Adam Danek: Okiem papolatry

Papież Franciszek chyba nigdzie nie ma tylu wrogów, co w prawicowych kręgach katolickich. Paradoksalnie, postacią najbardziej znienawidzoną przez tzw. konserwatywnych katolików jest głowa Kościoła. I nic to, że jej autorytet podnosi zarówno zasada konserwatywna, jak i zasada katolicka. Uważają się za katolików prawdziwszych od innych, ale nie przeszkadza im to nazywać Ojca Świętego heretykiem. Znaleźli się nawet smarkaci „konserwatyści” – pamiętamy ich nazwiska i twarze – którzy po wyborze papieża od razu okrzyknęli go antychrystem.

Nie zamierzam się tutaj wdawać w kwestie teologiczne, ponieważ nie czuję się w tej dziedzinie dostatecznie kompetentny – ale też, wbrew swojemu przekonaniu, nie są w niej kompetentni krytycy Franciszka na prawicy. Poniższe uwagi formułuję więc z perspektywy czysto świeckiej.

Trzeba przyznać, że prawicowi obskuranci atakujący papieża już w pierwszych chwilach po konklawe zaskakująco trafnie wyczuli, iż nowy Ojciec Święty nie należy do ich świata; jest w nim przybyszem z zewnątrz. Albowiem owi konserwatywni katolicy w gruncie rzeczy nie wierzą w uniwersalizm Kościoła, a tylko w uniwersalizm cywilizacji zachodniej. W ich ukrytym lub wypowiadanym wprost mniemaniu każdy, kto chce wejść do Kościoła katolickiego, musi przyjąć tę cywilizację. Tymczasem Franciszek nie jest człowiekiem Zachodu, lecz Ameryki Łacińskiej. Ameryki leśnej, stepowej, górzystej, wiejskiej. Ameryki kolektywistycznego imperium Inków i jezuickich komun w Paragwaju. Ameryki Indian, konnych pasterzy i libertadorów. Ameryki biednej i surowej. Ameryki, gdzie katolicyzm, podobnie jak w Europie Wschodniej, był tradycyjnie mniej scholastyczny i racjonalistyczny, miał za to trudne do precyzyjnego uchwycenia, choć wyczuwalne zabarwienie pogańskie. Ameryki anachronicznej dla nowoczesnego mieszczaństwa, płomiennej pobożności ludowej i przerażających dla nowoczesnych mieszczan, płomiennych powstań i wojen ludowych. Ameryki, która wydała gauchowskiego dyktatora Juana Manuela de Rosasa; wielkiego katolickiego, antyamerykańskiego poetę Joségo Enriquego Rodó; narodowo-rewolucyjnych przywódców, jak Víctor Haya de la Torre, Lázaro Cárdenas, Getúlio Vargas, David Toro, Germán Busch, Gualberto Villarroel, Juan Domingo Perón, Víctor Paz Estenssoro; podziemnych bojowników, jak Raúl Sendic i Carlos Marighella; antyliberalnych ekonomistów, jak Celso Furtado i Osvaldo Sunkel; a w nowszych czasach antyglobalistycznych polityków, jak Daniel Ortega, Hugo Chávez, Evo Morales, Rafael Correa i Lenín Moreno.

Jako młody kapłan, papież miał związki z peronistowskim ruchem Żelazna Gwardia (Guardia de Hierro). Jest antykapitalistą, ekologiem, przeciwnikiem liberalizmu gospodarczego i plutokracji. Już same te fakty czynią go apostatą w oczach środowisk, które na serio wierzą i głoszą, że „wolny rynek” i kapitalistyczny model społeczno-gospodarczy wynikają z zasad wiary katolickiej lub wręcz do nich należą.

Czarę goryczy przeznaczoną do wypicia przez konserwatywnych katolików przelało głośne poparcie Ojca Świętego dla wpuszczania do Europy hord nielegalnych imigrantów. „Bardziej katoliccy od papieża” odpłacają mu za nie równie głośnymi oskarżeniami, że jest mięczakiem i lewakiem. Zanim przyznamy im rację, przypomnijmy sobie jednak, iż wszystko, co piszą na temat papieskich intencji i motywacji opiera się wyłącznie na ich subiektywnych ocenach i przypuszczeniach. Moje subiektywne oceny i wnioski są krańcowo odmienne. Prawicowi katolicy nie zauważają, że pod maską dobrotliwego staruszka z pogodnym uśmiechem Franciszek to twardy gracz. Za zasłoną dymną humanitarnej gadaniny spokojnie niszczy liberalną Europę Zachodnią. A ona zasługuje na zniszczenie i powinna zostać zniszczona, bo jest wrogiem Kościoła katolickiego, chyba najważniejszym na świecie. Papież niszczy ją rękami imigrantów z Trzeciego Świata, którzy na pewno nie dadzą się zindoktrynować ideologią demokratyzmu i liberalnej tolerancji, ale być może pewnego dnia nawrócą się na religię równie żarliwą, jak ich obecna, niemożliwą już do przyjęcia dla zniewieściałych i zdeprawowanych do cna zachodnich Europejczyków.

My, antyglobaliści z prawa, powinniśmy stać po stronie wszystkich sił uderzających w liberalną mumię Europy. Papież Franciszek jest jedną z nich. I jak każdy papież, jest znacznie potężniejszy, niż wydaje się ludzkim oczom.

Adam Danek

18 komentarzy

  1. Pan Danek dał niezły popis. Po Correctio filialis chyba nie powinno być wątpliwości co do Bergolio. Poza herezjami które głosi niszcząc świętą Wiarę i tym samym ową cywilizację za którą wstawia się pan Danek, sama procedura jego wyboru budzi wątpliwości. Cóż, być może mamy do czynienia z uzurpatorem i heretykiem – nie mnie to oceniać, ale módlmy się o jak najkrótszy pontyfikat.

  2. Piotr Kozaczewski

    Swego czasu Jego Świątobliwość Franciszek wypowiedział się w duchu mniej więcej takim, że trzeba przed siłami szatańskimi bronić dzieło stworzenia, a życie w szczególności. Może więc walka toczy sie o coś wiecej, niż taka czy inna cywilizacja? Może chodzi o zachowanie przy życiu ludzi, albo życia opartego o zwiazki węgla – w ogólnosci? Znane są wypowiedzi i finansistów, i technokratów, i innych depopulatorów n.t. konieczności ograniczenia liczby ludzi. Znane są wypowiedzi fanatyków sztucznej inteligencji, jak to fajnie byłoby zostawić tylko elitę i garstę ludzi do umilania zycia elicie, np. słuzbę, prostytutki etc., a reszte prac wykonywałyby automaty. Przeciwko takiemu światu zdaje sie, moimzdaniem, walczyc Papież Franciszek. Jeśli tak jest, to pozostałe tematy są, doprawdy, „wagą lekką”.

  3. Lovshak Russkij Agient

    ….ale być może pewnego dnia nawrócą się na religię równie żarliwą, jak ich obecna, niemożliwą już do przyjęcia dla zniewieściałych i zdeprawowanych do cna zachodnich Europejczyków…..

    Dobre usmiałem się do łez.. pan chyba sam nie wierzy w to co pisze

    Panie Adamie na jaką według Pana religię mieliby się nawrócić młodzi dzihadyści z krajów Afryki i Azji bosię pogubiłem, bo chyba nie na jakąkolwiek Chrystusową, no chyba że ma Pan na myśli gwałtowne pochwycenie milionów młodych muzułmanów przez Ducha Św.

    Proszę o odpowiedz na powyzsze komentarze KJ Gibelina Totalniaka – Ocena intencji jakie przyświecają papieżowi przy głoszeniu proimigranckich postaw brzmi dla mnie jak kiepski żart./

    może sie czegoś dowiemy.

    Mogę Pana zapewnić o jednym młodzi dzihadyści w dupie mają co myśli o nich Pan i ja i cała reszta z papieżem włacznie, po oddaniu im pełnej władzy na trzy dnii na kolanach i ze łzami w oczach broniłbyby Pan liberalnej i zgniłej Europy, tylko w samym kontekscie wolności słowa tego artykułu, i dostępu do internetu w ogóle.

    Powiem jak Max, ten słynny z ju es ej, moja ocena tej sytuacji jest taka

    Po obaleniu pułkownika Kadafiego, który przestrzegał jako muzułmanin przed obłędem elit europy jaki los zgotują swoim obywatelom mamy do czynienia z wojną proxy wojną w kórej narzedziem sa miliony modych muslimów, którzy jednak jako narzedzie sa jeszcze nie docenieni

    Wektory Proxy

    1.Soros i globaliści NWO uzywają ich jako proxy do wprowadzenia jednego rzadu światowego, poprzez usawiedliwienie wprowadzenia totalnego haosu z ich udziałem, a tym samym usprawiedliwienie wprowadzenia totalnego Państwa europejskiego policyjnego, do zaprowadzenia porzadku

    2. Syjoniści i bolszewicy używają ich do tradycyjnego już zniszczenia cywilizacji chrzescijanskiej zachodniej, itp itd nazwa nie ma tu znaczenia, im gorzej dla nich tym lepiej dla nas.Tradycyjnie robią z postaw antyimigranckich bacik na złe faszystowskie Niemcy, na te Niemcy w których odradza się faszyzm no bo niemożebne to by Niemiec protestował —-tego Pan chce Panie Danek

    3. Najlepsza teza to Pańska z artykułu = młodzi dzihadi narzedziem Franciszka antyglobalisty do rozprawy z liberanym swiatem. Pan chyba nie widzi jako Papolatra że to własnie Pana Idol wprowadza globalistyczna uniwersalną religie wszystkich religii dla światowego Pokoju, oczywiscie o ile nie zaprzestamy emisji szkodliwych gazów CO2 i innych metanów, i globcio bo inaczej wszyscy zginiemy

    4. Marksistka Kulturowa i Syjonistka w jednym posłuszne narzedzie zagłady swego Narodu Makrela Nergel, ma zamiar użyć bata muslimów do walki z nieposłusznymi narodami Europy jak np. Polska, uzbroi ich i powie im kto dla nich przez 20 lat był niedobry i nie chciał ich w Europie… trzeba stworzyć z nich ARMIE.

    5. NAJWIEKSZY UBAW MAJĄ CHYBA SYJONIŚCI I NEOKONY ANGLOSASKIE Z USA I WIELKIEJ BRYTANI WIDZĄC JAK EUROPA TONIE / ZAWSZE GŁUPI EUROPEJCZYCY PŁACĄ ZA NIE SWOJE WOJNY, GADDAFI PRZESTRZEGAŁ A BOLSZEWICA CLINTON RECHOTAŁA JAK SZATAN OBY ZDECHŁA SOON W MECZARNIACH JAK MAC CAIN…

    I tak na koniec tego pańskiego Peanu na cześć Franciszka antyglobalisty, wie Pan co jest najprzykrzejsze dla mnie jako chrześcijanina – w czasach fizycznej eksterminacji kościołów Wschodnich w Syrii, Iraku-Mosulu Afryce-Kenii, meczenstwa jakie nie było od wieków, ten Pana Idol nie przestaje jakim to przykładem jest gorliwość młodych muzułmanów.

    Tyle w temacie pozdrawiam

  4. I have a feeling that Pope Francis is not my Pope- where is Benedict 16th? In my opinion P. Francis represents leftist, socialist, homosexuals, Muslims, financiers but not the people he should be representing – the Catholics and the Catholic Church. Why does he kisses Muslims in their feet, or Jews in their hands, why does he only cares for the Muslims, why does he never mention about the oppressed Christians in Middle East, why, why why?

  5. Napisałem dwa słowa i dodałem video. Mój komentarz czekana moderację. Cenzura?

  6. Słowo…

    „Za zasłoną dymną humanitarnej gadaniny spokojnie niszczy liberalną Europę Zachodnią. A ona zasługuje na zniszczenie i powinna zostać zniszczona, bo jest wrogiem Kościoła katolickiego, chyba najważniejszym na świecie. Papież niszczy ją rękami imigrantów z Trzeciego Świata, którzy na pewno nie dadzą się zindoktrynować ideologią demokratyzmu i liberalnej tolerancji, ale być może pewnego dnia nawrócą się na religię równie żarliwą, jak ich obecna, niemożliwą już do przyjęcia dla zniewieściałych i zdeprawowanych do cna zachodnich Europejczyków.

    My, antyglobaliści z prawa, powinniśmy stać po stronie wszystkich sił uderzających w liberalną mumię Europy. Papież Franciszek jest jedną z nich. I jak każdy papież, jest znacznie potężniejszy, niż wydaje się ludzkim oczom”.

    …przeciw słowu

    „Uważam, że europejscy nacjonaliści powinni, mimo wszystkich zastrzeżeń, opowiedzieć się po stronie sił broniących Europy, nawet w tak schorowanej jej postaci, jaką mamy dzisiaj, a nie po stronie tych, którzy w imię urojonej, groteskowo pojmowanej „rewolucji tradycjonalistycznej” chcieliby zniszczyć Europę jako taką razem z dżihadystami. Oczywiście w obecnym – chwiejącym się dzisiaj – światowym systemie Europa odgrywa rolę politycznego agresora, ekonomicznego pasożyta i kulturowego szkodnika, a kraje i narody „Trzeciego Świata” mają prawo i obowiązek bronić się przed takim jej wpływem. Jednak możemy wyobrazić sobie w przyszłości nasz świat, w którym Europa przestanie odgrywać swoją dzisiejszą szkodliwą rolę. Natomiast jeśli Europa zostanie zniszczona, nasz świat przestanie istnieć. Bo wąsko rozumiany „nasz świat” to właśnie Europa – i bynajmniej nie mam przez nią na myśli Unii Europejskiej, z jej absurdalnymi regulacjami prawnymi pozwalającymi dziś setkom tysięcy czy milionom nielegalnych imigrantów wyłudzać „azyl” w krajach, których gospodarze wcale ich tam nie chcą”.

    http://xportal.pl/?p=28408

    W końcu jak ma być?

    • Lawrence z Kacapii

      To chyba łatwo wyjaśnić patrząc kiedy to było pisane. Od tamtej pory Le Penowa i Wilders przerżnęli wybory, Trump się do reszty wykoleił itd. Zachodniacy sami pokazali że nie można się już po nich spodziewać niczego dobrego nawet umiarkowanego oprzytomnienia, więc… Death to the West! Get’em, rapefugees! 😉

      • Komentarze jak powyższy czy zamieszczony w głównym artykule wyrażające jakąś dziką radość z niszczenia Europy Zachodniej czy szerzej Zachodu i życzące im śmierci uważam za dziwaczne z co najmniej 3 powodów:
        1.) Dziwi brak poczucia więzi z Europą Zachodnią/Zachodem – więzi natury etnicznej, rasowej, historycznej, religijnej, kulturowej itd.
        2.) Dziwi to tym bardziej, że chyba każdy z nas Polaków ma krewnych i znajomych, którzy mieszkają na „zgniłym” Zachodzie, są ich tam miliony i zresztą nadal tam wyjeżdżają.
        3.) Nie sądzę by Polska była dziś oazą Tradycji w dekadenckim świecie. Polska jest dziś częścią polityczno-ekonomiczno-kulturowego systemu zgniłego Zachodu i tonie razem z nim. Nie sądzę by polskie społeczeństwo jako całość było w lepszej kondycji duchowej i fizycznej niż społeczeństwa zachodnioeuropejskie czy zachodnie. Poziom dekadencji jest zdaje się podobny.

        Ergo: Europejczycy powinni razem stanąć przeciw wszechobecnej dekadencji i najazdowi wrogich hord.

        • Piotr Kozaczewski

          Co do tzw. Cywilizacji Zachodniej. Polacy, a może i Słowianie w ogólności, łudzą się, że zostali włączeni do tzw. Cywilizacji Zachodniej. Mam poważne wątpliwości. Na pewno nie jesteśmy tak postrzegani przez tzw. „Stary Zachód”. A zresztą, dalej wisi na Polsce obowiazująca papieska klątwa za rozpieprzenie pod Grunwaldem „karnej ekspedycji” tzw. „Cywilizacji Zachodniej” … Jeśli nas więc chcą na zachodzie tylko o tyle, o ile można nas wykorzystać (1794, 1831, 1863, 1939, 1980, 1989 …), to może nie pchajmy sie tam na siłe ani nie utożsamiajmy się z gnijacym trupem. My, Bogu dzięki, żyjemy, rozwijamy się, wzrastamy gospodarczo, chcemy miec dzieci i szanujemy starych rodziców – i tu bliższi są nam czy to Muzułmanie, czy Latynoamerykanie. Skoro Kościół wygrywał z Muslimami, a przegrywał z demoliberałami – to kto jest mniejszym zagrożeniem?

  7. Czy to znaczy, że autor tego tekstu wycofuje się ze swoich antyimigranckich poglądów jakie przebijały z jego tekstów umieszczanych na tym portalu? Ocena intencji jakie przyświecają papieżowi przy głoszeniu proimigranckich postaw brzmi dla mnie jak kiepski żart. Tak czy owak, wznieśmy toast za naszych dzielnych bojowników przeciw liberalizmowi: http://xportal.pl/?p=30515

  8. Michał Stępień

    Zgoda poza tym „Papież niszczy ją rękami imigrantów z Trzeciego Świata, którzy na pewno nie dadzą się zindoktrynować ideologią demokratyzmu i liberalnej tolerancji…” – nie docenia pan siły rażenia zachodniego konsumpcjonizmu.

  9. Swoimi działaniami oraz wypowiedziami niezgodnymi z wiarą katolicką i ludzką przyzwoitością papież Franciszek niszczy (a raczej dobija) przede wszystkim Kościół Katolicki. Społeczno-polityczne kontrowersje związane z obecnym pontyfikatem są tak naprawdę problemem pobocznym z tego względu iż papież nie jest osobą ani władczą ani kompetentną do rozstrzygania tego typu kwestii. Człowiek ten został osadzony na tronie piotrowym dzięki poparciu zachodnich liberalnych kardynałów w stylu Marxa, Kaspera, O’Briena itp. Podczas synodu o rodzinie to właśnie biskupi z Azji i Afryki byli konserwatywną opozycją względem Franciszka i wspierającej go zachodniej, liberalnej kliki więc stawianie tez że jest on niby wrogiem dla liberalnego okcydentu jest zupełnie sprzeczne z faktami nie róbmy z niego na siłę jakiegoś nowego Wallenroda.

  10. Marek Jerzy Grądzki

    Ciekawe spojrzenie na sprawę. Jeszcze bardziej ciekawe jest, czy rzeczywiście takie są intencje Ojca Świętego. Tak czy owak czas pokaże, jakie owoce wyda jego dzieło.

Dodaj komentarz