Węgry: MSZ broni Polaków na Ukrainie

Licząca oficjalnie 144 tysiące członków polska społeczność na Ukrainie może liczyć na wsparcie szefa węgierskiej dyplomacji Pétera Szijjártó, który wstawił się za mniejszościami narodowymi w tym kraju. Minister spraw zagranicznych Węgier skrytykował prowadzoną przez Kijów politykę ukrainizowania członków mniejszości narodowych poprzez ograniczanie ich praw językowych.

Szef węgierskiego MSZ negatywnie odniósł się do uchylenia przez władze w Kijowe tzw. ustawy Kiwalowa-Kolesniczenki, która nadawała językom mniejszości rangę zbliżoną do ukraińskiego wszędzie tam, gdzie dana mniejszość stanowiła min. 10% ludności. Obecnie zwiększono próg do 33% ogółu społeczności w danej jednostce administracyjnej, co oznacza znaczne uszczuplenie praw mniejszości narodowych na Ukrainie.

„Rząd ukraiński postawił przed sobą dwa narodowe zadania. Pierwsze to niedopuszczenie, by mniejszości narodowe mogły się uczyć w języku ojczystym, a drugie, by nie mogły mówić w językach ojczystych” – powiedział Szijjártó. „Obecnie władze wycofują ustawę, która umożliwiała mniejszościom narodowym naukę własnego języka. W praworządnym państwie nie ma miejsca na rzeczy, które odbywają się na Ukrainie” – zaznaczył szef węgierskiej dyplomacji.

Ustawa nadająca określone uprawnienia mniejszościom narodowym uchwalona została na Ukrainie jeszcze w 2012 roku. Zapowiedzi jej uchylenia stały się bezpośrednim katalizatorem „rosyjskiej wiosny” w Donbasie i ruchów zjednoczeniowych z krajem macierzystym wśród Rosjan na Krymie.

Z kolei ustawa o szkolnictwie, przeforsowana przez post-majdanowe władze Ukrainy, znacząco ogranicza zasięg używania języków mniejszości narodowych w szkolnictwie. Wywołuje to sprzeciw Budapesztu, który widzi w tym zagrożenie dla przetrwania mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu. Zmiany w szkolnictwie zagrażają też polskim szkołom na Ukrainie. Poważne zastrzeżenia do nowych zapisów zgłaszała również Rumunia.

Oficjalnie liczba Polaków na Ukrainie wynosi 144 tysiące. Jednak wg nieoficjalnych szacunków, osób poczuwających się do związków z polskością czy też uświadamiających sobie polskie pochodzenie może być ponad milion.

W obronie Polaków na Ukrainie występowali również nacjonaliści z Jobbiku, którzy przypominali zarówno o banderowskich zbrodniach popełnionych na ludności polskiej, jak i o obecnej dyskryminacji naszych rodaków nad Dnieprem.

Sama mniejszość węgierska na Zakarpaciu jest nie tylko przedmiotem dyskryminacji ze strony ukraińskiego rządu, ale też jest nękana przez banderowców. 15 marca 2016 roku w centrum Ungwaru (Użhorodu) przeszła organizowana między innymi przez Azow manifestacja, której jednym z haseł było „Madziarzy na noże!”. Regularnie atakowane są także węgierskie miejsca pamięci, na przykład pomnik upamiętniający pochód Arpada na przełęczy Wereckiej.

(na podstawie Vgolos.com.ua)

Dodaj komentarz