Włochy: Strajkiem w komercję

Pracownicy Fiata z fabryki w Melfi rozpoczęli trzydniowy strajk w związku z decyzją Juventusu Turyn o zakupie Cristiano Ronaldo z Realu Madryt. Uchodzący za największą gwiazdę piłki nożnej 33-letni Portugalczyk kosztował Włochów 112 milionów euro. W Turynie ma zagrać przez najbliższe cztery lata. Protest pracowniczy ma potrwać w dniach 15-17 lipca.

Coraz mocniej zaciskamy pasa, a firma podejmuje decyzję o zainwestowaniu mnóstwa pieniędzy w jednego człowieka” – argumentują robotnicy. Protest skierowany jest przeciwko należącemu do będącego w posiadaniu rodziny Agnellich konsorcjum Exor, które jest współwłaścicielem klubu Juventus FC i spółki Fiat Chrysler Automobiles.

Jak napisali w oświadczeniu organizatorzy strajku: „To niedopuszczalne, że podczas gdy pracownicy podejmują się ogromnych ekonomicznych poświęceń, firma wydaje setki milionów euro na transfer piłkarza. (…) Podczas gdy pracownicy i ich rodziny coraz mocniej zaciskają pasa, firma podejmuje decyzję o zainwestowaniu mnóstwa pieniędzy w jednego człowieka. Czy to sprawiedliwe? Czy to normalne, że jedna osoba zarabia miliony, a tysiące z rodzin nie mogą dotrwać do połowy miesiąca?”.

Jak zauważyli robotnicy: „Wszyscy jesteśmy pracownikami tego samego właściciela, ale różnica w traktowaniu nie może być i nie zostanie zaakceptowana. Robotnicy Fiata przez trzy pokolenia zarobili dla rodziny fortunę, a w zamian otrzymali nędzne życie. (…) Głównym celem firmy powinno być w pierwszej kolejności zadbanie o interesy pracowników, a tak nie jest, ponieważ oni wolą świat futbolu, rozrywki i wszystkiego innego„.

Fabryka w Melfi istnieje od 1994 roku. Wytwarza m.in. Fiata Punto, Lanicę Ypsilon, a także Jeep Renegade czy Grande Punto. Do 2015 roku wyprodukowała sześć milionów aut. Według danych FCA na dzień dzisiejszy w zakładzie pracuje osiem tysięcy osób.

(na podst. wp.pl opracował R.S.)

Dodaj komentarz