Kreml: Pompeo nie przedstawił żadnych gwarancji ws. Iranu

Kreml wyraża obawę w związku z rosnącym napięciem wokół Iranu, które nadal eskaluje mimo zapewnień sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo, który w czasie wizyty w Soczi i spotkania z prezydentem Rosji Władimirem Putinem zapewniał, że Waszyngton nie dąży do wojny.

– Jak dotąd obserwujemy dalszą eskalację napięć wokół tej kwestii – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow dzień po spotkaniu Pompeo z Putinem.

– Jesteśmy zasmuceni decyzjami podejmowanymi przez Iran – dodał Pieskow zaznaczając, że to Waszyngton prowokuje Teheran.

Pompeo zapewniał we wtorek w Soczi, że USA nie chcą wojny z Iranem. Pieskow stwierdził jednak, że sekretarz stanu nie przedstawił żadnych gwarancji w tym zakresie.

– I trudno to o jakieś gwarancje od kogokolwiek. Jest oczywiste, że sytuacja zmierza do dalszej eskalacji – powiedział rzecznik Kremla.

W ostatnim czasie USA wysłały w rejon Iranu grupę bojową lotniskowca Abraham Lincoln i grupę zadaniową bombowców w związku z – o czym mówił m.in. sekretarz stanu USA Mike Pompeo – sygnałami wywiadu o zagrożeniu atakiem na wojska USA na Bliskim Wschodzie ze strony Iranu lub jego sojuszników.

Iran zaprzecza, jakoby planował działania przeciw USA. Europejscy sojusznicy USA ostrzegają Waszyngton przed ryzykiem eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Źródłem napięć między USA a Iranem jest jednostronne wypowiedzenie układu nuklearnego zawartego z Iranem przez mocarstwa Zachodu w 2015 roku przez Donalda Trumpa i ponowne nałożenie przez USA sankcji na Iran. W maju przestały obowiązywać wyłączenia stosowania embarga na import irańskiej ropy obowiązujące dotychczas wobec ośmiu krajów. Iran zagroził wówczas zablokowaniem Cieśniny Ormuz.

(na podst. Rp.pl/TASS.ru, oprac. Eugeniusz Onufryjuk)

Dodaj komentarz