Mircea Eliade: Wierzę w zwycięstwo ruchu legionowego

 

De ce cred in biruinta Miscarii Legionare.
(„Buna Vestire”, anul I, nr.244, din 17 decembrie 1937)

 

Wierzę w przeznaczenie narodu rumuńskiego – dlatego wierzę w zwycięstwo ruchu legionowego. Naród, który na każdej płaszczyźnie rzeczywistości demonstruje taką siłę twórczą, nie może ponieść klęski na polu historii, ani staczać się ku zgubnej demokracji bałkańskiej i katastrofie burżuazyjnej.

Mało narodów europejskich otrzymało od Boga tak dużo łask, jak naród rumuński. Jedność językowa graniczy z cudem (rumuński jest jedynym językiem romańskim bez dialektów). Rumuni najsprawniej budowali państwo w Europie Południowo-Wschodniej. O zdolności do pracy umysłowej naszego narodu świadczy nasza kultura materialna i duchowa. Czy może naród, obdarzony tyloma dobrodziejstwami – biologicznymi, kulturowymi, umysłowymi – zniknąć, nie wykonawszy swojego przeznaczenia historycznego? Nie mogę uwierzyć, że naród rumuński przez tysiąc lat walczył z bronią w ręku po to, by w końcu zniknąć jak tchórz, odurzony pustymi frazesami i alkoholem, osłabiony nędzą i zdradą.

Kto nie wątpi w przyszłość naszego narodu nie wątpi również w zwycięstwo ruchu legionowego.

Wierzę w to zwycięstwo na równi z tym, że przede wszystkim wierzę w zwycięstwo ducha chrześcijańskiego. Ruch, który powstał i rozwinął się z duchowości chrześcijańskiej, rewolucja umysłowa, skierowana przede wszystkim przeciwko Grzechowi i Utracie Godności, nie jest żadnym ruchem politycznym. Jest raczej rewolucją chrześcijańską. Słowo „Zbawienie” było różnie rozumiane i przeżywane przez różne chrześcijańskie narody w trakcie historii. Ale jeszcze nigdy cały naród nie przeżywał rewolucji chrześcijańskiej, nigdy Zbawienie nie było rozumiane jako rewolucja mocy Ducha przeciwko Grzechowi i upadłej naturze.

Jeżeli wszystkie rewolucje współczesne są rewolucjami politycznymi, ruch legionowy jest raczej rewolucją umysłową i religijną. Jeżeli rewolucje współczesne mają za cel zdobycie władzy przez jakąś klasę społeczną czy jakiegoś człowieka, rewolucja legionowa ma za cel Zbawienie narodu, pojednanie narodu z Bogiem, jak to powiedział Kapitan. Zwycięstwo ruchu legionowego nie tylko odnowi cnotę naszego narodu, utworzy nową Rumunię, pełną siły i godności, lecz również utworzy nowy typ ludzi, odpowiadający nowemu porządkowi życia.

Nowy człowiek nigdy nie był tworzony przez ruchy polityczne, tylko przez rewolucje umysłowe, z wewnętrznego przeobrażenia. W taki sposób powstał nowy człowiek chrześcijaństwa, odrodzenia i tak dalej – z absolutnego prymatu tego, co duchowe nad tym, co światowe, ze zwycięstwa ducha nad ciałem. Nowym człowiek powstaje w wyniku mocnego przeżycia i prawdziwego zapłodnienia Wolnością. Wierzę w zwycięstwo ruchu legionowego, ponieważ wierzę w wolność, wierzę we władzę ducha nad determinizmem biologicznym i gospodarczym. Wstępujący do Legionu robi to, bo jest wolny. Przezwyciężył w sobie instynkt samozachowawczy, wady, strach. Legionista już nie jest niewolnikiem determinizmu i instynktów biologicznych. Wstępując to Legionu niczego nie zyskuje. Odwrotnie, poświęca swoje interesy, jego życie staje się trudniejsze, w każdej chwili może zostać aresztowany albo nawet zamordowany. Instynkty i podłe interesy są w nim zabite przez sam gest wstąpienia do Legionu. Śmiem twierdzić, że dzisiaj w Rumunii jedyni, którzy znają wolność i życie, to legioniści.

Ci, którzy Legionu nie znają, albo go zwalczają, mówią o „dyktaturze” i są zadziwieni, że dużo młodych intelektualistów spontanicznie wstępują do organizacji, w której rzekomo niszczy się „Osobowość” i panuje podporządkowanie. Mam na uwadze zjawisko nagłego zachwytu naszych polityków nad „Osobowością” i strachu, że w Rumunii nowe Osobowości nie będą miały warunków do powstania. Dobrze, ale warto zapytać, czy dużo „Osobowości” zrodził reżym „wolności” i gdzie te „Osobowości” są?

Kim oni są? I jeszcze jedno, co nasi politycy zrobili dla człowieka-”osobowości”, jaka rzeczywistą pomoc została przez nich udzielona mu, jego pracy, jego talentowi i jego zdolnościom? Co nasi politycy zrobili dla Luciana Blaga1, Arona Cortusa czy Camila Petrescu2? Czy chociaż jeden młody człowiek, „Osobowość”, został „odkryty” przez jakiegoś polityka i mianowany na stanowisko, na które zasłużyłby dzięki swojemu umysłowi i talentowi? Znane mi są tylko przypadki „odkrycia” niedorozwiniętych łajdaków, „mądrych” sekretarzy i endemicznych niegodziwców, którymi jest „odmładzany” skład personalny partii.

Ci nowi kaznodzieje, opiewający „Osobowość”, są zarazem śmieszni i kłamliwi. Mógłbym przy okazji przypomnieć, że niekwestionowane Osobowości wywodziły się z najbardziej zdyscyplinowanych i surowych zakonów katolickich. Św. Tomasz z Akwinu nie przypomina św. Franciszka z Asyżu, św. Bonawentura nie jest podobny do św. Franciszka Salezego. Osobowość kształtuje siebie niczym owoc w odpowiednim kwiatostanie, im surowsza jest dyscyplina tym jaskrawiej przejawia się osobowość.

Dyscyplina nie jest tożsama „dyktaturze”, w przeciwieństwie do twierdzeń wrogów ruchu legionowego. Dyscyplina kształtuje osobowość i potrzebuje jej – tak jak każdy akt posłuszeństwa może być aktem rozkazywania, za pomocą którego można przezwyciężyć siebie, swoje instynkty i anarchię wewnętrzną. Akt posłuszeństwa wydaje rozkaz przezwyciężenia w sobie zwierzęcia, które jest skłonne do wymówek, kontynuacji komfortowej maskarady. Dyscyplina umacnia, tworzy osobowość. W ramach takiego rozumowania średniowieczny rycerz był wolnym, albowiem przysięgał Wodzowi.

Wierzę w zwycięstwo ruchu legionowego bo wierzę w miłość. Tylko miłość przemienia zwierzę w Człowieka a instynkty w wolność. „Dilige et quod vis fac!”, powiada św. Augustyn, „Kochaj i rób, co chcesz!” Ten, kto miłuje prawdę jest wolny. Miłość przemienia istotę człowieka. I wolność jednostki miłującej nie będzie nikogo uciskała, nikomu nie sprawi bólu. Legioniści są nie tylko przyjaciółmi, lecz także i braćmi. I fala miłości jest tak silna, że powinniśmy mieć nadzieję, co najmniej nadzieję na odrodzenia narodu rumuńskiego. Na zwycięstwo ruchu legionowego.

Wierzę w przeznaczenie naszego narodu; wierzę w rewolucję chrześcijańską narodu rumuńskiego; wierzę w wolność, osobowość i miłość. Dlatego wierzę w zwycięstwo ruchu legionowego, wierzę w silną i godną Rumunię, wierzę w nowy sposób życia.

Mircea Eliade

2 komentarze

  1. Brakuje mi tu tylko dwóch przypisów zaznaczonych w tekście i wskazania skąd tekst pochodzi/gdzie został opublikowany.

    • Redakcja Xportal

      Bardzo słusznie. Źródło tłumaczenia to:

      De ce cred in biruinta Miscarii Legionare.
      („Buna Vestire”, anul I, nr.244, din 17 decembrie 1937)

      Natomiast przypisy pominęliśmy ze względu na to, że tyczyły się postaci polityków rumuńskich nieistotnych dla znaczenia tekstu.

Dodaj komentarz