Guillaume Faye: O zbrodniach Kijowa

Czwartego grudnia Władymir Putin wygłosił na Kremlu przemówienie, które zaszokowało Europę i Stany Zjednoczone i sprawiło, że jeszcze raz przedstawiły go one jako niebezpiecznego autokratę i zagrożenie dla pokoju. Jednak w swojej przemowie, Putin ograniczył się do obrony interesów Rosji. Wydaje się, że zdaniem zachodnich przywódców, rosyjski patriotyzm to jedyny, który nie ma prawa istnieć. Nadużycia „demokratycznego” rządu w Kijowie względem ludności cywilnej z regionów rosyjskojęzycznych są przez Zachód nie tylko ignorowane i pomniejszane, lecz wprost popierane. Rządy krajów europejskich stają się wspólnikami Kijowa okrywając się hańbą.

Nowy ukraiński rząd – marionetka CIA

Rząd Ukraiński wysłał armię i najemników do masakrowania cywilów, ginących w liczbie ponad stu dziennie. Ale cieszy się on błogosławieństwem zachodnich „demokracji”. Podejście do Putina przypomina jednak postawę wobec Baszara Asada. W swoim przemówieniu Putin przypomniał oczywistość mówiąc, że kryzys na Ukrainie został wywołany przez Waszyngton i UE, które wspierały ustanowienie antyrosyjskich władz. Obecne rządy Poroszenki i Jaceniuka można uznawać za władze realizujące rozkazy Waszyngtonu. “Nawet bez Krymu i Ukrainy, USA i ich sojusznicy w jakiś sposób uderzyliby w Rosję. Nie ma nic nowego w takim sposobie działania”. Ciężko odmówić racji słowom Putina.

Oczywistym dowodem podporządkowania władz w Kijowie Waszyngtonowi jest niespotykana na skalę światową decyzja o wejściu do rządu osób zza granicy, szczególnie proamerykańskich. Stopień podległości Poroszenki i Jaceniuka wobec Stanów Zjednoczonych jest wielki aż do tego stopnia. Nowymi, naturalizowanymi w trybie przyspieszonym ministrami zostali: Natalia Iaresko –minister finansów, która pracowała a Departamencie Stanu w Waszyngtonie; Aivaras Arbomavicius – Litwin który objął tekę ministra gospodarki (nie jest tajemnicą, że elity krajów bałtyckich są hiperatlantyckie i kierują się rusofobią – podobnie jest w Polsce i Gruzji); Sandro Kvitachvili, były gruziński minister zdrowia, teraz obejmie ten urząd na Ukrainie.

Rząd ukraiński, prezentowany jako wzór demokracji ma charakter autorytarny, typowy dla władz osadzonych w wyniku przewrotu: nowy rząd nie przedstawił założeń polityki wymaganych przez konstytucję. Wystarczyło, że powiedział, że kraj jest w potrzebie, gdyż toczy się wojna. Istotnie, ukraińska armia, tyleż brutalna to nieprofesjonalna, toczy przy obojętności Zachodu wojnę z cywilną ludnością Donbasu.

Wojna z cywilami

Pieczołowicie ukrywa się, ze władze w Kijowie, zainstalowane poprzez przewrót (”rewolucję Majdanu”), podległe wobec swych zachodnich sponsorów, dopuszczają się tego, co w świetle porozumień międzynarodowych musi być rozpatrywane jako zbrodnie wojenne bombardując rosyjskojęzyczną (i nie tylko!) ludność cywilną Donbasu pod pretekstem zwalczania prorosyjskich separatystów. Sytuacja cywilów jest dramatyczna w obliczu nadchodzącej zimy i prowadzonego bez rozróżniania celów ostrzału wojsk Kijowa. Ludzie kryją się w piwnicach, setki budynków i domów uległy zniszczeniu. Według ONZ konflikt pochłonął już 4300 ofiar śmiertelnych, z których 90% to cywile. Łamanie zawieszenia broni przez oddziały wojskowe i bojówkarskie Kijowa jest na porządku dziennym.

Kijów mści się za utratę Krymu* poprzez „operację antyterrorystyczną”. Armię wspierają bandy najemników opłacane przez oligarchów na pasku Waszyngtonu. Rząd w Kijowie przestał wypłacać pensje i emerytury co ostatecznie pchnęło niezdecydowanych mieszkańców Donbasu do poparcia separatystów.

Już teraz niemożliwe wydaje się utrzymanie regionów Doniecka i Ługańska w granicach Ukrainy. Czy można pozostać wiernym krajowi, który cię ostrzeliwuje? Początkowo mieszkańcy w większości chcieli jedynie autonomii od Kijowa, jednak zradykalizowały ich działania sił ukraińskich, które są prawdziwymi terrorystami i bombardują nawet szkoły. Milczenie organizacji pozarządowych i międzynarodowych organizacji humanitarnych (wiadomo przez kogo sterowanych) jest skandalem. Zauważmy także, że zachodnie media usprawiedliwiają masakry mówiąc o „stratach ubocznych” jakby były one powodowane niechcący.

Czy to rosyjska armia zabija cywilów? Czy to rosyjskie samoloty zrzucały bomby na Belgrad i serbskie wioski? Kto zaczynał większość operacji wojskowych po II wojnie światowej?

W tym przypadku, gdy Ukraiński rząd raz po raz narusza kartę Narodów Zjednoczonych, znaczące jest milczenie ONZ. Jej sekretarz generalny Ban Ki-moon działa razem z Amerykanami. Mówiąc wprost, to nie Putin, ale obecne władze Ukrainy, które władze zdobyły poprzez przewrót przybrany w szaty demokracji działa wbrew prawu międzynarodowemu. Panowie Poroszenko i Jaceniuk, tak jak kiedyś Miloszević mogliby stanąć przez trybunałem w Hadze oskarżeni o zbrodnie wojenne. Kto by się sprzeciwił? Muszą zostać osądzeni.

Miękka Francja i podporządkowane Niemcy

Wiecznie niezdecydowany Francois Hollande nie wie w którą stronę pójść. Z jednej strony, chciałby uspokoić sytuację i obłaskawić Rosję, gdyż ma świadomość, że zwlekanie w nieskończoność z dostarczeniem jej okrętów Władywostok i Sewastopol skończy się dla Francji katastrofą. Z drugiej strony, nie ma odwagi sprzeciwić się antyrosyjskim naciskom Unii Europejskiej i Waszyngtonu nakazujących blokadę i sankcje (wbrew interesom Francji). Merkel zaś wzmocniła swoje stanowisko przeciw Moskwie, ewidentnie pod presją USA i Polski. Hollande, który jak w każdej innej sprawie także tu nie ma żadnego planu i zadowala się czekaniem na rozwój wydarzeń podczas niedawnej wizyty w Kazachstanie zwrócił się nie wprost do Putina: „Musimy rozpocząć proces deeskalacji, najpierw na poziomie słów, potem działań w sprawie Ukrainy”. Ale to słowa, które powinny wypowiedzieć władze ukraińskie, jako wyłącznie odpowiedzialne za eskalację konfliktu i liczne naruszenia porozumień z Mińska.

Wracając z Azji Środkowej 7 grudnie Hollande spotkał się z Putinem na podmoskiewskim lotnisku Wnukowo. Prezydent Rosji nie ukrywał, że liczy na zmniejszenie napięć w stosunkach z Francją i zniesienie sankcji. Niestety czuwała Angela Merkel, która od szczytu G20 w Brisbane zachowuje się, jakby działała na polecenie amerykańskiego Departamentu Stanu i dąży do dalszego prowokowania Rosji i podtrzymania w Europie „nowej zimnej wojny”, na której zyskują jedynie USA i Chiny. W wywiadzie dla „Die Welt am Sonntag” oskarżyła Moskwę o „destabilizowanie Europy Wschodniej”, nie tylko na Ukrainie, ale również w Gruzji i Mołdawii. Ponadto martwią ją “rosyjskie próby zwiększania wpływów na Bałkanach”.

Zatem, Rosja jako kraj europejski nie może mieć wpływów w Europie? Nawet w krajach słowiańskich i prawosławnych? USA, które nie martwią pani kanclerz, mogą nie tylko „wpływać” na Europę, ale narzucać jej bezpośrednio swoją wolę poprzez bomby (Serbia), niesprawiedliwe traktaty albo wpływy finansowe i militarne (kraje bałtyckie, Polska, Gruzja, Ukraina), agresywny lobbing i stosowanie zróżnicowanych nacisków. Merkel powróciła do polityki podporządkowania się USA, z którą chciał zerwać Schroeder. Znów słyszymy bajki o „rosyjskim imperializmie”. Wynosząc antyrosyjskie prowokacje na nowy poziom polski europoseł Jacek Saryusz-Wolski wezwał rząd francuski do dostarczenia okrętów klasy Mistral marynarce Ukrainy!

W każdym razie, postawienie przedstawicieli władz w Kijowie przed międzynarodowym trybunałem za zbrodnie wojenne powinno być rozważane przez ofiary i uprawnione władze. Zobaczymy, czy byłoby w stanie zmienić sytuację.

*W kwestii Krymu – to rosyjska ziemia, która wróciła do Rosji bez użycia siły zbrojnej na drodze referendum. Porównajmy to z północną częścią Cypru najechaną i anektowaną przez Turcję. Nie wywołało to międzynarodowego skandalu. Kontynuowane są rozmowy w sprawie wejścia Turcji do UE, chociaż okupuje ona terytorium innego państwa członkowskiego!

Tłumaczenie: Redakcja Xportal.pl
Źródło:
gfaye.com

Guillaume-Faye

6 komentarzy

  1. Ktoś wreszcie musi powstrzymać zbrodnicze działania JANKESÓW a jeśli to będzie Rosja to chwała jej za to !

  2. Teraz trzeba działać ( walczyć) nie pisać ( mówić).

  3. Prawdziwy i sensowny artykuł,oby takich więcej.

  4. Dla USAraela wojna w Iraku też była niechcący.

  5. Wstydzę się ,że jestem Polką:(

Dodaj komentarz