Chiny: Wyrzucić kupców ze świątyń!

11. Panczen Lama, drugi najważniejszy przywódca duchowy tybetańskich buddystów, skrytykował ostatnio niektóre tendencje we współczesnym buddyzmie i gorąco zachęcał jego wyznawców do patriotyzmu. Cieszący się poparciem władz chińskich Panczen Lama (imię świeckie Gjalcen Norbu) został wybrany na swój duchowy urząd w 1995 roku, mając zielone światło od rządu, mimo że oficjalnie Chiny są państwem ateistycznym.

Panczen Lama stwierdził, że w miarę rozwoju handlu buddyzm znalazł się w niebezpieczeństwie komercjalizacji. – W niektórych miejscach czyni się z klasztorów kurę znoszącą złote jajka, zmienia się je w rodzinne biznesy albo przekształca w sklepy, podczas gdy niektórzy fałszywi żywi Buddowie i fałszywi mnisi używają wątpliwych nauk, by oszukać wiernych. – powiedział duchowny. Oświadczył ponadto, że religia powinna dopełniać się z patriotyzmem: – Historyczna misja religii w tym czasie to kochać naród i wiarę oraz przyczynić się do wielkiego dzieła odrodzenia narodu chińskiego.

Wystąpienia obecnego Panczen Lamy w mediach mają zbudować jego autorytet wśród ludności Tybetu. W przeciwieństwie do 14. Dalaj Lamy Tenzina Gjaco, którego rząd chiński uznaje za antypaństwowego separatystę, Gjalcen Norbu został wybrany przy pełnej aprobacie władz.

(na podst. Asahi Shimbun oprac. M.G.)

11. Panczen Lama i prezydent Chin Xi Jinping (fot. za english.cntv.cn)

Jeden komentarz

  1. Kto go wybrał? Władze, czy jacyś niezależni mnisi odkryli w nim reinkarnację poprzednika? W sumie buddyzm jest religią bez Boga, choć czasami niektóre odłamy czcą jakieś siły, głównie hinduskie.

Dodaj komentarz