Polska: Rodzi się coraz więcej dzieci

Według danych NFZ i systemu PESEL rodzi się w Polsce coraz więcej dzieci. W styczniu tego roku przyszło na świat 32 tysiące noworodków, a więc o 2,3 tysiąca więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Izby porodowe szpitali przeżywają prawdziwe oblężenie, coraz trudniej jest zdobyć miejsce w bardziej renomowanych placówkach.

Zdaniem ekspertów trend ten powinien się w najbliższym czasie utrzymać ze względu na splot tak korzystnych czynników jak niskie bezrobocie, wydłużone urlopy rodzicielskie, a także program 500+. Nie jest wykluczone, że w całym 2017 roku urodzi się 400 tysięcy dzieci, co byłoby najlepszym wynikiem od 2010 roku. Dane NFZ mogą się jeszcze poprawić, gdyż Narodowy Fundusz Zdrowia dysponuje jedynie raportami z publicznych szpitali.

Rzeczony trend utrzymuje się od listopada, kiedy to zaobserwowano wyraźny wzrost liczby porodów w porównaniu do listopada 2015 roku, co skłania do szukania przyczyn w programie 500+, który wprowadzono w marcu ubiegłego roku. Zdaniem Bartosza Marczuka, wiceministra pracy i polityki społecznej, szczęściem w nieszczęściu naszego kraju jest fakt, że problemy demograficzne Polski mają charakter ekonomiczny, a nie kulturowy, więc można je rozwiązać poprzez programy socjalne. Demografowie zachowują jednak wstrzemięźliwość, ponieważ obecny trend może być efektem realizowania odroczonych decyzji o rodzicielstwie i tym samym mieć jedynie tymczasowy charakter.

(na podstawie forsal.pl opracował RS)

3 komentarze

  1. Mnie ciekawi ile to będzie kosztowało i jak się ta tendencja utrzyma kiedy skończy się kasa na zasiłki. Może zamiast zwyczajnego dawania forsy za rodzenie dzieci dobrze byłoby poluzować z podatkami (np odliczenia na dziecko) i zrobić porządek z wyzyskiem na rynku pracy, żeby Polacy mogli sami zarobić na siebie i swoje dzieci, a nie liczyć na państwową jałmużnę na którą też ktoś narobić musi, bo rząd nie ma własnych pieniędzy, ma tylko nasze.

  2. Oby była to trwała i głeboka zmiana

  3. Tomasz Koziej

    Nasuwa się pytanie – czy to wszystkie polskie dzieci…

Dodaj komentarz