Oleg Cariow: Donald Trump – cudotwórca

Republikański Konwent Narodowy w 2016 r. formalnie ogłosił Donalda Trumpa nominatem partii [do nadchodzących wyborów prezydenckich]. Uczuciem dominującym na tym zgromadzeniu był strach. Strach przed islamistami, przed niepewnością, przed powszechnym kryzysem ekonomicznym. A Ameryka jest już na progu tego wszystkiego.

Strach jest najsilniejszym z uczuć. Najbardziej doświadczeni politycy często manipulują masami posługując się ich obawami. Donald Trump nie musiał wymyślać niczego nowego. Strach zjednoczył wokół Trumpa wszystkich, którzy działali przeciwko niemu: starych i nowych liderów partyjnych, gubernatorów, nawet aktywiści ruchu NeverTrump zginęli w tłumie jego zwolenników.

Strach przed bliską III Wojną Światową. Strach przed nielegalną imigracją i islamskim terroryzmem. Strach przed wzrostem długu publicznego. Strach przed wzrostem przestępczości. Opieka zdrowotna staje się coraz droższa. Niepewność gospodarcza narasta. Dochodzi do kryminalizacji całych miast i dystryktów. Ciągle dochodzi do ataków terrorystycznych. Sprzedaż i spożycie narkotyków wzrasta. Eksplodują konflikty rasowe. Ale przy tym wszystkim finansiści z Wall Street ciągle prosperują.

Z punktu widzenia Republikanów Hillary Clinton uosabia wszystko, co doprowadziło do tych nieszczęść. I z pewnością mają oni rację, że Hillary Clinton będzie kontynuować drogę, która doprowadziła Amerykę do takiego stanu. Wielu Amerykanów uważa, iż USA doszły do skraju przepaści. I jeśli ruch w tym samym kierunku będzie kontynuowany, to katastrofa jest nieunikniona.

Sądzę, że Donald Trump wygra wybory w Stanach Zjednoczonych. I nie stanie się tak z powodu wycieków ze sztabu Clinton, albo z powodu jej kryminalnych sprawek. Wygra, ponieważ obywatele USA są gotowi głosować na Trumpa.

Osobiście uczestniczyłem w ponad tuzinie wyborów. Czterokrotnie byłem elektem do Rady Najwyższej. Wybrałem Janukowycza i został prezydentem Ukrainy. Wybierałem burmistrzów, deputowanych i partie. Pracowałem z wieloma doradcami politycznymi z USA i Rosji, z członkami zespołu Paula Manforta, który obecnie kieruje kampanią Trumpa.

Dobrze wiemy, że ludzie wybierają kandydata najlepiej odpowiadającego ich oczekiwaniom. Jest pewna lista typów psychicznych. Kandydaci są dobierani według tej listy. W czasach ruiny jest popyt na „mocnego biznesowego zarządcę”. Kiedy panuje bezprawie –na „obrońcę”. Kiedy sytuacja wydaje się beznadziejna wzywany jest „cudotwórca”.

Zwykli Amerykanie uważają sytuację w kraju za skomplikowaną. Oczekiwania ludzi są niepokojące. Wyzwania stojące przed USA wydają się niezmierzone. Przeciętny Amerykanin wierzy, że obecna polityka doprowadzi do katastrofy.

Jesteśmy bardzo zaskoczeni, iż obywatele najpotężniejszego państwa świata są pełni obaw. Tylko cud może ocalić Amerykę od katastrofy. I jedynie „cudotwórca” o nazwie [brand-name] Donald Trump może uczynić ten cud.

Dlatego wierzę, iż Trump prawdopodobnie wygra wybory w Stanach Zjednoczonych. Jednocześnie nie jest oczywiste, że Rosja na tym skorzysta ani że wojna domowa na Ukrainie zostanie zakończona. Trump oznacza nieprzewidywalność i zmiany w polityce USA. Chcę wierzyć, że na nich skorzystamy.

Oleg Cariow

Źródło: RusVesna.su

Tłumaczenie z jęz. angielskiego: Redakcja Xportal.pl

Oleg Cariow (ur. 1970) – ukraiński polityk. Od 2002 r. deputowany do Rady Najwyższej z ramienia Partii Regionów, od 2005 r. kierował jej obwodowymi strukturami w Dniepropietrowsku. Po przewrocie w Kijowie w 2014 r. zgłosił swoją kandydaturę w wyborach prezydenckich osobno od oficjalnego kandydata Partii Regionów, za co został usunięty z jej szeregów. Przyłączył się do wzbierającego w Donbasie ruchu powstańczego. Ówczesny gubernator obwodu dniepropietrowskiego, żydowski oligarcha Igor Kołomojski, zagroził mu, że wyznaczył nagrodę za zabicie go; Cariow został też wówczas pobity w Kijowie przez nieznanych sprawców. Wycofał swój start w wyborach, motywując to zagrożeniem życia. Przewodniczący zgromadzenia parlamentarnego Noworosji – konfederacji Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej (2014-2015).

Oleg_Cariow

Jeden komentarz

  1. Bzdura. To nie strach ale ledwie skrywana wscieklosc, bezsilnosc oraz wrecz nienawisc wobec rzadzacej kliki ktora w oczach amerykanow jest odpowiedzialna za zniszczenie ich kraju jest glowna motywacja ludzi wspierajacych Trumpa. Strachu nigdzie nie widzialem wrecz przeciwnie wielu przeciwnikow obecnego systemu trzeba przekonywac aby nie podejmowali pochopnych, drastycznych akcji.Wiem lepiej bo w odroznieniu od autora spedzilem 30 lat mojego zycia w tym kraju.Jesli machinacje wyborcze odbiora zwyciestwo Trumpowi jest wielce prawdopodobne ze moze nastapic mini rewolucja w tym kraju. Wystraszeni ludzie siedza cicho, tego nie widac w USA.

Dodaj komentarz