Polska: PiS kłamał w sprawie imigrantów?

W dniu 5 kwietnia francuski dziennik „Le Figaro” opublikował wywiad z Jackiem Czaputowiczem, ministrem spraw zagranicznych w rządzie PiS. Na pytanie dziennikarza o stosunek do polityki migracyjnej UE (polegającej na próbach wmuszenia Polsce cudzoziemców), minister Czaputowicz odpowiedział, że Polska przyjęła ponad milion Ukraińców i „2700 migrantów, których przysłała nam Europa Zachodnia”. Wcześniej PiS ukrywał przed Polakami informacje zarówno na temat wielkości ukraińskiej imigracji, jak i przede wszystkim sprowadzenia do naszego kraju imigrantów wmuszanych nam przez UE.

W odpowiedzi na następne pytanie, Czaputowicz powiedział: „Polska, tak jak inne kraje Europy środkowo-wschodniej, była krajem zamkniętym podczas epoki komunistycznej. Normalne jest, że z przyczyn historycznych tolerancja różnic nie jest taka sama na Wschodzie jak na Zachodzie. (…) szanuję gest otwarcia Angeli Merkel wobec migrantów, ale potrzeba czasu, zanim ta różnorodność zostanie zaakceptowana przez polskie społeczeństwo.”, sugerując tym samym, że rząd PiS będzie stopniowo „oswajał” Polaków z koniecznością naśladowania w naszym kraju skrajnie liberalnej polityki migracyjnej Niemiec.

Mniej eksponowane, a równie warte uwagi były słowa szefa polskiego MSZ odnoszące się do UK, o której powiedział że: „podzielamy to samo (co Brytyjczycy – R.L.) pozytywne podejście do liberalizmu”, co należy rozumieć jako poparcie dla najbardziej patologicznego, wirtualnego, finansistowskiego, oderwanego od materialnej bazy wytwórczej i własnościowej, ultraliberalnego, indywidualistycznego, konsumpcyjnego i opartego na kredytach modelu kapitalizmu, a także liberalizmu politycznego.

(na podst. „Le Figaro Premium” oprac. R.L.)

Komentarz Redakcji: Widać doskonale, ile jest warta demagogia PiS o „wstawaniu z kolan”. Partia ta nie tylko płaszczy się przed Amerykanami, a nawet przed Brytyjczykami i Izraelczykami co już wyjątkowo godne pogardy, ale również świadomie i z premedytacją kłamie w kwestiach, na których buduje jazgotliwą propagandę swego rzekomego „konserwatyzmu” i „nieugiętości”. Przypomina się sytuacja, gdy w czasie kampanii wyborczej na plakatach wyborczych PiS występowała Marta Kaczyńska w zaawansowanej już ciąży, w obrączce ślubnej i w towarzystwie swojego ówczesnego męża, demonstrując rzekome przywiązanie PiS do „wartości rodzinnych”, nikt jednak nie poinformował wyborców że ojcem dziecka córki przywódcy PiS był jej kochanek z którym żyła już od kilku lat, zdradzając swojego sakramentalnego męża. Przypominają się prorocze słowa Zbigniewa Stonogi.

 

4 komentarze

  1. Każdy kto nazywa tę bandę USraelskich sługusów i euro-wazeliniarzy „Polską prawicą” powinien być powieszony z nimi na jednej gałęzi.
    Serio: gdakają o wstawaniu z kolan, degradując Polskie Wojsko i wysługując się waszyngtońskim panom, słowo „patriotyzm” nie schodzi z ich plugawych mord gdy pomagają UPAińskim wywrotowcom i litewskim „euro-atlantystom” porzucając sprawę zagrabionych Polsce miast: Wilna i Lwowa, a na to wszystko jeszcze gadanie o tradycji i narodowej kulturze podczas tajnego zalewania Polski afrykańskimi darmozjadami, islamistami (a może i terrorystami) i UPAińską piątą kolumną pod dyktat Brukseli.

  2. Oberschlesier

    A co ten Stonoga powiedział?

  3. Podobnie na Węgrzech fidesz kłamał w sprawie imigrantów wpuszczając ich „tylnymi drzwiami” w większej ilości niż komisja europejska nakazała. Szkoda że Węgrzy zagłosowali za centroprawicowymi demagogami zamiast oddać głos na co prawda nie idealnych obecnie ale nadal nacjonalistycznych działaczy Jobbiku

Dodaj komentarz