Syria: Koalicja zestrzeliła samolot sił rządowych, trwają walki

Dzisiaj około południa doszło do zestrzelenia syryjskiego samolotu bojowego Su-22M4 przez siły Koalicji pod przewodem USA. Maszyna według planu miała dokonać nalotu na pozycje Państwa Islamskiego w okolicach Rakki, jednak zestrzelono ją nad miejscowością Resafa (około 20 km przed dotarciem do celu). Informacje te chwilę temu podało syryjskie Ministerstwo Obrony.

W stronę okupowanego przez ISIS miasta przemieszcza się zgrupowanie syryjskiego wojska – idąc wzdłuż linii pozycji kurdyjskich wypierali ISIS, sami jednak ryzykując sporo, gdyby USA i ich proxy-Kurdowie zdecydowali się ich zaatakować. Obecnie siły te są w odległości ok. 40 km od Rakki. Oprócz tego, od wielu dni miasto jest już atakowane przez SDF, mocno wspomagane przez Amerykanów i „ochotników zagranicznych” (do tego stopnia, iż wielu weteranów US Army oraz innych państw walczy szeregach kurdyjskiego SDF, nosząc ich mundury i dystynkcje). Swoisty wyścig o to, kto pierwszy odbije z rąk ISIS jedno z ważniejszych miast Syrii, nabiera tempa – jego stawką jest możliwość decydowania o losach tej części kraju.

Oprócz tego rozpoczęły się starcia między siłami rządowymi a kurdyjsko-arabskim SDF w okolicy tamy Tabka.

Tego samego dnia miało dojść także do irańskiego uderzenia na pozycje ISIS we wschodniej Syrii (okolice miasta Deir Ezzor) – rakiety balistyczne średniego zasięgu z terytorium Iranu wystrzeliła Gwardia Rewolucyjna (IRGC).

Sytuacja rozwija się dynamicznie.

 

5 komentarzy

  1. zestrzeliwanie amerykańskich samolotów będzie dokonywała Syria. Nie nastąpi to jednak wcześniej jak na jesieni, z uwagi na to, że mimo iż Syria dysponuje całkiem dużą ilością odpowiednich środków, cierpi na brak personelu obsługującego. Dopiero jesienią zakończą pojawią się w Syrii osoby które teraz przechodzą wielomiesięczne przeszkolenie w Moskwie.

  2. Z niepotwierdzonych informacji wychodzi mi na to że do zestrzelenia doszło przez pomyłkę. Su-22 atakował pozycje ISIS ale koalicja zareagowała bardzo nerwowo. To że nie maja nic przeciwko atakom na armię rządowa wiemy już po al-tanf. Być może nie spodziewali się może tak szybkiej ofensywy SAA przez nizinę maskanah, być może nie są pewni morale jednostek które służą za osłone tabki. Bardzo możliwe że wszystkie wartościowe oddziały uczestniczą w walkach o Rakkę a na pozostałych odcinkach frontu jest jakaś szkieletowa obsada, być może lokalnych milicji plemiennych. ISIS też próbowało wczoraj akcji zaczepnej przeciw SDF w dolinie rzeki Khabur, na wschodzie kraju, możliwe że też z tego powodu.

    Masdar dokumentuje słuszną odpowiedź rosjan. Oświadczyli że będą śledzić wszelkie zagrożenia powietrzne i traktować je jako potencjalne cele. https://www.almasdarnews.com/article/russia-terminates-air-incident-prevention-agreement-us-downing-syrian-jet/
    https://www.almasdarnews.com/article/russian-military-track-coalition-jets-targets-syria-ministry-defense/

    Jest i niejasna (celowo?) moim zdaniem odpowiedź amerykanów. https://www.almasdarnews.com/article/pentagon-changes-disposition-us-led-coalition-aircraft-syria/

    Na to kto pierwszy podkuli ogon wskaże dopiero obecność lub brak kolejnych podobnych incydentów.

    Prędkość natarcia Tygrysów zmusiła koalicję do odcięcia im drogi w stronę rakki od południa co widać choćby na tej mapie w okolicach miasta Shaikh al Jimal
    http://syriancivilwarmap.com/

    Wygląda jednak na to że armia wybiera się w stronę deir ez zor. Najwyższa pora odblokować miasto po chyba czterech bądź pięciu latach oblężenia.

  3. Su-22 zestrzelił amerykański pilot w amerykańskim samolocie z amerykańskiego lotniskowca a nie żadna koalicja.

  4. moherowy beret

    USA i Arabia Saudyjska starają się ze wszystkich sił zniszczyć „okrutnego” dyktatora w Syrii,a nie Państwo Islamskie.Natomiast dyktatora można spotkać samego bez ochrony w mieście i na bazarze.Ciekawa jestem czy jakikolwiek prezydent w Europie odważyłby się poruszać bez ochrony za plecami lub znaleźć się np. na bazarze.

Dodaj komentarz