Ukraina: Próba zamachu na Dom Polski w Stanisławowie

Wczoraj na fasadzie Domu Polskiego (przemianowanego na  „Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego”) w Stanisławowie (przemianowanym na „Iwano-Frankiwsk”) pracownicy placówki odkryli granat. – podał lokalny portal Galka.if.ua.

Do odkrycia doszło wczoraj w porze obiadowej. Podczas profilaktycznego czyszczenia klimatyzacji pracownik techniczny Domu Polskiego, które znajduje się na pierwszym piętrze budynku przy ulicy Siczowych Strzelców, zauważył przedmiot podobny do granatu znajdujący się w metalowej rynnie.

Policjanci przybyli na miejsce stwierdzili, że granat ma hak, dzięki któremu był zaczepiony o rynnę. Galka nie wyklucza, że mechanizm ten miał doprowadzić do detonacji granatu.

Na miejsce wezwano policyjnych pirotechników, którzy zabezpieczyli teren i przystąpili do rozbrojenia ładunku. Policjant w kamizelce kuloodpornej i hełmie wyciągnął z granatu zapalnik.

Znaleziony pocisk był granatem RGD-5 (ręczny granat przeciwpiechotny). Został on oddany do policyjnej ekspertyzy. Wszczęto śledztwo w sprawie nielegalnego posługiwania się bronią, amunicją lub ładunkami wybuchowymi.

Przypomnijmy, że w marcu br. nieznani i nieujęci do tej pory sprawcy dokonali ostrzelania z granatnika Konsulatu RP w Łucku na Wołyniu. Czyn został zakwalifikowany jako akt terrorystyczny. Po tym wydarzeniu czasowo pracę przerwały wszystkie polskie placówki konsularne na Ukrainie.

(Na podst. Kresy.pl)

Komentarz Redakcji:  Będąca od 1 stycznia 2018 roku niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ Polska powinna pierwszego dnia swojej kadencji zaproponować rezolucję dot. misji stabilizacyjnej sił pokojowych ONZ na terytorium sąsiedniego państwa upadłego (d. „Ukraina”) w celu wsparcia bratniego narodu w walce z prowokatorami, „trzecią siłą” i czym tam jeszcze. (M.P.)

 

 

3 komentarze

  1. O co zakład, że na dniach się „wyjaśni”, że to dzieło rosyjskiej agentury (jeśli oczywiście temat wypłynie w jakichś mediach głównego nurtu). Prawda jest taka, że nasz rząd i jego wielki wódz przyjmą taką wersję jaka będzie odpowiadać waszyngtońskim zwierzchnikom, nie patrząc na zagrożenie dla polskiego personelu czy tym bardziej mniejszości narodowej na UPAinie. Niestety ta zaordynowana zza oceanu „bratnia miłość” będzie miała coraz wyższą cenę gdy zamachowcy, jak na razie działający niezbyt wydolnie nabiorą doświadczenia i poczucia bezkarności.
    PS czy ten funkcjonariusz na zdjęciu to „nasz” czy tylko nosi polski hełm (albo samo maskowanie)?

    • Redakcja Xportal

      To podobno „ukraiński policjant” i tak, pokrowiec we wz. 93 na pewno jest z polskiego demobilu. Ciężko powiedzieć, jaki hełm ma pod spodem.

  2. To Stanisławów to w końcu Iwano-Frankowsk, czy Iwano-Frankiwsk? Jeśli to drugie, czemu nie zmienią brzmienia innych miast jak np. „Lwiw”?

Dodaj komentarz