„Republika Litewska”: pułk Azow wziął udział w antypolskim marszu

Banderowcy z ukraińskiego pułku Azow – Korpusu Narodowego przyjechali do aktualnej stolicy „Republiki Litewskiej” w celu uczczenia rocznicy odzyskania w 1991 roku „niepodległości” przez nadbałtycką republikę. Jednym z haseł bałto-litewskich szowinistów było zawołanie wymierzone w polskich mieszkańców Kraju Wileńskiego „Litwa dla Litwinów”.

Marsz przeszedł 11 marca ulicami Wilna – dzięki sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 roku znajdującego się czasowo w granicach tzw. Republiki Litewskiej. Uczestnicy przemaszerowali przez aleję Adama Mickiewicza, pod administracją tzw. Litwy zwaną „aleją Giedymina”, następnie dotarli na plac Łukiski. Demonstracja wystartowała z placu Katedralnego, uczestniczyli w niej między innymi znani z antypolskiego nastawienia członkowie Związku Nacjonalistów Litwy. Stałym punktem ich programu politycznego jest lituanizacja polskiej mniejszości narodowej – faktycznie stanowiącej nadal większość w rejonie wileńskim oraz solecznickim, jak i 15-20% mieszkańców miasta Wilna. Ten postulat manifestowany jest poprzez hasło „Litwa dla Litwinów”, co oznaczać ma monoetniczność tzw. Republiki Litewskiej i asymilację mniejszości narodowych.

Bałto-litewskim szowinistom towarzyszyli między innymi działacze Narodowodemokratycznej Partii Niemiec (NPD), w przeszłości podejmującej wymierzone w Polaków inicjatywy. Miało to miejsce między innymi w dawnej słowiańskiej Łęknicy pod Szczecinem (niem. Löcknitz), znajdującej się obecnie po germańskiej stronie granicy, gdzie osiedliło się stosunkowo wielu Polaków. NPD zorganizowała w 2009 roku w odpowiedzi na polskie osadnictwo kampanię „Zatrzymać polską inwazję”.

W marszu wzięli też udział banderowscy szowiniści z pułku Azow – Korpusu Narodowego. 5 marca organizacja przeprowadziła ulicami Lwowa marsz „Lwów nie dla polskich panów”. Z kolei w autoryzowanym wywiadzie dla portalu DoRzeczy.pl lider Azowa Andrij Biłeckij zarzucił Polsce dokonywanie przez setki lat ludobójstwa na Ukraińcach oraz okupację Ukrainy. Manifestacja w stolicy Małopolski Wschodniej miała na celu uczczenie Romana Szuchewycza, dowódcy band UPA, odpowiedzialnego za ludobójstwo na polskiej ludności Kresów Wschodnich. Sam Biłeckij dawał ponadto upust swoim fascynacjom „Izraelem” oraz Stanami Zjednoczonymi Ameryki, wskazując te państwa jako wzory prowadzenia polityki zgodnej z interesem narodowym.

(na podstawie azov.press, lrytas.lt, Kresy.pl)

Od redakcji:

Sojusz banderowsko-„litewsko”-niemiecki może mieć tylko jednego, wyłączywszy Federację Rosyjską, wroga. Zgadnijcie Państwo, jakiego?

Dodaj komentarz