Wrocław: Falanga na Marszu Patriotów

11 listopada 2012 roku przedstawiciele Organizacji Falanga z całej Polski po raz kolejny wzięli udział we wrocławskim Marszu Patriotów zorganizowanym przez Narodowe Odrodzenie Polski, najliczniejszej manifestacji nacjonalistycznej nie tylko tego dnia, ale także od wielu lat. W blasku rac i pochodni z wrocławskiego rynku pod pomnik Bolesława Chrobrego przemaszerowało około dziesięciu tysięcy osób: członków organizacji narodowo-rewolucyjnych, kibiców oraz mieszkańców Wrocławia, którzy tłumnie stawili się na pochodzie. Całość manifestacji przebiegła spokojnie i bez żadnych ekscesów ze strony niedobitków tzw. “antyfaszystów”, którzy najwidoczniej pochowali się w swych melinach. Podobno nawet to nie powstrzymało “demonów nacjonalizmu” przed nawiedzeniem ich ruder… Skandowane hasła świadczyły o politycznie aktualnym, dookreślonym i jednoznacznie nacjonalistycznym charakterze imprezy: oprócz innych haseł ze stałego repertuaru narodowo-radykalnego, z inicjatywy falangistów przez ulice Wrocławia przetoczyły się gromkie okrzyki “Silne państwo, wielka ojczyzna!”, “Narodowe państwo pracy!”, “Żadnych wojen za Izrael!”, “Precz z żydowską okupacją!”, “USA, imperium zła!” czy “Łapy precz od Syrii i Iranu!”. Również pośród polskich flag narodowych oraz  tych z symbolami polskiego (ręka z mieczem) i europejskiego (krzyż celtycki) nacjonalizmu można było dostrzec powiewającą flagę walczącej Syryjskiej Republiki Arabskiej. Po odśpiewaniu hymnu narodowego pod pomnikiem Bolesława Chrobrego uczestnicy marszu rozeszli się, by kontynuować swą codzienną walkę o Wielką Polskę.

12 komentarzy

  1. SM – i właśnie dla tego wrocławski marsz pozostanie na zawsze wrocławskim marszem i niczym więcej.
    No ale tak… liczy się srogość i udawanie że jest się marszem czarnych koszul namaszczonych przez Boga.

  2. SM – i właśnie dla tego wrocławski marsz pozostanie na zawsze wrocławskim marszem i niczym więcej.
    No ale tak… liczy się srogość i udawanie że jest się marszem czarnych koszul namaszczonych przez Boga.

  3. Byłem rok temu w Wwie, a tego roku we Wrocławiu. Od siebie mogę powiedzieć tyle, że wolę klimat marszu w tym drugim mieście.
    Wszyscy wiedzą po co i na co przyszli. Nie ma, tak jak w stolicy, młodocianych korwinistów, starych PiSiorów itp. Nie ma ludzi, rzucających dziwne spojrzenia, kiedy krzyczy się coś konkretniejsze niż np. bezpieczne i nikomu niewadzące “cześć i chwała bohaterom”. Nikt nie tłumaczy się ze swojego faszyzmu.

  4. Byłem rok temu w Wwie, a tego roku we Wrocławiu. Od siebie mogę powiedzieć tyle, że wolę klimat marszu w tym drugim mieście.
    Wszyscy wiedzą po co i na co przyszli. Nie ma, tak jak w stolicy, młodocianych korwinistów, starych PiSiorów itp. Nie ma ludzi, rzucających dziwne spojrzenia, kiedy krzyczy się coś konkretniejsze niż np. bezpieczne i nikomu niewadzące “cześć i chwała bohaterom”. Nikt nie tłumaczy się ze swojego faszyzmu.

  5. Oglądałem film z tej manifestacji i prawdę mówiąc, nie widzę wielkiej różnicy między tym marszem, a marszem który był w Warszawie. Dużo tych samych haseł, flagi te same (w Warszawie także było sporo “celtyków”), tu i tam niepotrzebne wulgaryzmy… Może jedyna większa różnica między marszami jest taka, że na wrocławskim Marszu środowisko Gazety Polskiej itp. nie były widoczne. Myślę jednak, że jeśliby marsz wrocławski był aż tak masowy jak warszawski oni(środowisko Gazety Polskiej i podobne) też pewnie by tam byli. Wszelkie przeciwstawianie obu marszów w kontekście tego, co napisałem powyżej wydaje mi się nonsensem.

  6. Oglądałem film z tej manifestacji i prawdę mówiąc, nie widzę wielkiej różnicy między tym marszem, a marszem który był w Warszawie. Dużo tych samych haseł, flagi te same (w Warszawie także było sporo “celtyków”), tu i tam niepotrzebne wulgaryzmy… Może jedyna większa różnica między marszami jest taka, że na wrocławskim Marszu środowisko Gazety Polskiej itp. nie były widoczne. Myślę jednak, że jeśliby marsz wrocławski był aż tak masowy jak warszawski oni(środowisko Gazety Polskiej i podobne) też pewnie by tam byli. Wszelkie przeciwstawianie obu marszów w kontekście tego, co napisałem powyżej wydaje mi się nonsensem.

  7. co do ruder anarchistów jest parę adresów do odwiedzenia ;]

  8. co do ruder anarchistów jest parę adresów do odwiedzenia ;]

  9. chrobry byłby z was dumny

  10. chrobry byłby z was dumny

Dodaj komentarz