Żydzi oskarżają Human Rights Watch o antysemityzm

Sarah Leah Whitson z monitorującej łamanie praw człowieka „Human Rights Watch” (HRW) została oskarżona o antysemityzm przez organizacje żydowskie. Bezpośrednią przyczyną tych oskarżeń są twierdzenia działaczki HRW, jakoby Izrael mieszał się w wewnętrzną politykę Wielkiej Brytanii poprzez zorganizowane preparowanie „skandali antysemickich”.

Aferę zapoczątkowała Asa Winstanley, dziennikarka i aktywistka propalestyńskiej „Elektronicznej Intifady” zlokalizowanej w USA. Ostrzegła na twitterze, iż wkrótce pojawią się nowe oskarżenia o antysemityzm wobec polityków brytyjskiej Partii Pracy, którzy regularnie zmagają się z tego rodzaju atakami od czasu, gdy ich liderem w 2015 roku został wybrany Jeremy Corbyn. Winstanley powołała się na swój artykuł z zeszłego roku, w którym stwierdziła, że żydowscy aktywiści korzystają z izraelskiej rządowej aplikacji telefonicznej, która służy m. in. do przeprowadzania skoordynowanych ataków w infosferze na Corbyna i Partię Pracy. Ostrzegła, że wkrótce nastąpi kolejna sztuczna fala kryzysu antysemickiego wymierzonego w laburzystów.

Informacja ta została udostępniona na twitterze Sary Whitson z pytaniem, „dlaczego Izrael miesza się w wewnętrzną politykę Wielkiej Brytanii” i dlaczego „stanowi to problem tylko wtedy, gdy robi to Rosja”. Jej wpis natychmiast spotkał się z gwałtowną reakcję prorządowych działaczy żydowskich w Wielkiej Brytanii i USA, przeradzając się w skandal.

(na podst. twitter, RT)

Dodaj komentarz