Polska: Zmarł Ryszard Gontarz

17 sierpnia zmarł Ryszard Gontarz, dziennikarz i publicysta uważany za jednego z najważniejszych przedstawicieli tzw. „narodowego komunizmu” w okresie PRL.

Gontarz urodził się w 1930 r. Od 14 września 1948 r. służył jako młodszy referent w Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Krasnymstawie. Pod koniec 1949 r. został uwięziony na dwa tygodnie, po czym dyscyplinarnie zwolniony ze służby. Powodem były jego zatajone przed przełożonymi kontakty z weteranami Armii Krajowej oraz niewłaściwa postawa podczas służby – m.in. Gontarz nazywał strażników więzienia UB na Zamku Lubelskim „Katami z Zamku”.

W odpowiedzi na swoje ponawiane w późniejszych latach podania o rehabilitację i ponowne przyjęcie do służby w 1961 r. został zaangażowany przez Służbę Bezpieczeństwa „na etacie niejawnym” jako TW „Jasiński” (następnie „Wolanin”). Według dokumentacji zachowanej w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej dostarczył SB niewielką ilość mało istotnych informacji, a najpóźniej w styczniu 1966 r. zakończył współpracę z powodu braku dalszego nią zainteresowania.

Po usunięciu z UB rozpoczął pracę dziennikarską. W 1968 r. był jedną z głównych postaci kampanii medialnej wymierzonej w tzw. syjonistów, w tym żydowskich funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa z okresu stalinowskiego. W tym samym czasie zrealizował telewizyjny film dokumentalny polemizujący z szerzonym na Zachodzie przez środowiska żydowskie mitem „polskiego antysemityzmu” i udziału narodu polskiego w eksterminacji Żydów podczas II wojny światowej. W 1977 r. wspólnie z Bohdanem Porębą zainicjował „List 2000”, krytykujący kierownictwo PZPR skupione wokół Edwarda Gierka, m.in. za nadmierne „zażydzenie” polskiej służby zagranicznej. W 1981 r. brał udział w przygotowaniach do utworzenia Zjednoczenia Patriotycznego „Grunwald” oraz do jego najbardziej znanej akcji – wiecu pod dawnym gmachem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (8 III 1981) połączonego z żądaniami wmurowania tablicy upamiętniającej ofiary „syjonistycznych” oprawców z UB, który odbił się szerokim echem na arenie międzynarodowej. Była to pierwsza w dziejach PRL legalna manifestacja ku czci ofiar stalinowskiej bezpieki.

Okazjonalnie Ryszard Gontarz pracował jako scenarzysta kina fabularnego, m.in. napisał scenariusz do krytykującego Józefa Piłsudskiego filmu „Zamach stanu” (1980) w reżyserii Ryszarda Filipskiego, który wystąpił w nim również w roli głównej.

(Na podstawie „Biuletynu Instytutu Pamięci Narodowej” i inf. własnych opracował A.D.)

2 komentarze

  1. Kolego blady2917. On byl narodowcem. Dzieki takim jak oni udalo sie osiagnac jakis sukces w walce ze stalinowskim zydostwem. Za to byl odsuniety od wykonywania swojego zawodu nawet w „wolnej Polsce”.

  2. Wygląda na to, że stara komuna miała w swoim składzie lepszych prawicowców niż dzisiejsza „prawica” spod znaku PiS, który zamienia Polskę w kolonię USraela.
    Szkoda chłopa …

Dodaj komentarz