Rosja: Uderzenie w piątą kolumnę

Duma Państwowa, niższa izba rosyjskiego parlamentu, uchwaliła w piątek ustawę ujawniającą społeczeństwu podstawę działania tzw. organizacji pozarządowych, które otrzymują granty z zagranicy i uczestniczą w życiu politycznym.

Zgodnie z tym aktem prawnym wspomniane organizacje otrzymają status „organizacji pełniących funkcje zagranicznych agentów” i zostaną objęte restrykcyjną kontrolą ze strony państwa.

Ustawa zakłada, że organizacje pozarządowe finansowane z zagranicy będą musiały w ciągu 90 dni od wejścia jej w życie wpisać się do specjalnego rejestru. Będą zobowiązane do opatrywania wszystkich swoich publikacji, w tym i internetowych, adnotacją o swym statusie „zagranicznych agentów”. Za niedopełnienie tych wymogów będzie im groziła grzywna.

Finansowane z zagranicy podmioty będą też zmuszone do publikowania sprawozdań ze swojej działalności co pół roku, a nie raz w roku, jak to jest w przypadku pozostałych organizacji pozarządowych. Raz w roku będą musiały poddać się kontroli ze strony służb podatkowych, a także zewnętrznemu audytowi. Za naruszenie tych przepisów szefom tych NGO’s grozić będą grzywny, a za ich notoryczne łamanie nawet kary pozbawienia wolności. W takim wypadku same organizacje będą zamykane.

Wysokość kar zostanie określona w odrębnej ustawie.

Działalność organizacji pozarządowych została w ustawie opisana jako „prowadzenie akcji politycznych w celu oddziaływania na podejmowanie przez organy państwa decyzji, zmierzających do zmiany polityki państwowej, a także kształtowanie opinii publicznej w tych celach”.

Spod działania ustawy w ostatniej chwili wyłączono Kościoły i spółki kontrolowane przez państwo, a także instytucje państwowe i municypalne.

Projekt ustawy jeszcze na etapie opracowywania wywołał przerażanie tzw. „rosyjskich obrońców praw człowieka”, którzy płaczliwie oskarżyli jego autorów o planowanie stosowania represji.

Ostatnie doniesienia mówią też o planowanej podobnej poprawce do ustawy medialnej, uderzającej w media finansowane z zagranicy.

(Na podst. PAP oprac. M.P.)

Komentarz Redakcji: Działalność tzw. organizacji pozarządowych jest oczywiście jedną z metod stosowania potestas indirecta przez państwa zachodnie, wydoskonaloną w ostatnich dekadach w sponsorowanych przez jankesów ośrodkach takich jak kolejne „szkółki demokracji” Gene’a Sharpa w rodzaju Instytutu Alberta Einsteina. Rozpoznanie tego stanu rzeczy i legislacyjna obrona przed wpływem organizacji promujących „demokrację i prawa człowieka” jest koniecznością w każdym państwie chcącym zachować swą niezależność od wpływu obcych czynników. (M.P)

Dodaj komentarz