Syria: Starcia między Kurdami a chrześcijańską milicją, protesty arabskie

Czwartkowa noc w mieście Kamiszlo (północna Syria) nie należała do spokojnych – doszło do starć między kurdyjską milicją Asaisz (pełniącą także funkcje policji politycznej i jednostki antyterrorystycznej) a prorządową milicją chrześcijan o nazwie Sootoro, złożoną z Asyryjczyków-chrześcijan. Areną walk była centralna część miasta.

Na szczęście po kilku godzinach starcia zakończyły się – a obie strony przetransportowały swoich rannych do miejscowego szpitala. Ich powód pozostaje nieznany – wiadomo tylko, że po stronie kurdyjskiej zginął jeden milicjant Asaisz zaś kilkunastu zostało rannych, natomiast po stronie Asyryjczyków jeden z kombatantów jest w stanie ciężkim.

Nie jest to pierwszy taki przypadek w tym mieście – Kamiszlo było areną większych starć dwa lata temu, gdy siły prorządowe walczyły przeciwko oddziałom kurdyjskim. Przez ostatnie kilka miesięcy panował tam względny spokój – jednak niespodziewany wybuch starć spowodował, nie można wykluczyć dalszej eskalacji napięć. Warto też przypomnieć zeszłoroczne starcia w Hasace – gdzie Kurdowie zaatakowali syryjski NDF (odpowiednik Obrony Terytorialnej), a intensywne, trwające wiele dni starcia zmusiły syryjski rząd do wysłania samolotów, celem zbombardowania pozycji kurdyjskich. Wówczas do akcji włączyło się USA – ogłaszając, że syryjskie samoloty wojskowe nie mogą latać nad miastem.

Hasaka o kolejne z większych miast w północnej Syrii, zamieszkane zarówno przez Arabów (Syryjczyków), Kurdów oraz dwie mniejszości chrześcijańskie – Asyryjczyków i Ormian. Jednak i tam robi się coraz bardziej niespokojnie – pod koniec ubiegłego miesiąca w mieście miały miejsce demonstracje arabskich rodziców i nauczycieli. Protestowali oni przeciwko programowi nauczania, narzuconemu przez kurdyjskie władze „Rożawy” – które chcą ograniczyć nauczanie języka arabskiego – oraz przeciwko zamykaniu przez funkcjonariuszy Asaisz arabskich szkół, nie chcących się podporządkować. Hasłem przewodnim demonstracji było „Jeśli chcecie demokracji, to my chcemy języka arabskiego!” oraz „Naród syryjski jest jeden!”. Liczącą około 300 osób manifestację zakłócił wybuch bomby (winnych nie znaleziono), w którym rany odniosło troje dzieci. Jednak nie zatrzymało to protestujących – jak podało SOHR, kurdyjska Asaisz miała rozproszyć ich dopiero później, za pomocą ognia z broni palnej. Aresztowano też około dziesięciu osób.

Opiniotwórczy, kurdyjski portal „Rudaw” opublikował fragment amatorskich nagrań z protestu.

(na podst. Al-Masdar, SOHR, Reddit oprac. M. M.)

Dodaj komentarz