USA: Nagonka na Tulsi Gabbard za popieranie Syrii

Liberałowie w USA organizują nagonkę na pochodzącą z Hawajów członkinię Izby Reprezentantów Tulsi Gabbard. Powodem ich oburzenia jest to, że na przestrzeni ostatnich dwóch lat Gabbard odwiedziła kilkukrotnie Syrię, chcąc zbadać sytuację na miejscu. Rozmawiając zarówno ze zwykłymi Syryjczykami, jak i przedstawicielami lokalnych władz, zetknęła się tam z sytuacją diametralnie inną od linii propagandowej mediów i establishmentu. Później jako osoba publiczna skutecznie ją zanegowała, zyskując rozgłos na całym świecie. Jednak przysporzyło jej to licznych wrogów, zarówno wśród liberalnej większości w Partii Demokratycznej (z którą sama jest związana) jak i u neokonserwatywnej części Republikanów.

Działania tych środowisk przeciwko niej nasiliły się zwłaszcza ostatnio, ponieważ Gabbard wprost zanegowała winę prezydenta Asada w związku z rzekomym atakiem chemicznym w Khan Szajchun. Oprócz niej w Kongresie znalazło się zaledwie kilku innych Reprezentantów, którzy ośmielili się wyrazić pewne wątpliwości – jednak ci uczynili to w dużo ostrożniejszy sposób, jak Walter Jones z Płn. Karoliny – stwierdzając, iż potrzeba solidniejszych dowodów, by mówić o jakiejkolwiek winie prez. Asada.
W nagonkę na hawajską polityk bardzo zaangażowały się media głównego nurtu, przy czym zarówno „liberalny” CNN jak i „konserwatywny” FoxNews zasadniczo trzymają się tej samej wersji. Oczywiście czynią to na swój sposób – „tylko informując”, cytując opinie „ekspertów” (najczęściej powiązanych z różnymi podejrzanymi klikami i organizacjami mającymi rzekomo promować „demokrację”, „rozwój” i tym podobne rzeczy). W działaniach tych prym wiedli Howard Dean z Komitetu Partii Demokratycznej (DNC) oraz Neera Tanden, szefowa Centrum dla Amerykańskiego Postępu. Oboje zwrócili się z apelem do mieszkańców Hawajów, by ci nie głosowali na Gabbard w następnych wyborach.

Jednak jak na razie wygląda na to, że hawajska senator nie straci stanowiska w 2018 roku: mieszkańcy Hawajów, w dużej mierze dzięki działalności aktywistów i mediów społecznościowych, podeszli bardzo sceptycznie do tego apelu. Nadto, w ostatnich wyborach Gabbard wygrała z republikańskim kontrkandydatem miażdżącą przewagą 81 proc. głosów (w stosunku do pozostałych 19% oddanych na niego), a swoją kontrkandydatkę w prawyborach Demokratów pokonała zyskując 85 proc. głosów. Gabbard jest również niezwykle popularna ze względu na swe działania na rzecz weteranów wojennych (sama ma za sobą lata służby frontowej w US Army) oraz doceniana za działalność społeczną, promocję sportu i aktywnego wypoczynku.

(na podst. FoxNews, CNN oprac. MM)

2 komentarze

  1. No coż. Nie tak dawno USA podbiła Hawaje to jeszcze syjonisci sie tam nie zagniezdzili na dobre

  2. Takich kobiet nam potrzeba!

Dodaj komentarz