Brazylia: Jair Bolsonaro prezydentem

Prawicowy kandydat Jair Bolsonaro wygrał drugą turę wyborów prezydenckich w Brazylii 28 października i został ogłoszony prezydentem kraju. J. Bolsonaro zdobył 55,54% głosów, gdy tymczasem jego kontrkandydat Fernando Haddad z Partii Pracujących (PT) zdobył poparcie wysokości 44,46%. Informację podał brazylijski Najwyższy Trybunał Wyborczy po podliczeniu 94% głosów.

W wygłoszonej późnym wieczorem mowie, J. Bolsonaro powiedział że był „obrońcą wolności”, oraz że będzie kierował rządem chroniącym obywateli wypełniających swoje obowiązki i szanujących prawo. Prezydent-elekt stwierdził że prawo jest dla wszystkich i zapowiedział rząd „konstytucyjny i demokratyczny”. F. Haddad stwierdził tymczasem, że „brazylijska demokracja jest zagrożona” i że zajmie się obecnie jej bronieniem.

J. Bolsonaro został bardzo pozytywnie przyjęty przez kapitalistyczną międzynarodówkę: brazylijski indeks giełdowy Bovespa zyskał od końca września 8% wartości, akcje Petrobrasu zwyżkowały o 11,4%, papiery brazylijskie na giełdzie frankfurckiej 7,25%, wartość reala wzrosla o ponad 10%. W przemówieniu inauguracyjnym J. Bolsonaro zapowiedział przerwanie cyklu zadłużenia i zastąpienie go cyklem niższych deficytów, spadającego długu i niższych stóp procentowych.

W zapowiedziach prezydenta-elekta powraca motyw wyprzedaży akcji państwowych spółek w celu ograniczenia korupcji i kosztów funkcjonowania państwa, obniżenia podatków dla firm i osób indywidualnych w celu rozruszania wzrostu gospodarczego, ograniczenia wzrostu wydatków emerytalnych, uproszczenia podatków. Główny doradca ekonomiczny J. Bolsonaro, neoliberalny ekonomista Paulo Guedes zapowiedział 28 października reformę systemu emerytalnego, zniesienie barier dla zagranicznego kapitału, rozmowy o układach o wolnym handlu, oraz przyspieszenie prywatyzacji.

Pojawiają się też jednak szanse uniknięcia zamiany Brazylii w kolonię zachodniego kapitału: J. Bolsonaro został wybrany jako rzecznik walki z przestępczością i korupcją klasy politycznej, a nie promotor neoliberalnej rewolucji – na tą ostatnią brak mu mandatu społecznego. Jego związki z P. Guedesem są dość przypadkowe, a ich przyszłość niepewna. W październiku J. Bolsonaro wykluczył prywatyzację Petrobrasu i Elektrobrasu, ku czemu skłaniał się P. Guedes. Wyzwaniem dla J. Bolsonaro będzie też sformowanie stabilnej większości w Kongresie Narodowym, gdzie popierająca go Partia Socjalliberalna zdobyła jedynie 52 mandaty na 513 miejsc.

(na podst. rp.pl, bloomberg.com, aljazeera.com opr. R.L.).

Dodaj komentarz