Dominique Venner: Jul, piękno odkrywane w życiu

Obchodzimy dziś Jul[1], (jest to inna nazwa Przesilenia Zimowego[2]). Z towarzyszącą mu jodełką (sapin toujours vert),  Jul obchodzony jest w krajach Europy od niepamiętnych czasów jako wielka uroczystość zapowiadająca przebudzenie Natury i życia z zimowego uśpienia. Nie sposób wyzbyć się myśli, że również Europa przebudzi się pewnego dnia ze swego uśpienia, nawet jeśli trwa ono dłużej niż cykl Natury.

 

Jul jest świętem dzieci. Jest to również uroczystość, w której jest miejsce dla piękna. Czyż nie pojawia się zatem okazja do refleksji nad tą istotną koncepcją, jedną z trzech składowych „homeryckiej triady”: „Natura jako fundament, doskonałość jako cel, piękno jako perspektywa”?

 

Bardziej niż uczony wywód na temat piękna, chciałbym swoim czytelnikom przedstawić kilka praktycznych porad, nie zapominając jednak o rozważaniu kwestii estetyki dającej podstawę etyce (dobro definiowane jest przez piękno), tak jak etyka daje podstawę estetyce (dobro jest nieodłączne od piękna).

 

Pielęgnujcie zatem piękno (w sensie estetyki) z myślą o sobie i swoich bliskich. Piękna nie można przeliczyć na pieniądze, ani nie jest ono przedmiotem konsumpcji. Jest obecne wszędzie, szczególnie w drobnych detalach życia.

 

Za darmo oferuje nam je natura: w poezji chmur jasnym niebie, uderzeniach kropel o płótno namiotu, rozgwieżdżonym nocnym firmamencie, letnich zachodach słońca, pierwszych płatkach śniegu, barwach lasu zimą, kwiatach rozkwitających w ogrodzie, pohukiwaniu sowy nocą, zapachu dymu z ognia palonego w wiejskiej chałupie…

 

O ile piękno natury jest nam dane, to które tworzymy w naszym życiu wymaga wysiłku i pielęgnacji.

 

Pamiętajcie, że nie ma piękna (ani radości) bez harmonii kolorów, materiałów, form i stylów. Sprawdza się to w odniesieniu do domu, do odzieży, jak i drobnych codziennych akcesoriów. Zastąpcie na przykład materiały syntetyczne i plastikowe materiałami naturalnymi.

 

Brakuje również piękna tam, gdzie brakuje grzeczności i szlachetności w relacjach z ludźmi nam bliskimi i dalszymi (za wyłączeniem chamów).

 

Napisałem, że estetyka daje podstawę etyce. Nie istnieje zatem piękno z pominięciem aspektów moralnych i fizycznych. Zatrzymajcie na przykład dla siebie swoje boleści i kłopoty; te swojego serca, te swojego ciała, te swojej pracy lub swoich trudnych warunków życiowych. Zyskacie uznanie dla swojej dyskrecji i opinię dobrego towarzysza. Zyskacie również uznanie dla siebie.

 

Na zaś, życzę wszystkim szczęśliwego Jul!

 

Dominique Venner

 

 

Źródło:  https://www.dominiquevenner.fr/2012/12/noel-la-beaute-dans-la-vie/

Tłumaczenie z języka francuskiego: Ronald Lasecki

 

O Autorze: Dominique Venner (1935-2013) był uczestnikiem wojny w Algierii; działaczem Organizacji Tajnej Armii (OAS); więźniem politycznym reżymu gaullistowskiego; wieloletnim działaczem narodowo-rewolucyjnym; historykiem specjalizującym się w historii uzbrojenia, łowiectwa i historii militarnej oraz tradycjach ludów europejskich; praktykującym rodzimowiercą; ojcem pięciorga dzieci. 21 maja 2013 r. popełnił samobójstwo na schodach katedry Notre Dame w Paryżu w proteście przeciw amerykanizacji Europy i legalizacji małżeństw homoseksualnych. (opr. R.L.)

 

[1]Tłumaczymy tu francuskie słowo „Noël” nie jako „Boże Narodzenie”, lecz jako „Jul”, co wydaje nam się lepiej korespondować z nordycko-pogańskim światopoglądem Autora. Przyp. Tłum.

[2]W krajach słowiańskich, w tym również w naszym kraju, należałoby mówić raczej o Szczodrych Godach. Przyp. Tłum.

3 komentarze

  1. Tłumaczenie z 2013 roku jest adekwatne, Noel znaczy po francusku Boże Narodzenie. Treść artykułu z 2013 roku jest zrozumiała i piękna, osadzona w rzeczywistości. Obecne „tłumaczenie” Noel na Jul to ponury żart.

  2. Neopoganin i samobój …. smutne to i przerażające….

Odpowiedz na „PawełAnuluj pisanie odpowiedzi