Armenia pręży muskuły wobec USA

W tym roku, ku zaskoczeniu zewnętrznych obserwatorów politycznych, Armenia ogłosiła „krucjatę” przeciwko Stanom Zjednoczonym w kwestii amerykańskich laboratoriów biologicznych rozsianych wzdłuż granicy z Rosją. Erewan stał się pierwszym punktem w przestrzeni postsowieckiej, gdzie zarówno na poziomie oficjalnym, jak i ekspercko-politycznym zaczęto mówić o biologicznym zagrożeniu, jakie stwarza funkcjonowanie tzw. laboratoriów referencyjnych zbudowanych za pieniądze Pentagonu na Ukrainie, w Gruzji, Kazachstanie, Armenii, Azerbejdżanie i Uzbekistanie.

Etapy rzeczonej „kampanii przeciwko Stanom Zjednoczonym” wyglądają następująco. Zaczęła się ona od podpisania i nagłaśniania ormiańsko-rosyjskiego memorandum międzyrządowego „W kwestiach zapewnienia bezpieczeństwa biologicznego”, podpisanego w maju 2021 r. przez ministrów spraw zagranicznych Armenii i Rosji Ar. Ayvazyan i Siergieja Ławrowa. Tekst dokumentu nie został udostępniony publicznie, ponieważ zawiera informacje o klauzuli „ściśle tajne”. Według Ławrowa Moskwa i Erewań będą promować „ten aktualny temat w ramach struktur wielostronnych”, w tym Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, co oznacza, że obok Rosji i Armenii wkrótce przedmiotem ocen eksperckich staną się amerykańskie laboratoria biologiczne w Kazachstanie, Kirgistanie, Tadżykistanie i Uzbekistanie.

Równolegle z podpisaniem tego porozumienia w Erewaniu odbyła się międzynarodowa konferencja na temat zagrożeń biologicznych. Na sympozjum ormiański ekspert ds. organizacji zdrowia weterynaryjnego Grigor Grigoryan stwierdził, że istnieją wszelkie powody, by sądzić, że w Armenii działają co najmniej dwa tajne amerykańskie laboratoria biologiczne, o których wszelkie informacje są niejawne (oficjalnie istnieje sieć 11 laboratoriów w tej kaukaskiej republice).

W takich sprawach nie ma przypadków. Jest oczywiste, że memorandum i konferencja są ogniwami tego samego łańcucha, który emanuje z Erewania. Być może po raz pierwszy sojusznik Rosji na Kaukazie jest poważnie zaniepokojony niebezpieczeństwami eksperymentów z bronią biologiczną, a pandemia koronawirusa odegrała w tym względzie istotną rolę, pokazując krytyczną skalę potencjalnej infekcji. Trzeba zrozumieć, że Armenia zgromadziła ekspertów nie tylko w przestrzeni postsowieckiej, ale także w przestrzeni europejskiej (w konferencji wzięli udział eksperci z Serbii, Bułgarii, Ukrainy).

Eksperci w przestrzeni euroazjatyckiej zauważają, że w ciągu ostatniej dekady na terenie republik postsowieckich, gdzie działają amerykańskie laboratoria referencyjne, miały miejsce nagłe wybuchy infekcji. Stało się to w 2015 roku w Centrum Badań Zdrowia Publicznego Richarda Lugara w Tbilisi, gdzie zmarły 73 osoby. To charakterystyczne, według byłego ministra bezpieczeństwa stanu Gruzji Igora Giorgadze, że pod dachem tej instytucji działa medyczna jednostka badawcza armii amerykańskiej, której jednym z działań jest badanie niebezpiecznych chorób zakaźnych. W ukraińskim Tarnopolu 12 lat temu wirus niewiadomego pochodzenia, który spowodował krwotoczne zapalenie płuc, spowodował śmierć 450 Ukraińców. Niedawno w Armenii około 300 mieszkańców regionu Sisian zostało otrutych w wyniku dziwnego wypadku przy przewodzie wodnym. I tak dalej…

Decyzję o dojściu do sedna prawdy środowiska eksperckie i oficjalne podjęły Armenii dopiero w momencie, gdy kraj przygotowywał się do przedterminowych wyborów parlamentarnych. Główna walka rozegra się między blokami obecnego premiera Nikola Paszyniana i drugiego prezydenta republiki Roberta Koczariana. Oczywistym jest, że euforia wśród Ormian zniknęła w ciągu trzech „paszynianskich” lat. Na Paszynianie ciąży przegrana w zeszłym roku wojna z Azerbejdżanem o Górski Karabach, a także poważny kryzys gospodarczy podczas światowej pandemii koronawirusa. Podobno w celu zneutralizowania wizerunku „kulawej kaczki” przed elektoratem, premier przyjął taktykę o „napinania muskułów” wobec innych państw, demonstrując walkę o suwerenność w dziedzinie bezpieczeństwa biologicznego w całej przestrzeni postsowieckiej. Co z tego wyjdzie, dowiemy się już niebawem – przedterminowe wybory parlamentarne w Armenii zaplanowano na 20 czerwca 2021.

Dodaj komentarz