Kraków: Niepogoda dla lewactwa

Przez ostatnie dwa miesiące w Krakowie dopisywała przepiękna, wiosenna pogoda, zachęcająca do spacerów Plantami, brzegiem Wisły, oraz mniej uczęszczanymi ścieżkami. Nie dla wszystkich jednak krakowski kwiecień i maj były słonecznymi miesiącami: dla dewiantów spod znaku tęczowej flagi, chcących wykorzystywać swe zaburzenia w politycznych celach, klimat był zdecydowanie niesprzyjający. Podsumujmy krótko te meteorologiczne anomalie.

12 kwietnia, podczas tzw. „benefitu na queerowy maj”, to jest (mówiąc po ludzku) imprezy zboczeńców z płatnym wstępem na ul. Berka Joselewicza 21, silny wiatr wtoczył pod drzwi klubu zapalony granat dymny, a następnie wwiał część dymu do wnętrza.

Również silny wiatr kwietniowej nocy musiał być przyczyną oderwania się tabliczki z biura poselskiego Krzysztofa Bęgowskiego (pseudonim artystyczny „Anna Grodzka”) na ul. Brackiej 15, która porwana wiatrem prawdopodobnie leciała przez krakowskie ulice, aż przypadkowy przechodzień przydepnął ją podeszwą wojskowego buta i opublikował w internecie zdjęcie tak ad hoc utworzonej instalacji artystycznej, tytułując je „Falanga”.

Jak śpiewał jeden z krakowskich bardów, „na Brackiej pada deszcz”, jednak pod wieczór 26 kwietnia ulica ta była świadkiem jednego z dziwniejszych opadów w swoich dziejach. Do biura posła-transwestyty, w trakcie spotkania sygnowanego jego pseudonimem, na którym on sam nie raczył się stawić, wpadły dwa odpalone granaty dymne (ze znanym nam już napisem „Falanga”), gęstym oparem wypełniając budynek i część ulicy. Dzięki bohaterskiej interwencji strażaków, którzy sprowadzili przerażoną młodzież z zaburzeniami z pierwszego piętra kamienicy, to zjawisko (podobne zapewne w swej naturze do osławionych piorunów kulistych) nie pozostawiło trwałych śladów.

Również złą pogodę należy obwiniać o wyjątkowo niską frekwencję na corocznym marszu zboczeńców. Meteopatami nie okazało się jedynie około pięciuset z nich, którzy – w towarzystwie takiej samej liczby policjantów, osłaniających ich własnymi tarczami przed słońcem i latającymi nisko petardami – przemknęli stremowani obok kontry nacjonalistów, zorganizowanej przez Narodowe Odrodzenie Polski. Zapewne to ciemne okulary chroniące przed słońcem odpowiadały za szampańskie wręcz nastroje uczestników nacjonalistycznego spaceru.

Wieczorem tego samego dnia niezawodna „Gejzeta Aborcza” doniosła o kolejnej (!) anomalii, której tajemnicza natura idzie w parze z udokumentowaniem w wielu miejscach na świecie. Mamy tu na myśli tzw. „deszcz kamieni”, który spadł na squat przy ul. Celnej 10, którego przerażeni lokatorzy, oprócz kamieni wybijających szyby w ich ruderze, słyszeli także odgłosy przypominające słowa „narodowy radykalizm!”. Niestety, pewność tej relacji wydaje się wątpliwa, zważywszy na zwyczaj narkotyzowania się mieszkańców tego typu przybytków.

Nie wiemy, czy te „meteopolityczne” (jak zdecydowaliśmy się je roboczo nazwać) przypadki będą się powtarzały, ale jesteśmy zdecydowani monitorować polityczną prognozę pogody i donosić o nowych anomaliach naszym Czytelnikom.

(na podst. pogoda.onet.pl oprac. M.P)

10 komentarzy

  1. @ narodowy agrarysta
    -świetny comment. Tak trzymać.

  2. @ narodowy agrarysta
    -świetny comment. Tak trzymać.

  3. AryanBarbaryan

    Niesamowity tekst, dawno się tak nie uśmiałem :D.

  4. AryanBarbaryan

    Niesamowity tekst, dawno się tak nie uśmiałem :D.

  5. Michał Domański

    Zamiast zajmować się tropieniem „pedałów”, niech się lepiej Falanga zajmie konkretną działalnością polityczną.

    • Zawsze czekamy na propozycje od tych, którzy „konkretną działalność polityczną” mają w małym palcu. Szkice, plany i manifesty prosimy nadsyłać na adres mailowy Redakcji.

    • narodowy agrarysta

      Właśnie. Niech Falanga zajmie się konkretną działalnością polityczną: dokarmianiem sarenek, rozlepianiem plakatów wyborczych, wyłudzaniem publicznych pieniędzy na swoją działalność, i niech wypowie się w konkretnych sprawach politycznych, takich jak podatki, Smoleńsk i dziury w chodniku w Pyrzowicach.

  6. Michał Domański

    Zamiast zajmować się tropieniem „pedałów”, niech się lepiej Falanga zajmie konkretną działalnością polityczną.

    • Zawsze czekamy na propozycje od tych, którzy „konkretną działalność polityczną” mają w małym palcu. Szkice, plany i manifesty prosimy nadsyłać na adres mailowy Redakcji.

    • narodowy agrarysta

      Właśnie. Niech Falanga zajmie się konkretną działalnością polityczną: dokarmianiem sarenek, rozlepianiem plakatów wyborczych, wyłudzaniem publicznych pieniędzy na swoją działalność, i niech wypowie się w konkretnych sprawach politycznych, takich jak podatki, Smoleńsk i dziury w chodniku w Pyrzowicach.

Dodaj komentarz