USA: Umowa z Iranem do zmiany?

Sekretarz stanu Rex Tillerson poinformował, że prezydent Trump nosi się z zamiarem rewizji porozumienia nuklearnego z Iranem (JCPOA), które zostało zawarte w lipcu 2015 roku podczas konferencji we Wiedniu. Szef amerykańskiej dyplomacji przyznał, że Iran wywiązuje się ze swej części umowy, jednak jego zdaniem „nadal pozostaje sponsorem terroryzmu„.
Oświadczenie zostało zawarte w liście do spikera Izby Reprezentantów Paula Ryana. Na łamach dokumentu Tillerson przyznaje, że Iran wypełnia swoje zobowiązania, jednak „pozostaje czołowym państwowym sponsorem terroryzmu na różnych płaszczyznach, stosując rozmaite metody„. W liście można znaleźć zapowiedź wszczęcia międzyresortowego przeglądu JCPOA, której celem jest „określenie, czy zniesienie sankcji na Iran wskutek zawarcia ugody korzystnie wpływa na narodowe bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych„.
Umowa JCPOA (Joint Comprehensive Plan of Action) została podpisana 14 lipca 2015 roku we Wiedniu, zaś jej sygnatariuszami były Iran, USA, Rosja, Chiny, Francja, Wielka Brytania i Niemcy. Na jej mocy inspektorzy z ramienia ONZ uzyskali dostęp do irańskich instalacji nuklearnych. W zamian za to mocarstwa zobowiązały się do stopniowego zniesienia sankcji, które ma nastąpić w całości w 2023 roku.

(na podstawie rt.com opracował RS)


2 komentarze

  1. Po mojemu USA nie może mianować się „komisją rewizyjną” międzynarodowej umowy, może co najwyżej ją wypowiedzieć. A to będzie jednostronna decyzja, która podważy wiarygodność Stanów jako wiarygodnego partnera (nikt nie będzie się układał z krajem, który grymasi jak niewychowany dzieciak). Poza tym administracja Trumpa nie cieszy się popularnością wśród włodarzy UE, więc próba namuszania Francji i Niemiec do zmian w umowie to raczej życzeniowe myślenie niż realna polityka. Rosja i Chiny na pewno się nie zgodzą, a poprzeć ten pomysł mogą co najwyżej angole, ale taka postawa zepchnie ich do roli amerykańskich marionetek.
    Jeśli USA zerwą umowę to umocnią tylko podziały między sobą, a Rosją i Chinami stawiając przy tym UE w kłopotliwym położeniu (co mnie akurat cieszy) bo porozumienie z Iranem było przedstawiane jako „osiągnięcie unijnej dyplomacji” i jego zerwanie będzie oznaczać że Bruksela łatwo ulega naciskom i nie umie prowadzić niezależnej polityki.

  2. Ta wypowiedź to kolejny dowód agresywnej polityki USA i szukania pretekstów do ukształtowania świata wg życzeń USA za wszelką cenę . Nie ukrywam że czuję się rozczarowany polityką Donalda Trumpa ( zresztą przywódcy Rosji , Chin , Iranu , Syrii i Filipin także i im podobnych państw także ) . Podczas kampanii wyborczej wydawało sie że jego zwycięstwo będzie kontynuacją polityki Baracka Obamy i przyniesie światu to czego najbardziej oczekiwał: upragniony pokój w porozumieniu z Chinami , Rosją , Syrią i Turcją , Irakiem i Iranem i ostateczne zwycięstwo nad terroryzmem ( przynajmniej w skali strategicznej ) . Tymczasem jest na odwrót : jeśli USA nie zmieni swoich wypowiedzi może popełnić błąd ( „uruchomić bieg wypadków od którego nie będzie już odwrotu” – chiński polityk o amerykańskich działaniach wobec KRLD ) który skończy się III wojną światową .
    Podsumowując: polityka Donalda Trumpa bardzo przypomina 2 poprzednich prezydentów USA którzy również nakręcali światowe konflikty : Lyndon Johnoson ( wojna w Wietnamie , Kambodży i Laosie 1961-75 ) , Ronald Reagan ( ataki na Libię 1981 , wojna w Libanie 1978-1990 ) . Natomiast Amerykański atak na Irak w 2003 był słuszny bo S. Hussain był tak samo nieobliczalny jak Kimowie ( Ir Sen , Dzong Ul , Dzong Un ) w KRLD .

Dodaj komentarz