UE: Irańska ropa za euro

Według rosyjskiej agencji informacyjnej RIA Novosti, Unia Europejska jest bliska podjęcia decyzji o porzuceniu dolara amerykańskiego jako waluty rozliczeniowej w handlu ropą z Islamską Republiką Iranu. Walutą rozliczeniową miałoby stać się euro.

Choć informacja pochodzi z niejawnego źródła, jej prawdopodobieństwo jest wysokie z uwagi na niedawne słowa szefowej unijnej dyplomacji Federiki Mogherini, która powiedziała, że ministrowie spraw zagranicznych Iranu, Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii podjęli rozmowy nad wypracowaniem praktycznych rozwiązań, które mają umożliwić kontynuację współpracy w ramach układu nuklearnego, zerwanego w ostatnich dniach przez amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa. Zdaniem Mogherini celem negocjacji jest nie tylko podtrzymanie, ale również pogłębienie gospodarczych związków Europy z Iranem, a w szczególności handlu ropą naftową i gazem ziemnym.

Po zawarciu w 2015 roku układu pomiędzy Iranem, pięcioma mocarstwami nuklearnymi i Niemcami zniesiono nałożone na Teheran sankcje gospodarcze. Wskutek tego ruchu Iran uzyskał nieskrępowany dostęp do międzynarodowych rynków i ożywiła się jego współpraca gospodarcza ze światem. W największym stopniu zaangażowała się w nią Francja, która zawarła z bliskowschodnim partnerem umowy opiewające na dziesiątki miliardów euro, m.in. w przemyśle samochodowym. Po zniesieniu sankcji dzienna sprzedaż ropy naftowej podskoczyła o milion baryłek. Aktualny eksport tego surowca do Europy wynosi około 450 tysięcy baryłek, a do Azji aż 1,8 miliona baryłek. Unia jest dla Teheranu trzecim rynkiem po Chinach i Indiach. Głównymi konsumentami irańskiej ropy w Europie są Francja, Grecja, Hiszpania i Polska.

Gospodarcze ożywienie umożliwiło Iranowi udzielenie wsparcia swoim sojusznikom w Iraku, Syrii i Jemenie, co nie było w smak marionetkom Waszyngtonu – Izraelowi i Arabii Saudyjskiej. Z tego właśnie powodu Donald Trump w grudniu ubiegłego roku zagroził zerwaniem układu, a przed tygodniem spełnił swą groźbę. Amerykańskie sankcje mają zostać przywrócone 5 listopada bieżącego roku. Departament Skarbu „poinstruował” inne kraje, by do tego czasu wycofały się z kontraktów na irańską ropę, zaś Biały Dom za pośrednictwem prezydenckiego doradcy Johna Boltona pogroził europejskim firmom sankcjami w wypadku, gdyby kontynuowały swoje inwestycje w Islamskiej Republice.

Powiązanie dolara z ropą naftową na międzynarodowych rynkach rodzi poważne problemy dla dalszego handlu tym surowcem między Europą i Iranem. Stąd właśnie pomysł rezygnacji z tej waluty na rzecz euro, co pozwoliłoby na kontynuację owocnej współpracy gospodarczej.

(na podstawie oilprice.com i tasnimnews.com opracował R.S.)

Jeden komentarz

  1. Start Państwa Islamskiego Galii i Germanii za 3 , 2 , 1 …

Dodaj komentarz