USA: Co nas obchodzi Ukraina?

Rex Tillerson zszokował ministrów spraw zagranicznych krajów grupy G7 swoją wypowiedzią na temat Ukrainy.

Dlaczego amerykańskich podatników ma interesować Ukraina? – takie pytanie zadał sekretarz stanu USA Rex Tillerson na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych krajów grupy G7, które odbyło się wczoraj we Włoszech.

Minister spraw zagranicznych Francji Jean-Marc Ayrault, który zrelacjonował rozmowę mediom, odpowiedział Tillersonowi, że amerykańskim podatnikom powinno zależeć na „silnej politycznie, bezpiecznej i silnej ekonomicznie” Unii Europejskiej.

Jak podaje agencja Bloomberg, pytanie całkowicie oszołomiło dyplomatów i „dało do myślenia” europejskim politykom w kwestii ewentualnego złagodzenia sankcji USA wobec Rosji, pomimo ostatniego wzrostu napięcia pomiędzy oboma krajami. Wcześniej Tillerson wypowiadał się za utrzymaniem sankcji USA i EU nałożonych na Rosję po aneksji Krymu.

Rzecznik Departamentu Stanu proszony o wyjaśnienie pytania Tillersona nazwał je „zwrotem retorycznym”.

(Na podst. Kresy.pl)


2 komentarze

  1. Zdaje się, że kogoś ta brudna wojenka drogo wyszła skoro martwią się „co powiedzą podatnicy ?”. Przy USA taki Piłat to umywał ręce w czystej gnojówce.
    A co do silnej ekonomicznie i bezpiecznej UE to jestem zainteresowany, nawet bardziej niż amerykańscy podatnicy, jak to będzie realizowane przy jednoczesnym wpuszczaniu przez jej władze całych hord jeśli nie terrorystów to na pewno darmozjadów …

  2. Czyli może jest jakaś szansa dla nas na odczepienie się od tej cholernej Ukrainy. Miejmy także świadomość, że w miarę dogadywania się z różnymi stronami, taki Tillerson może zacząć się również zastanawiać: „Dlaczego amerykańskich podatników ma interesować Polska?”.

Dodaj komentarz