Austria: Nie ufajmy Ameryce

W rozmowie z Financial Times Sebastian Kurz stwierdził, że Stany Zjednoczone pod rządami administracji Donalda Trumpa stają się coraz bardziej nieprzewidywalne i niewiarygodne dla swoich europejskich partnerów. Oświadczenie szefa austriackiego rządu wpisuje się w szereg wypowiedzi europejskich przywódców, krytycznie odnoszących się do postępowania Waszyngtonu i wzywających narody Europy do większej samodzielności.

„Stany Zjednoczone stają się coraz bardziej niewiarygodne w naszych oczach. Najważniejszą rzeczą jest upewnić się, by narody Europy grały w jednej drużynie” – ocenił Kurz. W jego przekonaniu państwa członkowskie Unii Europejskiej nie powinny się oglądać na Waszyngton i rozwiązać kryzys na Ukrainie i w Syrii we współpracy z Rosją. W jego opinii to właśnie Austria powinna stworzyć dyplomatyczny pomost między Moskwą i Europą. Sebastian Kurz dodał również, że państwa Europy Zachodniej niesłusznie patrzą na swoich wschodnich sąsiadów z wyniosłością i poczuciem moralnej wyższości, co skutkuje napięciami w łonie Unii.

Krytyczna wobec Ameryki opinia austriackiego przywódcy odzwierciedla panujące na Starym Kontynencie nastroje. Na początku maja przeprowadzono w Niemczech sondaż, według którego aż 82 procent Niemców nie ufa Stanom Zjednoczonym jako politycznemu partnerowi i podziela opinię kanclerz Angeli Merkel, według której „Europa potrzebuje wziąć swój los we własne ręce”.

Z Sebastianem Kurzem i Angelą Merkel zgodził się przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, który podczas szczytu państw bałkańskich stwierdził: „patrząc na ostatnie decyzje Donalda Trumpa ktoś może sobie pomyśleć: skoro mamy takich przyjaciół, to po co nam jeszcze wrogowie?”. Dodał również, że jest wdzięczny Trumpowi, gdyż rozwiał wszelkie wątpliwości, że Europa powinna wykazać się „kapryśną asertywnością”.

Rysa na monolicie transatlantyckiego sojuszu pojawiła się już w pierwszych miesiącach urzędowania Donalda Trumpa, kiedy to wiosną 2017 roku podjął decyzję o wycofaniu Stanów Zjednoczonych z paktu klimatycznego. Kolejne decyzje w postaci przeniesienia amerykańskiej ambasady przy syjonistycznym tworze do Jerozolimy, wprowadzenia ceł na stal i aluminium, a także zerwania układu nuklearnego z Iranem tylko pogłębiły rozdźwięk wewnątrz NATO.

(na podstawie rt.com opracował RS)

Dodaj komentarz