Bartosz Bekier: Europa na rozdrożu. Raport Narodowej Rady Wywiadu USA

Przyszłość integracji europejskiej stoi współcześnie pod dużym znakiem zapytania. Wydarzenia związane z Brexitem, pogłębiające się rozbieżności wewnętrzne w UE, oraz kolejne sukcesy ugrupowań kontestujących obecny porządek skłoniły Narodową Radę Wywiadu USA do przedstawienia trzech możliwych opcji rozwoju sytuacji. Dokonamy ich przeglądu i analizy.

1) Scenariusz Upadku – jest mało prawdopodobny, ale niesie za sobą bardzo niebezpieczne zagrożenia dla sytuacji międzynarodowej. W tym scenariuszu krajowe firmy i gospodarstwa domowe w odpowiedzi na zbliżające się zmiany w reżimie walutowym gwałtownie przyspieszają wycofywanie depozytów zgromadzonych w euro z krajowych instytucji finansowych. Efekt dotyka większości państw unijnych, powodując znaczące straty ekonomiczne w krajach unijnego jądra, a w rezultacie waluta euro staje się pierwszą ofiarą kryzysu. UE jako instytucja byłaby prawdopodobnie następną, dodatkową ofiarą, w związku z tym, że wspólny rynek i swoboda przepływu ludzi zostałaby zagrożona przez przywrócenie kontroli granicznych i kapitałowych. W ramach tego scenariusza poważne trudności gospodarcze, oraz pęknięcia polityczne doprowadziłyby do załamania się ładu społecznego. Gdyby upadek był nagły i nieoczekiwany, z dużym prawdopodobieństwem doprowadziłoby to do globalnej recesji i kolejnej Wielkiej Depresji.

2) Scenariusz Powolnego Upadku – Europie udaje się uniknąć najgorszych aspektów obecnego kryzysu, ale nie powiedzie się jej przedsięwziąć koniecznych reform strukturalnych. Choć państwa członkowskie wchodzą w okres niskiego wzrostu gospodarczego, trzymają się razem w celu uniknięcia większego kryzysu politycznego i ekonomicznego. Instytucje UE dalej działają, lecz niezadowolenie społeczne wciąż pozostaje wysokie. Waluta euro przetrwa, ale nie stanie się rywalem dla dolara, czy renminbi [RMB, tzw. yuan, przyp. B.B.]. Lata stagnacji spowodują zanik obecności Europy w polityce międzynarodowej, a kraje członkowskie dokonają renacjonalizacji swojej polityki zagranicznej.

3) Scenariusz Renesansu – jest oparty na podobnym wzorze kryzysu i odnowy, którego Europa wiele razy doświadczyła w przeszłości. Po dotarciu do krawędzi otchłani, większość europejskich liderów zgadza się na skok ku federalizmowi. Opinia publiczna wspiera ten krok z uwagi na poważne zagrożenia związane z zachowaniem status quo. Bardziej federacyjna Europa może zacząć działać w gronie zawężonym do rdzeniowych państw członkowskich należących do strefy euro, lecz niektóre z nich mogą się ostatecznie wyłamać, lub przyjąć postawę „czekaj i obserwuj”.

Z perspektywy Stanów Zjednoczonych najkorzystniejszy byłby drugi scenariusz, ponieważ Powolny Upadek pozwoliłby prawdopodobnie uniknąć ryzyka globalnego kryzysu, a jednocześnie umożliwiłby wyeliminowanie Europy jako gracza geopolitycznego na długie dekady. Należy spodziewać się aktywnego zaangażowania Waszyngtonu na rzecz jego realizacji, co będzie wyrażać się np. we wspieraniu pełnego Brexitu, pomniejszych tendencji odśrodkowych i rozbieżności gospodarczych wewnątrz UE. Jeśli administracji Trumpa uda się przezwyciężyć doraźny bunt części amerykańskich elit politycznych, oraz doprowadzić do całkowitej implementacji swoich rozwiązań, możemy stać się świadkami bezpośredniego zaangażowania USA po stronie sił eurosceptycznych i populistycznych w peryferyjnych państwach UE, które mają jednak znaczenie geopolityczne dla Stanów Zjednoczonych. W tym kontekście obiecująco dla Waszyngtonu mógłby wyglądać także „Renesans”, ponieważ „skok ku federalizmowi” odbyłby się zapewne kosztem dalszego okrojenia UE, lecz trudno przewidzieć, czy największe i najbogatsze narody europejskie rownież nie zbuntowałyby się przeciwko takiemu rozwiązaniu, co w rezultacie doprowadziłby do scenariusza pierwszego. Dodatkowym ryzykiem byłoby również upodmiotowienie UE w razie sukcesu operacji konsolidacyjnej, ponieważ sfederowany rdzeń Europy stałby się dla USA geopolitycznym konkurentem.

Preferencje Moskwy pozycjonują powyższe scenariusze niemalże odwrotnie, co prędzej czy później prawdopodobnie doprowadzi do nowej konfrontacji rosyjsko-amerykańskiej, niezależnie od początkowych deklaracji nowego prezydenta USA. Dla Rosji najgorszy wariant to właśnie „Powolny Upadek”, ponieważ gwarantuje on obecność amerykańską w Europie, z obecnością militarną włącznie, zwłaszcza w bezpośrednim sąsiedztwie Rosji, czyli w Europie Środkowej, a w miarę możliwości Waszyngtonu także Europie Środkowo-Wschodniej. Jednocześnie zabrakłoby realnej konkurencji dla amerykańskiej hegemonii na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Scenariusz pt. „Renesans” byłby dla Rosji korzystny w tym względzie, że mógłby doprowadzić do wyłonienia silnego, europejskiego ośrodka geopolitycznego, co podważałoby amerykańską hegemonię w tej części globu, oraz prowadziło do dalszej policentryzacji areny międzynarodowej. Upodmiotowiona Europa dążyłaby prawdopodobnie do stworzenia europejskiej armii, co dodatkowo osłabiłoby więzi transatlantyckie. Choć konsekwencje scenariusza „gwałtownego Upadku” dotknęłyby również boleśnie Rosję, rozpad UE i „renacjonalizacja” polityki państw europejskich zostałaby w Moskwie przywitana z radością i umożliwiłaby powrót do bliskiej bilateralnej współpracy z największymi partnerami europejskimi, jak Niemcy, czy Francja.

Dla Chin realizacja „Powolnego Upadku” byłaby niekorzystna z tego samego powodu, dla którego jest to najlepszy scenariusz dla Amerykanów – pozwoliłby bowiem Waszyngtonowi na długotrwałe zabezpieczenie swoich interesów w Europie, Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie poprzez symboliczną (choć dokuczliwą dla Rosji) obecność militarną i polityczną, w oparciu o wasalną postawę swoich lokalnych państw klienckich. Pozwoliłoby to Amerykanom na przerzucenie głównego ciężaru swojej aktywności na Pacyfik, co stanowi główne zagrożenie dla Pekinu. Gwałtowny „Upadek” i światowy krach uderzałby w interesy gospodarcze Państwa Środka, oraz przeczyłby statycznej dynamice geopolityki chińskiej. Względnie najlepszym rozwiązaniem byłby dla Chińczyków „Renesans”, ponieważ wiązałby aktywność Amerykanów w Eurazji i jej okolicach (m. in. poprzez rozpaczliwe dążenia Waszyngtonu mające na celu niedopuszczenie do utworzenia jakiejś formy Bloku Kontynentalnego i uporządkowania przez Eurazję swojego otoczenia geopolitycznego), choć wówczas euro stałoby się poważną konkurencją zarówno dla renminbi, jak i dolara.

Polska powinna być gotowa na wszystkie trzy scenariusze. Przy wariancie najmniej prawdopodobnym, czyli odrodzeniu UE jako struktury mocniejszej i silniej scentralizowanej, w interesie Polski (i samej Europy) leży, aby była to integracja pozbawiona obecnej aksjologii kulturowej (pisząc wprost: lewicowo-liberalnego Kulturkampfu), czyli realnie szanująca różnorodne tożsamości narodowe, kulturowe i religijne państw członkowskich – w odróżnieniu od glajszachtującego, radykalnego (i skazanego na klęskę) eksperymentu „tęczowo-kosmopolitycznej” urawniłowki. Najbardziej prawdopodobny „Powolny Upadek” powinien stać się okazją do rozwoju kontaktów bilateralnych ze wszystkimi sąsiadami, oraz umacnianiu własnej podmiotowości, a także bliskich więzi multilateralnych w szeroko pojmowanym regionie. W innym przypadku ewentualny gwałtowny „Upadek” zastanie nas w skrajnie niebezpiecznym otoczeniu geopolitycznym, tak jak ma to miejsce obecnie – bez wiarygodnych partnerów, bez realnych sojuszników i bez alternatyw.

Bartosz Bekier

Jeden komentarz

  1. Порошенко обвинили в попытке бегства
    Бывший депутат Верховной Рады Владимир Олейник заявил, что украинский президент Петр Порошенко планирует сбежать в Испанию. Об этом парламентарий рассказал на своей странице в Facebook.
    По словам Олейника, таможенники и сотрудники Службы безопасности Украины сообщили ему, что в январе Порошенко «отправил в Испанию два самолета с деньгами и художественными ценностями». «Оформили груз как дипломатический. Посол в Испании – друг Пети. Главная его дипломатическая миссия – присмотреть за домом Порошенко. Он потом будет всех убеждать, что бежал с Украины с ручной кладью», – написал депутат.
    Naprawdę lepszy złodziej od Janukowicza. Ma to po ojcu. Stary odsiedział parę lat.

Dodaj komentarz