Konrad Rękas: „Kongijskie ludobójstwo” – fejk w imię ideologii prawoczłowieczyzmu

Jednym z najbardziej idiotycznych łańcuszków internetowych jest: „Czy wiecie kto był największym ludobójcą w historii? Ha, nie Hitler, nie Mao i nie Stalin, tylko taki stary, brodaty król Belgów, Leopold!”. Po czym opowiadający/wypisujące te kocopoły rozgląda się z dumą, prawie jak wtedy, gdy ogłosił, że „pisze się CMB, a nie K+M+B” albo wszystkich uszczęśliwił informacją, że nie odpowiada na maile ze słowem „witam”.

Niestety, co jakiś czas ktoś wyskakuje znowu z tym nieszczęsnym „kongijskim ludobójstwem„, typową gównoprawdo-internetową. Tymczasem nawet bez szczegółowej wiedzy prawniczej (i historycznej) wiadomo przecież, że nawet masowe umieranie – to nie jest ludobójstwo. Trudne warunki pracy i niedopasowanie jej do przyzwyczajeń miejscowych – to nie jest ludobójstwo. Tak, wiadomo, jest przypadek Konga to superfajna alegoria zachodniego kolonializmu czy nawet kapitalizmu – ale historycznie, prawnie i terminologicznie nazywanie tych wydarzeń ludobójstwem jest przecież BZDURĄ.

Słowa mają znaczenie

Prawniczy sens pojęcia ludobójstwa określony jest bowiem w artytkule II Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa z 9 grudnia 1948 r., nie jest zaś tylko epitetem, wyrazem emocji i zgrozy. Oczywiście, ostatecznie termin wymyślono i uściślono po okresie panowania króla Leopolda II, przede wszystkim na podstawie doświadczeń II wojny światowej (choć także znanego losu tureckich Ormian), ale tym bardziej więc nazywanie systemu pracy przymusowej i niewolniczej w belgijskim Kongu „ludobójstwem” – jest jawnym anachronizmem. Jeszcze gorzej wypada skonfrontowanie faktów z zapisem prawnym. Wspomniana konwencyjna definicja brzmi:

W rozumieniu Konwencji niniejszej ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich:

 

  1. zabójstwo członków grupy,

 

  1. spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy,

 

  1. rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego,
  2. stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy,

 

  1. przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy”.

Ludobójczość” danego aktu/czynu określana jest więc przez jego CEL i ZAMIAR – tymczasem polityka belgijska w Kongu nie była elementem większej całości, celowego procesu eksterminacji tamtejszych mieszkańców, tylko zwykłym rabunkowym wyzyskiem przez pracę niewolniczą. Nie mniej przez to strasznym, ale pamiętajmy, że SŁOWA MAJĄ ZNACZENIE.

Więc ich nie dewaluujmy.

Jasne, dla mundrzołków z internetu, histeryków emocjonujących się historią i polityką (co samo w sobie jest nader nieeleganckie) to tylko „czepialstwo”, „semantyka”, a nawet „cynizm i okrucieństwo!”. „Ludobójstwo czy nie, ale zabijali ludzi, co za różnica?!” – oburzają się mentalne pensjonarki. Ha, sęk w tym, że różnica jest – choćby z powodów procesowych, ewentualnych odszkodowawczych, a ponadto, skoro już nawet ktoś by się uparł, że „termin potoczny to nie to samo, co naukowy” – to może i nie ma dla niego różnicy, czy dostaje bułkę z tofu, szynką, zapachem kwiatów czy V Symfonią?

Trzeba rozumieć znaczenia słów, których się używa. Jedne zbrodnie są ludobójstwem, a inne nie są. W Polsce znany jest klasyczny przykład tej różnicy – jest to bowiem ten sam problem, który propagandyści mają z Katyniem: „No jak to nie było ludobójstwo, taka straszna zbrodnia?!„. Ano. Straszna zbrodnia, ale nie ludobójstwo.

Jeszcze prościej? Dobrze. Drodzy Państwo potoczniacy, zgroziacy i bez-znaczenia-faktowcy. Bądźcie łaskawi się skupić: Nie jest kwestią czy życie murzynów w Kongo było fajne, niefajne czy potworne. Odrębnym zagadnieniem jest ilu ich tam naprawdę i z jakich powodów umarło. Ale posługujecie się, choćby nieświadomie POJĘCIEM PRAWNYM, zapisanym w aktach normatywnych międzynarodowych i krajowych.

Ludobójstwo” – hasło ideologiczne

Oczywiście też, występujące pomieszanie różnych płaszczyzn, rozumień, zaburzanie percepcji wybranych zdarzeń i ich opisów – wydają się nie być całkiem przypadkowe i niewinne. Można zauważyć, że tak cytowana Konwencja, jak i prace Rafała Lemkina (pracującego dla Amerykanów Żyda z Polski), z której ją wywiedziono a zwłaszcza współczesna praktyka prawoczłowieczyzmu dowodzą, że sama koncepcja prawnej definicji ludobójstwa – jest tylko elementem pewnej ideologii, której rozprzestrzenianie ułatwia nadawanie prawu międzynarodowemu cech prawnokarnych, włącznie ze stosowaniem sankcji nie tylko wobec cudzych przywódców politycznych, ale całych narodów mniej lub bardziej potocznie oskarżanych o „ludobójczość„. I z tego właśnie powodu definicja i teoria genocydu powinna być krytykowana i podważana, czemu jednak nie służy powszechne dewaluuowanie pojęcia. A właśnie potoczność służy umocnieniu celów propagandowych, następnie przekuwanych jednak na środki para-prawne i cele geopolityczne światowego hegemona i jego mocodawców.

Oczywiście, sztuczka „ludobójstwo = taka jakaś straszna zbrodnia, o której dużo jest w internecie i telewizji. I żeby ludzi dużo, strasznie dużo umierało” stosowana była i jest komplementarnie do zasady prawnej. Najpierw sam Lemkin ośmieszył własną koncepcję dopasowując ją post factum do ukraińskiego hołodomoru (akurat potrzebnego jego amerykańskim mocodawcom), a na naszych oczach taki „potoczny genocyd” dopisywano choćby Serbom w Bośni i Kosowie. Tymczasem OBA podejścia służą jednemu celowi, co jednak nie oznacza, że należy je ze sobą mieszać.

Zbrodnie przeciw narodowi

W pierwszym rzędzie trzymajmy się więc definicji kodeksowej, jako przynajmniej osadzonej w jakimś konkrecie, a nie w czarnym PR-ze i telewizyjno-internetowych osądach, ale i do niej podchodźmy ostrożnie, najlepiej pod kątem zgodności naszym własnym interesem narodowym. A co z innymi? No cóż, to smutne, że zachodni kolonializm doprowadził do śmierci tylu niewinnych ludzi. Ale w Kongu nie było ludobójstwa. W istocie też zresztą używanie dodatkowej kategorii ma wyróżniać działania Belgów, tym samym rozliczając inne mocarstwa kolonialne. Skoro bowiem zły był tylko Leopold i tylko on zasłużył na własne memy z Hitlerem i Stalinem – to już taka Wiktoria była na pewno zupełnie fajna? Otóż nie, nie była. XIX-wieczny kapitalizm oraz imperializm mocarstw kolonialnych to same w sobie systemy zbrodnicze, których nie trzeba już bardziej epitetować, niezgodnie z wiedzą prawniczą.

Reasumując więc – w warunkach polskich o wiele ważniejsze jest więc nadanie odpowiednie rangi i położenie nacisku na ściganie zbrodni przeciw narodowi polskiemu (zwłaszcza tych, których sprawcy żyją, jak banderowcy i inni naziści – niemieccy, litewscy, łotewscy itd. czy funkcjonariusze organów żydokomunistycznych), nieuleganie zaś propagandzie abstrakcyjnej ludobójczości, skierowanej wobec niesprecyzowanej „ludzkości”, a w szczególności ideologii prawoczłowieczyzmu. A już szczególnie sceptycznym trzeba być wobec prób dowolnego rozszerzania zasięgu tego pojęcia na obszary i zdarzenia, na których w danym momencie zależy prawoczłowieczym doktrynerom.

Paradoksalnie więc, jeśli nie chcemy by nagle „ludobójstwem” okazała się dajmy na to obrona przed UPA, jeśli wiemy jakim kłamstwem były np. oskarżenia rzucane na Serbów – nie ulegajmy także łatwej wizji „straszniejszego od Hitlera króla Belgów”.

Konrad Rękas

12 komentarzy

  1. JA KRÓTKO

    KROWOPASY —– JAPONIA

    http://www.cochise.com.pl/ludobojstwo_indian.html

    SYRIA to, co krowopasy zrobiły Syrii, jest udokumentowane faktem sięgającym dziesięcioleci:
    1983: https://t.co/yUYNpWYXHC

    2002: http://news.bbc.co.uk/2/hi/americas/1971852.stm

    2005: https://edition.cnn.com/videos/international/2012/07/11/exp-amanpour-assad-2005.cnn

    2006: https://wikileaks.org/plusd/cables/06DAMASCUS5399_a.html

    2006: http://content.time.com/time/world/article/0,8599,1571751,00.html

    2007: https://www.democracynow.org/2007/3/2/gen_wesley_clark_weighs_presidential_bid

    2009: .https://pbs.twimg.com/card_img/1105995359308955649/qnpAhyk-?
    format=jpg&name=600×314
    https://t.co/8yGPdrOq6m

    ITD …

    ŻYDZI —————- === Izrael to terroryści i okupanci … ===

    Zdominowane przez syjonistów media obrazowo przedstawiają Izrael jako mały, uporządkowany naród, który szuka spokoju w morzu arabskiej wrogości. Mówi się nam, że Arabowie dokonują aktów terroru, podczas gdy Izrael tylko ucieka się do przemocy w obronie własnej. Fakty historyczne malują zupełnie inny obraz.
    Daleko od potępiania terroru, Izrael sankcjonował terror by zdobyć i rozszerzyć swoje terytorium od początku swojego istnienia. W 1944 roku, przywódcy syjonistyczni w Izraelu stanęli w obliczu alternatywy. Mogli nadal pozwalać Brytyjczykom i Arabom na okupację Palestyny, a którzy w dalszym ciągu naciskali na Izrael ws. ustępstw wobec palestyńskiego państwa, albo usunąć zarówno Brytyjczyków jak i Arabów. Izraelczycy wybrali drugie wyjście.
    Członkowie syjonistycznej elity rządzącej i ich tajni terrorystyczni egzekutorzy – Agencja Żydowska, Hagana, Irgun i Gang Sterna – zaczęli stosować wszelkie możliwe metody terrorystyczne by zdominować Palestynę. Ich strategia była prosta: bardziej szacowny establishment syjonistyczny obrałby “główną drogę,” a oficjalnie potępiał terroryzm. Tymczasem syjonistyczni terroryści mieli popełniać każdą zbrodnię potrzebną do zakłócenia brytyjskiej okupacji i wywołania paniki wśród Arabów. Encyklopedia problemu palestyńskiego, dostępna w większości bibliotek uniwersyteckich, dokumentuje brytyjskie zapisy ponad 500 aktów przemocy lub terroru wobec Palestyńczyków i brytyjskiej okupacji w latach 1939 – 1948. Należą do nich zamachy, miny-pułapki i miny lądowe, porwania i tortury więźniów, napady na banki, morderstwa Arabów, oraz zabójstwa brytyjskich policjantów i urzędników.
    Głównymi terrorystami byli: Dawid Ben-Gurion, Menachem Begin, Icek Szamir i później Ariel Szaron. Begin dowodził Irgunem, Szamir Gangiem Sterna. Blisko współpracowali z najwyższym organem administracyjnym syjonistycznego establishmentu, Żydowską Agencją, oraz popularną syjonistyczną armią oporu, Hagana. Ben-Gurion szefował Hagana, a później Żydowskiej Agencji.
    Po roku 1944, kiedy Ben Gurion formalnie odrzucił brytyjski plan podziału Palestyny na państwa żydowskie i arabskie, większość Izraelczyków, zwłaszcza młodych, wolała wypędzenie Brytyjczyków I Arabów.
    Poniżej krótka lista syjonistycznych okrucieństw od 1944 roku do chwili obecnej:
    – 6.11.1944 – egzekucja Lorda Moyne’a. Na rozkaz Icka Szamira, terroryści z Gangu Sterna zastrzelili Lorda Moyne’a, brytyjskiego gubernatora. Cel: pozbycie się Brytyjczyków z Palestyny.
    – 22.07.1946 – masakra w Hotelu King Dawid. Terroryści Irgunu Begina, zachęcani przez Hagana Ben-Guriona, wysadzili hotel w Jerozolimie, mordując 92 osoby. Cel: zniszczenie dokumentów udowadniających wspieranie terroryzmu anty-brytyjskiego, przez najwyżej usytuowanych członków syjonistycznego rządu.
    – 12.07.1947 – powieszenie dwóch brytyjskich sierżantów. Begin, Szamir i Hagana autoryzowali porwanie i powieszenie, zainstalowanie ładunków wybuchowych w ciałach i założenie min na najbliższym terenie. W tym czasie Szamir wysłał wiele listów i bomb pakietowych do brytyjskich urzędników. W 1947 roku miały miejsce liczne porwania (łącznie z brutalną chłostą brytyjskich żołnierzy) przez żydowskich terrorystów.
    – 5.01.1948 – masakra w Hotelu Samiramis. Przywódca Żydowskiej Agencji Dawid Ben-Gurion i przywódcy Hagana wysadzili jerozolimski hotel, zabijając 20 i raniąc 17 osób. Cel: terroryzowanie Arabów i zmuszenie ich do ucieczki z Izraela.
    – 9.04.1948 – masakra w Deir Jassin na przedmieściu Jerozolimy. Żołnierze Irgunu Begina zabili 250 śpiących wieśniaków arabskich. “25 kobiet w ciąży dźgano w brzuchy bagnetami. 52 dzieci okaleczono na oczach matek, następnie ich zarżnięto i odcięto głowy.” “… Menachem Begin, przywódca gangu Irgun, sam przyznał się 28.12.1950 w wywiadzie w Nowym Jorku, że incydent w Deir Jassin dokonany był na mocy porozumienia między Irgunem, Żydowską Agencją i Hagana.” Begin zawsze był dumny ze swoich czynów, uważając Deir Jassin za legalną akcję wojskową. Ciężarówki Irgunu jeździły po terenach Judei, ogłaszając przez megafony setkom tysięcy Arabów, że jeśli nie opuszczą Izraela, spotka ich taki sam los. Deir Jassin i następne akcje terrorystyczne wymusiły wyjazd ponad 800.000 Arabów z Palestyny. Syjonistyczni żołnierze wypędzali Arabów z miasta po mieście, zwykle zabijając każdego kto opóźniał lub próbował zabrać ze sobą jakieś rzeczy. Zburzono arabskie miasta, zastąpiono je społecznościami żydowskimi. Begin tak komentuje poziom palestyńskiego terroru wywołanego masakrą Irgunu w Deir Jassin: “Ze złego powstało dobro. Ta arabska propaganda szerzyła legendę terroru pośród Arabów i arabskich wojsk, którzy słysząc o żołnierzach Irgunu byli paraliżowani paniką. Legenda ta warta była dziesiątki batalionów sił izraelskich.” Izrael wypędził tych nieszczęśników do obozów koncentracyjnych w Libanie, na Zachodnim Brzegu i w Gazie, odmawiając im pozwolenia na odzyskanie ziemi i nieruchomości, czy odpowiedniej kompensaty. Taki jest przełomowy powód międzynarodowego terroryzmu arabskiego i konfliktu na bliskim Wschodzie trwającego do dzisiaj.
    – 17.09.1948 – egzekucja mediatora ONZ, księcia Folke Bernadotte. Morderstwa tego dokonał Gang Sterna na rozkaz Szamira. Cel: sabotaż wysiłków ONZ w tworzeniu palestyńskiego państwa.
    – 29.10.1948 – masakra w Dawajma, na przedmieściu Haify. Izraelscy żołnierze zabili 80-100 mężczyzn, kobiet i dzieci. Cel: intensyfikacja terroru po Deir Jassin i zmuszenie pozostałych Palestyńczyków do opuszczenia Izraela.
    – 14.10. 1953 – masakra w Kibja. Za zgodą najwyższych urzędników izraelskiego rządu i armii. Ariel Szaron dowodził 700 komandosami w ataku na jordańskie miasto Kibja. Zamordowano 75 niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci, głównie zamykając rodziny w domach i wysadzając je w powietrze. Cel: zbiorowa kara za rzekome zabicie jednej rodziny żydowskiej.
    – 29.10.1956 – masakra w Kafr Kassim. Izraelscy żołnierze zamordowali 51 mężczyzn, kobiet i dzieci kiedy powrócili z pracy do domów. Dodatkowo 13 ciężko rannych w wyniku strzelaniny. Cel: terroryzowanie Palestyńczyków by nie stanęli po stronie Egiptu w przypadku wojny.
    – 8.06.1967 – masakra na okręcie USS Liberty. Izraelskie samoloty bojowe i łodzie torpedowe wielokrotnie usiłowały zatopić amerykański okręt wywiadowczy, w ciągu izraelsko-egipskiej wojny w roku 1967. 34 zamordowanych i 171 rannych amerykańskich marynarzy. Cel: minister obrony Mosze Dajan rozkazał atak pod pretekstem ochrony izraelskiej komunikacji wywiadowczej, pomimo, że faktycznie wojna już się zakończyła.
    – 21.02.1973 – masakra libijskiego samolotu pasażerskiego 727 przelatującego przez izraelską przestrzeń powietrzną nad Synajem. Pomimo jasnej identyfikacji, izraelskie samoloty bojowe zestrzeliły go zabijając 106 osób. Cel: demonstracja potęgi Izraela wobec Libii.
    – 23.09.1982 – masakra w obozach dla uchodźców Sabra i Shatila w Bejrucie, Liban. Gen. Ariel Szaron i Icek Szamir we współpracy z “chrześcijańskimi” siłami falangistów, odcięli wszystkie wyjścia i zastosowali specjalne oświetlenie pokazujące rzeź około 2.750 mężczyzn, kobiet i dzieci, według danych Czerwonego Krzyża. Cel: zbiorowa kara dla Palestyńczyków.
    A co z terroryzmem arabskim?
    Było nieuniknione, że groźba syjonistów i rzeczywiste wypędzenie Arabów z terenów zamieszkałych przez nich od VII wieku powinna wywołać wrogość – nawet terroryzm. Żydzi z Hebronu zostali wymordowani przez Arabów w 1929 roku. Arabska rewolucja w Palestynie rozpoczęta w 1936 roku spowodowała akty przemocy wobec wielu Żydów, a następnie antyżydowskie znęcanie podczas wojny w 1948 roku. W ostatnich latach nadal trwają zamachy samobójcze i ataki rakietowe na Izrael.
    Kto zawinił tu najbardziej? Rozważmy to: jeśli ktoś, twierdząc, że ma boskie prawo do zajęcia twojego domu i ziemi, wypędza cię z nich, przez co skazuje ciebie i twoje dzieci na odległy, jałowy obóz koncentracyjny przez całe pokolenia, czy uciekałbyś się do przemocy?
    Jest tylko jeden wyraz, który opisuje tego kto cię przesiedlił. Agresor. Palestyńczycy, fanatycy i terroryści, jakimi wielu się stało, są jednak obrońcami dawnych praw i terytoriów, które zostały straszliwie naruszone. Są ofiarami biorącymi odwet.
    “Cywilizowani” terroryści?
    W ciągu ostatnich 40 lat, kontynuowane zbrodnie Izraela uzasadnia się jako “zbiorowa kara” na narodzie palestyńskim. Atak Izraela na Liban w 1982 roku, opisany przez Izrael jako właśnie taka kara, spowodował mord ponad 19.000 niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci. W ramach inwazji Szarona na Zachodni Brzeg w 2002 r., całe wioski atakowano pociskami Hellfire [ogień piekielny] z helikopterów Apache, zamieszkałe domy ostrzelano przez czołgi lub zrównano z ziemią. Aresztowano, pobito i uwięziono 4.185 palestyńskich mężczyzn. Liczba zabitych jest wciąż niepewna, ponieważ Szaron nie pozwolił zachodnim obserwatorom sporządzić dokumentacji. Obecna polityka Izraela na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy, rutynowe mordy dużej liczby niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci, jest nadal pełna okrucieństwa.
    Pisałem również o największych okropnościach jakim Izrael nadal oddaje się: systematyczne i okrutne tortury wielu tysięcy więźniów palestyńskich, więzionych, w większości bez procesu, w izraelskich więzieniach
    Kiedy przywódcy Trzeciej Rzeszy dokonali okropności wobec Żydów w II wojnie światowej, sądzono ich, wieszano i grzebano fizycznie i z pogardą ze strony ludzkości. Wręcz przeciwnie działo się w stosunku do krwawych i aroganckich terrorystów z Izraela. Ben-Gurion, Begin, Szamir i Szaron, każdy z nich wybrany był na przywódcę państwa. Pokazywało to anty-palestyńską, przyjazną terroryzmowi mentalność wielu izraelskich wyborców. Encyklopedia dokumentuje, na podstawie materiałów ONZ, ponad 650 ataków żydowskich osadników i żołnierzy przeciwko Arabom w latach 1948-1998.
    Haniebnie, ewangelizujący chrześcijanie wyrażali poparcie dla nieprzerwanego terroryzmu izraelskich przywódców. Oni wierzą, że Bóg sprawił narodziny państwa Izrael przy Bożej pomocy na każdym etapie. Faktycznie, państwowość (tj. wypędzenie Brytyjczyków i Arabów) było możliwe dzięki zbrodni – zaczynając od Deir Jassin. Jeszcze nigdy nie było zbrodni w Izraelu wystarczająco okrutnej, by zrazić do siebie chrześcijański idealizm, a nawet zachęcać do krytyki ze strony głównych liderów ewangelicznych. Dr Jerry Falwell powiedział, że Begin był “człowiekiem Bożym”. George Bush nazwał Szarona “człowiekiem pokoju.”

    Jaki bóg mógłby ustanowić państwo terroru? Bóg tak zły jak sam diabeł.

    Pastor Ted Pike,

    NIEMCY —— DRUGA BWOJNA ŚWIATOWA !!!

  2. Czy autor czyta czasem co pisze? Ze słów „rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego” jednoznacznie wynika, że zamykanie ludzi w obozach pracy należy uważać za LUDOBÓJSTWO.

    • Konrad Rękas

      Nie, jeśli CELEM nie jest ich „całkowite lub częściowe zniszczenie fizyczne”, tylko uzyskanie materialnych wyników tejże pracy.

  3. @Paweł Rękas
    Widział Pan gdzieś armię bez uzbrojenia przeznaczonego do zabijania/okaleczania?

    • Konrad Rękas

      Nie wiem kto to jest „Paweł Rękas”, ale też nadal nie widzę związku między Pana wątpliwościami, a treścią artykułu.

  4. EurasianStar

    1. Jeżeli to fejk to jaki sens ma walka z internetowymi fejkami? Czy w następnych artykułach Autor (którego publicystykę cenię) będzie zajmował się obalaniem teorii „płaskiej ziemi”?
    2. W istocie zbrodniczość działań Leopolda w Kongo jest faktem, a jedynie kwestią interpretacji jest to jak ją nazwiemy.
    3. No bo w ogóle defenicje prawne, czy ogólnie humanistyka to nie są definicje ścisłe. Zatem więcej racji mają zdroworozsądkowcy stosujący potoczne określenia niż ci którzy chcą ścisłości charakterystycznej dla matematyki.

    ___

    Zresztą mniejsza o to. Czy Xportal zamiast zajmować się filozofią, kulturą, ekonomią, polityką, Tradycją itd. itp. Będzie walczył z internetowymi fejkami???

    • Z✡G ZERSTÖRER

      Racja, Xportal kiedyś słynął z bycia ciekawym intelektualnie medium, a teraz powoli stacza się do bycia cuckserwatywnym portalikiem. Więcej artykułów autorstwa Ronalda Laseckiego i z powrotem niech artykuły publikuje Adam Danek.

    • Konrad Rękas

      „jedynie kwestią interpretacji jest to jak ją nazwiemy”. I o tę interpretację właśnie chodzi – tytułowy fejk jest bowiem wystarczająco popularny, by się nim zajmować.

  5. Konrad Rękas

    @jsc

    A mógłby Pan odnieść swoje… przykłady do cytowanej w tekście definicji?

  6. To było ludobójstwo i nic mnie nie obchodzą wygibasy słowne Rękasa. Leopold był zbrodniarzem, Belgowie byli zbrodniarzami i dokonali oni ludobójstwa w Kongu.

  7. Obecnie trwa ludobójstwo białych narodów, a może i białego człowieka w ogóle. Wojna demograficzna, czyli systematyczne od połowy XXw zmniejszanie liczby urodzeń oraz masowe migracje ludności rozpoczęte też w połowie XXw i znacznie nasilone na początku obecnego wieku. Do tego dyskryminacja zwana afirmacją mniejszości etnicznych, lub wprost odwróconym rasizmem zarówno w prawodawstwie, orzecznictwie sądów, funkcjonowaniu służb i urzędów i w kulturze masowej.

  8. (…)Wspomniana konwencyjna definicja brzmi:(…)
    Ta definicja jest mocno śliska… Podpadają pod zamachy terrorystyczne i działania wojenne. Bo nawet WOJNA SPRAWIEDLIWA obfituje w działania mające na celu ZABIJANIE I OKALECZANIE ŻOŁNIERZY NIEPRZYJACIELA.

Dodaj komentarz