Wielka Brytania: Nick Griffin udziela poparcia Corbynowi i Partii Pracy

Były lider Brytyjskiej Partii Narodowej Nick Griffin we wpisie na Twitterze zadeklarował, że po raz pierwszy w życiu jest skłonny do głosowania na Partię Pracy. Wynika to z postawy jej obecnego przewodniczącego, Jeremy’ego Corbyna, który jako jeden z nielicznych brytyjskich polityków sprzeciwił się atakowi na Syrię i podkreślał, że niedopuszczalne jest oskarżanie jej władz o dokonanie rzekomego ataku chemicznego bez żadnych dowodów, za co spadła na niego fala krytyki ze strony innych brytyjskich parlamentarzystów i mediów. Jak określił to Griffin: „Jeśli [Corbyn] będzie trzymał się swojego zdania, to po raz pierwszy w życiu zamierzam zagłosować na Partię Pracy. W tej chwili NIC nie jest ważniejsze od powstrzymania szaleńczego parcia do trzeciej wojny światowej przez neokonów. Corbyn odmawia obwiniania Assada o atak chemiczny w Syrii„.

(na podst. newstatesman.com oprac. M.G.)

Komentarz Redakcji: Na naszych oczach dzieje się jeszcze  długi proces zmiany postrzegania głównych podziałów politycznych. Dawna opozycja prawica-lewica jest jeszcze dominująca, ale w naszych czasach zaczyna się powolne krystalizowanie nowej i nadchodzi czas, gdy świadomi politycznie obywatele, będąc konsekwentnymi, będą musieli wybrać – albo etnopluralizm i solidaryzm społeczny albo liberalizm i globalizm. Stosunek do konfliktu w Syrii jest jedną z kwestii, w której ten nowy podział jest bardziej aktualny. (M.G.)

2 komentarze

  1. Przed drugą wojną ta sama partia pracy, będąca wtedy w mniejszości, podobnie odniosła się do postawy konserwatystów w sprzeciwianiu się agresji Hitlera, odrzucając lewacki pacyfizm Chamberlain’a. I coby o nich nie mówić, zwłaszcza w kontekście ich odnoszenia do Polski, mieli rację twierdząc, że pozwalać się warcholić mocarstwu rządzonemu przez oszołomów to prosić się o grubą wojnę. Teraz sytuacja, choć odmienna w szczegółach, przedstawia się podobnie – jakaś ironia historii?

  2. Czy ta Partia Pracy to jakaś lewicowa partia? patrząc na nazwe chyba tak.
    I trafne spostrzeżenie, w dzisiejszych czasach jestes albo z Bogiem po stronie prawdy albo po stronie satana, którego reprezentuje finansjera i globalna elita w USA , NATO i izraelu . Inne podziały to niuanse.

Dodaj komentarz