USA: Myśliwce dla Turcji pod znakiem zapytania

W miniony poniedziałek amerykański Senat przegłosował zdecydowaną większością głosów (85 za, 10 przeciw) dodatkową klauzulę do dokumentu budżecie obronnym – National Defence Authorisation Act. Zabrania ona przekazywania Turcji zamówionych przez nią najnowszych myśliwców V generacji F-35. Groźba wstrzymania dostaw tych samolotów już od dłuższego czasu była obecna w dyskusjach, związanych z pogarszaniem się relacji USA i Turcji. Co ciekawe zasadniczy problem stanowi zakup przez Ankarę rosyjskiego kompleksu obrony przeciwlotniczej S-400. Właśnie ta decyzja sprowokowała Amerykanów do zasugerowania zawieszenia kontraktu. Ostatnie decyzje Senatu stanowią pierwszy formalny krok w owym kierunku. Jednocześnie doszło jednak do przekazania Turcji pierwszego przeznaczonego dla niej egzemplarza F-35. Aby bowiem zakaz senacki wszedł w życie, musi zostać jeszcze podpisany przez prezydenta Donalda Trumpa, który nie musi tego na razie czynić. Co ciekawe, amerykańska administracja miała też podjąć kroki w celu zniechęcenia do zakupu rosyjskiego systemu obrony przeciwlotniczej noszących się z taką chęcią Indii. Tymczasem polityka Waszyngtonu wywołała reakcję Turcji. Premier Binali Yildrim nazwał postanowienie Senatu godnym pożałowania i zasugerował, iż jego kraj może rozejrzeć się za alternatywami dla amerykańskiej broni.

(na podst. Agencja lotnicza Altair/Financial Times/lenta.ru/blog bmpd)

 

Dodaj komentarz