardować czy ostrzelać rakietami a nie zastanawia się nad konsekwencjami takiego postępowania. Rosja to nie USA i jego sojusznicy więc nie musi za każdym razem załatwiać swoich spraw przy pomocy siły i stosować metod jakie stosuje zachód. A głupoty o strachu Putina przed „prawem międzynarodowym” można sobie wsadzić…

  4. Czekałem na ten tekst (analizę porównawczą) odkąd usłyszałem o agresji na Jemen.

Dodaj komentarz