Turcja: Koniec z dotowaniem „syryjskiej opozycji”

Przedstawiciel tzw. „Syryjskiej Koalicji Narodowej na rzecz Opozycji i Sił Rewolucyjnych” w wywiadzie dla arabskiego portalu informacyjnego Zaman el-Vasl poinformował, że Turcja postanowiła wstrzymać pomoc finansowej dla „syryjskiej opozycji”. Jak wyjaśnił turecki dziennikarz i komentator polityczny Musa Özuğurlu, dla „opozycjonistów” oznacza to utratę 320.000 dolarów miesięcznie, które otrzymywali od tureckiego rządu od 2012 r. Dla świata może jednak oznaczać coś więcej.

– Syryjska Koalicja Narodowa na rzecz Opozycji i Sił Rewolucyjnych w zasadzie nie ma żadnej realnej siły, aby wpłynąć na sytuację w Syrii. Ta struktura ma jedynie symboliczne znaczenie. Przekształciła się w organizację, która może działać tylko pod patronatem wielu liderów w Stambule i Ankarze. Po upływie pięciu lat stało się jasne, że koalicja nie ma przyszłości. Tureckie władze zrozumiały, że dalsze finansowe wsparcie tego tworu nie ma sensu, w związku z czym podjęto taką decyzję. (…). Jeśli podjętą jakiś czas temu decyzję [Stanów Zjednoczonych] o zaprzestaniu pomocy elementom opozycyjnym można wyjaśnić skoncentrowaniem pomocy wojskowej na siłach kurdyjskich w Syrii, to działania Turcji należy w takim razie rozważać jako sygnał, świadczący o dążeniu Ankary do maksymalnego skupienia się na przeciwstawieniu się kurdyjskim oddziałom samoobrony. (…). Czyli, jeśli Stany Zjednoczone porzucają jednych sojuszników, aby nawiązać współpracę z Kurdami, to Turcja mogła zdecydować się na ten krok, żeby skoncentrować swoje wysiłki na walce z Kurdami. (…). Rezygnując z udzielania pomocy materialnej opozycji, Turcja jakby wykonuje gest dobrej woli w kierunku syryjskich władz. Ten krok może złagodzić stanowisko Syrii w stosunku do Turcji. (…). Podstawowym problemem w przypadku Turcji na lądzie obecnie są Kurdowie. I być może kroki Ankary są spowodowane dążeniem do współpracy z rządem Syrii w tej kwestii, przecież w relacjach syryjskich Kurdów z Damaszkiem również obserwujemy napięcie. Czyli, jeśli patrzeć z tej perspektywy, interesy obu krajów są zbieżne. Aby osiągnąć przewagę na lądzie Turcja potrzebuje Damaszku, bo po zajęciu El-Suhny syryjska armia zmierza w kierunku Dajr az-Zaur zarówno z północny, jak i południa. (…). Oczywiście nie należy oczekiwać szybkiego nawiązania stosunków. Prawdopodobnie strony będą nadal składać ostre oświadczenia pod swoim adresem. Jednak zaprzestanie wspierania przez Ankarę Syryjskiej Koalicji Narodowej na rzecz Opozycji i Sił Rewolucyjnych oznacza, że Turcja już nie wspiera sił opozycyjnych. A to samo w sobie może zwiastować nowy etap w stosunkach między Ankarą a Damaszkiem. – mówił Özuğurlu w wywiadzie dla rosyjskich mediów.

(na podstawie sputniknews.com)

5 komentarzy

  1. Syria jest wzorem państwa nacjonalistycznego, ale dla Arabów, nie Kurdów

  2. oki, ale Kurdystan to nie tylko Turcja

  3. Mam pytanie na temat Waszego stosunku do walki Kurdów o ustanowienie własnego państwa, przecież jako nacjonaliści powinniśmy to wspierać jak najbardziej ?

    • Też mam takie wrażenie, jednak nie można pozwolić aby SDF prowadziło destabilizację Syrii

    • Xportalowiec

      Zgadza się. Popieramy niepodległościową walkę Kurdów, ale… na terytorium Turcji 🙂 Vide liczne materiały poświęcone działaniom Partii Pracujących Kurdystanu, które można znaleźć na portalu. Bo to właśnie Turcja – nie Irak i tym bardziej nie Syria – traktowana była zawsze przez kurdyjski ruch narodowy jako wróg nr 1. Opowiadamy się zarazem za pełnym utrzymaniem integralności terytorialnej Syrii, która była i jest wzorem państwa nacjonalistycznego na Bliskim Wschodzie.

Dodaj komentarz