Syria: Miasto Al-Sukhnah wyzwolone, nadchodzi odsiecz dla Deir Ezzor

Dziś we wczesnych godzinach porannych syryjskie siły rządowe, wspomagane przez milicje plemienia Szajtat zajęły miasto Al-Sukhnah (liczące przed wojną ok. 18 tys. mieszkańców) – strategicznie usytuowane na drodze wiodącej do Deir Ezzor. Tym samym upadł ostatni większy bastion ISIS, blokujący siłom rządowym możliwość wysłania odsieczy dla Deir Ezzor – głównego miasta prowincji o tej samej nazwie, obleganego przez dżihadystów od końca 2013 roku.

Miasto Al-Suknah

Podchodząc pod miasto, zajęto wzgórze Dżabal Tuntur i tereny wokół jaskini Dawahikiyah. Na czele z 5. Korpusem Syryjskiej Armii Arabskiej, w natarciu brały udział ochotnicze Narodowe Siły Obrony (NDF), siły Hezbollahu oraz 18. Dywizjon Czołgowy.

Żołnierze syryjscy na wzgórzu Dżabal Tuntur

W ofensywie brali także udział ochotnicy z brygady Liwaa Al-Fatemiyoun (złożonej z afgańskich szyitów, uzbrojonych przez Iran) – którym udało się zablokować drogę z Al-Sukhnah do Deir Ezzor, odcinając ISIS możliwość wycofania sił. Starcia były zacięte, 4 lipca poległ także jeden z dowódców polowych Hezbollahu, znany jako Fadi Shahouri. W niszczeniu pozycji Daesz pomogły wydatnie uderzenia lotnicze prowadzone bez przerwy przez Rosjan oraz wsparcie ich artylerii. Następnie, obchodząc miasto wroga od północy, zamknięto pierścień oblężenia wokół niego.

W tej sytuacji 5 sierpnia można było rozpocząć natarcie na samo miasto. Prowadzono je z trzech kierunków:

Na czele z siłami 5. Korpusu, Syryjska Armia Arabska rozpoczęła szturm na bezpośrednio sąsiadujące z miastem wzgórze Tal Musharifah; skutkowało to serią intensywnych starć, ciągnących się przez całe sobotnie popołudnie. Fanatycy tzw. Państwa Islamskiego stawiali zacięty opór. W walkach zginął dowodzący obroną Al-Sukhnah „emir” Państwa Islamskiego – Muawija Al-Hadirmi Al-Zabarjandi. Ostatecznie pod koniec dnia siłom rządowym udało się wejść do miasta od południa i południowego zachodu. Jednak starcia trwały nadal, przeciągając się do godzin nocnych.

Syryjska korespondentka wojenna – z żołnierzami w trakcie burzy piaskowej pod miastem

Decydujące walki o miasto rozegrały się dzisiejszej nocy – pod natarciem Syryjskiej Armii Arabskiej upadła ostatnia linia obrony ISIS i wróg zaczął się wycofywać, zostawiając za sobą wielu poległych. Około godziny drugiej rano (czasu lokalnego) siły rządowe kontrolowały już ponad 80 proc. miasta. Następnie przedarły się do jego wschodniej części, obsadzając najważniejsze strategicznie usytuowane pozycje. Stało się to dziś, we wczesnych godzinach porannych. O świcie było już jasne, że ostatni dżihadyści ISIS opuścili miasto – tracąc tym samym ostatni bastion w prowincji Homs (wideo). Nadal jednak nie można ustanowić pełnej kontroli nad całą okolicą,  ze względu na ogromną ilość improwizowanych ładunków wybuchowych (IED) oraz min pozostawionych przez ISIS w budynkach i przy drogach. Aby uniknąć niepotrzebnych strat, do czasu zakończenia rozminowywania terenu przez oddziały saperskie wojsko unika zapuszczania się w pewne części wyludnionego miasta. Jednocześnie jego wschodnie obrzeża są nadal zabezpieczane przez siły rządowe (od czasu zamknięcia Al-Sukhnah w oblężeniu), co zmniejsza ryzyko udanego kontrataku ISIS.

Obecnie trwa rozbijanie uciekających dżihadystów oraz pacyfikowanie ich kryjówek w piaszczystych pustkowiach wschodniej części muhafazy Homs i zachodniej Deir Ezzor. Po wyzwoleniu miasta armia syryjska i sojusznicy kontynuowali natarcie na południe i na wschód, zabezpieczając około 70 km² terenu. Wyzwolono także niewielkie zamieszkane punkty: Abu Kal, Duhur Radżm Al-Kan oraz Tal Al-Maleh (Wzgórza Maleh).

Po zabezpieczeniu szlaku, wyzwoleniu pobliskiej bazy T-2 oraz wzmocnieniu ofensywy posiłkami, nastąpi finalna faza operacji – odsiecz dla stołecznego miasta prowincji Deir Ezzor, obleganego nadal przez ISIS.

Stojący na krawędzi zagłady dżihadyści nie mają już gdzie uciec – toteż próbują rzucić swoje siły do ostatniej, desperackiej ofensywy na miasto-twierdzę Deir Ezzor. Walki są coraz cięższe, jednak na szczęście bombardowania syryjskiego lotnictwa skutecznie hamują zapędy dżihadystów. Nieoficjalnie wiadomo także, że garnizon w oblężonym mieście otrzymał przerzucone drogą powietrzną wsparcie w postaci grupy syryjskich komandosów.

Jednak jak twierdzi portal Al-Masdar (których źródłem w terenie jest korespondent wojenny Ibrahim Joudeh), dotarcie rządowej odsieczy do samego stołecznego miasta prowincji może zabrać nawet dwa miesiące. Obecnie trzon sił SAA w z Al-Sukhnah dzieli od zachodniej granicy muhafazy Deir Ezzor około 55 kilometrów, a do samego stołecznego miasta około 110 km. Jeżeli w tym czasie terroryści tzw. Państwa Islamskiego nie przegrupują się i nie dokonają zwycięskiego szturmu, to ich los wydaje się przesądzony. Miasta broni jednak zahartowany w bojach garnizon, którym dowodzi doświadczony generał Issam Zahreddine – na przestrzeni ostatnich lat wielokrotnie radzili sobie w bardzo trudnych sytuacjach, więc i teraz nie powinno być najgorzej.

(na podst. Al-Masdar, Twitter, FB oprac. M.M.)

 

Jeden komentarz

  1. Pewnie oddziały SAA od strony Suchny mogą dojść do miasta Deir- az-Zaur w ciagu dwóch miesiecy, tylko że najprawdopodobniej dużo szybciej dotrą do oblężonego garnizonu oddziały idące wzdłuż Eufratu kórych dzieli już tylko około 40 km, co może spowodować wcześniej zmianę kierunku działań 5 Korpusu na obecną stolicę ISISu Mayadin

Dodaj komentarz