RPA: Janusz Waluś może wyjść na wolność

5 maja sąd w Bloemfontein ma podjąć decyzję w sprawie ewentualnego zwolnienia warunkowego Janusza Walusia.

Polak mógł wyjść z więzienia już przed rokiem. Decyzję o zwolnieniu podjął wówczas sąd w Tshwane. Ministerstwo Sprawiedliwości złożyło jednak apelację. O tym, że kolejna rozprawa ma odbyć się na początku maja, poinformowała córka skazanego Ewa Waluś.

Początkowo rozprawa miała mieć miejsce w sierpniu, ale termin został przyspieszony. – mówi Michał Zichlarz, autor książki „Zabić Haniego. Historia Janusza Walusia”.

Nawet jeśli sąd zgodzi się na zwolnienie warunkowe, nie wiadomo, czy Polak będzie mógł wrócić do ojczyzny. Zichlarz przypomniał okoliczności zwolnienia w 2015 r. Clive’a Derby-Lewisa, nieżyjącego już dziś inspiratora czynu Walusia, który też został skazany na dożywocie.

Zwolnienie było obwarowane tyloma warunkami, że przypominało areszt domowy. Derby-Lewis miał zakaz publicznych wystąpień i opuszczania domu bez informowania władz. – mówi Zichlarz. Zarazem ocenia, iż w przypadku Walusia „sytuacja jest jednak inna” i „istnieje prawdopodobieństwo powrotu do ojczyzny”. Skazany zrzekł się bowiem obywatelstwa RPA i jest już tylko obywatelem Polski. W dodatku w jego sprowadzenie do kraju zaangażowało się polskie Ministerstwo Sprawiedliwości. Ono samo podkreśla, że działania te miały miejsce jeszcze za rządów PO i była to standardowa procedura, podejmowana w przypadku każdego Polaka skazanego za granicą, który wystąpi z takim wnioskiem.

Na niekorzyść Walusia działa fakt, iż w RPA postać Chrisa Haniego została po zakończeniu apartheidu wyniesiona do rzędu otaczanych czcią bohaterów.

W niedawnych uroczystościach w rocznicę śmierci komunisty uczestniczył prezydent kraju Jacob Zuma. – przypomina Michał Zichlarz. W starania o uwolnienie Janusza Walusia miało się natomiast zaangażować nawet kilku polskich polityków.

Nie kwestionując zbrodni Walusia, trzeba uznać go za więźnia politycznego. Już kilkanaście lat temu powinien nabyć prawo do zwolnienia, jednak jest taktowany inaczej niż sprawcy o wiele poważniejszych zbrodni, w które obfitował okres upadku apartheidu. – stwierdził jeden z nich, poseł Tomasz Rzymkowski z klubu Kukiz’15.

(Na podstawie rp.pl)

Dodaj komentarz