Sri Lanka: wraca kara śmierci

Maithripala Sirisena, premier zmagającej się z plagą narkotyków Sri Lanki zapowiedział przywrócenie wykonywania kary śmierci, na którą moratorium obowiązywało od 1976 r. W najbliższych dniach ma zostać sporządzona lista osób, które mają zostać poddane egzekucji. Wcześniej, ze względu na moratorium, wyroki śmierci zamieniano rutynowo na kary dożywocia. Wedle słów M. Siriseny, spowodowało to jednak wzrost przestępczości i aktywności gangów narkotykowych.

Władze Sri Lanki w swojej polityce walki z narkotykami wzorują się na działaniach prezydenta Filipin, Rodrigo Duterte. Już w marcu ogłoszono w Sri Lance poszukiwania kandydata na stanowisko rządowego kata. W ogłoszeniu sprecyzowano, że kandydat powinien odznaczać się „mocną psychiką”.

 

(na podst. rp.pl opr. R.L.) 

2 komentarze

  1. Kara śmierci w celu walki z przestępczością narkotykową OK, ale obawiam się, że zostanie to użyte do politycznych celów, czyli pozbywania się tamilskich niepodległościowców. Na Sri Lance nadal kontrolę nad krajem posiadają buddyjscy ekstremiści w stylu birmańskiego mnicha Ashina Wirathu, którzy w czasie narodowo-wyzwoleńczej wojny Tamilskich Tygrysów o niepodległość Ilamu dopuszczali się czystek etnicznych na Tamilach.

Dodaj komentarz