Wielka Brytania: Skripal robi dowcip Brytyjczykom

W Wielkiej Brytanii nie milkną echa związane z próbą otrucia Siergieja Skripala – byłego agenta rosyjskiego wywiadu wojskowego (GRU) zwerbowanego do współpracy przez służby brytyjskie. Przypomnijmy, że na początku marca b.r. w angielskim Salisbury padł on ofiarą próby otrucia razem z córką Julią. Użyto przy tym eksperymentalnego środka określanego jako Nowiczok, opracowanego jeszcze w ZSRR. Na tej podstawie rząd brytyjski oskarżył Rosję o przeprowadzenie zamachu. Skripalowie przeżyli lecz musieli zostać długotrwałej hospitalizacji. Kiedy stan zdrowia eks-szpiega zaczął na to pozwalać, pracujący z nim już wcześniej dziennikarz BBC Mark Urban zaczął przeprowadzać wywiady. Efektem jego wysiłków (zarówno poprzedzających zamach jak i późniejszych) stała się niedawno opublikowana książka: The Skripal Files.

Obraz samego Skripala wyłaniający się z dzieła Urbana jest daleki od oczekiwań zachodniego mainstreamu medialnego. Poszkodowany odnosił się bowiem nader sceptycznie do hipotezy o dokonaniu zamachu przez jego rodaków. Dziennikarz przedstawia też swojego rozmówcę jako „zdeklarowanego rosyjskiego nacjonalistę” i regularnego widza kanału pierwszego rosyjskiej telewizji państwowej, przekazującego punkt widzenia Kremla. Skripal deklarował nawet poparcie dla przeprowadzonej w 2014 r. aneksji Krymu. Ukraińców nazywał zaś „owcami które wymagają dobrego pasterza”.

(na podst. The Guardian)

2 komentarze

  1. Ze wszystkim jestem się wstanie zgodzić. Oprócz, tego, że Ukraińcy potrzebują „pasterza”. Tyrania „dobrego pasterza” niczym nie różni się od demokracji – no, może za wyjątkiem liczby owczarzy. 😉 Ustrój hierarchiczny – odpowiedzialny przywódca (najlepiej Polak, w końcu kultura huculska to wschodni odpowiednich kultury polskiej, a wielu Ukraińców ubiega się o kartę Polaka) zdrowe elity i świadomy i zdyscyplinowany Naród wydają się bardziej patriotycznym rozwiązaniem.

    • Oczywiście z narodowej perspektywy. Interesem obecnych „elit” Rosji i Ameryki jest utrzymanie w niewiedzy i braku samodyscypliny własnego społeczeństwa i swoich kolonii.

Dodaj komentarz