Holandia: Minister krytycznie o multikulturalizmie

Holenderski minister spraw zagranicznych Stef Blok w bardzo krytycznym tonie wypowiedział się o ideologii multikulturalizmu i nieograniczonej imigracji. Polityk negatywnie ocenił te zjawiska podczas spotkania z holenderskimi pracownikami organizacji międzynarodowych.

„Dajcie mi przykład wieloetnicznego lub multikulturowego społeczeństwa, gdzie wciąż żyją rodzimi mieszkańcy (…) i gdzie jest społeczeństwo, w którym panuje pokój. Ja żadnego nie znam”. Stwierdził ponadto, że każde społeczeństwo ma pewne granice, jeśli chodzi o imigrację. Dodał też: „Prawdopodobnie głęboko w naszych genach jest to, że dążymy do tego, by mieć dobrze zorganizowaną grupę do wspólnych polowań lub utrzymywania wioski. I że nie jesteśmy w stanie łączyć się z ludźmi, którzy są nam nieznani”.

fot. government.nl

Na sugestię innego uczestnika spotkania, że Surinam jest przykładem dobrze funkcjonującego społeczeństwa multikulturowego, Blok odpowiedział, że Surinam jest państwem upadłym właśnie częściowo dlatego, że partie polityczne tworzone są według podziałów etnicznych. Stwierdził, że Singapur również nie jest dobrym przykładem. „Singapur jest w istocie mini-państwem, bardzo wybiórczym jeśli chodzi o migracje (…), nie wpuszczają biednych imigrantów. No, możliwe że do sprzątania”.

Te dość zdroworozsądkowe wypowiedzi wywołały falę krytyki ze strony lewicowych przedstawicieli parlamentu, którzy oskarżyli ministra o ksenofobię i rasizm. Wobec tego Stef Blok zmuszony był wydać oświadczenie stwierdzające, że jego wypowiedzi mogły być niewłaściwe dla publicznej debaty.

(na podst. nltimes.nl oprac. M.G.)

Dodaj komentarz