Mehmet Sabeheddin: Otto Rahn i poszukiwania Świętego Graala

Od Redakcji: Filmowy cykl o przygodach Indiany Jonesa znają miliony ludzi na całym świecie. Niewiele osób wie natomiast, że jego główny bohater inspirowany jest autentyczną postacią historyczną. Pierwowzorem dla amerykańskiego poszukiwacza skarbów był Otto Rahn, niemiecki intelektualista i archeolog-amator, który w latach trzydziestych chciał odnaleźć artefakty pozostawione przez średniowiecznych katarów i zrekonstruować ich zapomnianą doktrynę. Miguel Serrano zaliczył Rahna do nurtu niemieckiej Rewolucji Konserwatywnej. Udostępniamy czytelnikom artykuł poświęcony tej mało w Polsce znanej postaci. Tekst ma charakter popularyzatorski i nie jest wolny ani od pewnych błędów rzeczowych, ani od dyskusyjnych ocen odautorskich. Twierdzenie, jakoby Kościół katolicki sfałszował naukę pierwotnego chrześcijaństwa, przechowaną w wersji autentycznej przez ruchy gnostyckie, nie zostało uzasadnione żadną argumentacją. Trudno też na poważnie nazywać przywołanego już Serrano „mistykiem” czy samobójstwo – „aktem ascezy”. (A.D.)

Otto Rahn (1904-1939), młody, uzdolniony pisarz i historyk, był jedną z najbardziej fascynujących postaci tego stulecia. Przed swoją tajemniczą śmiercią w wieku 35 lat napisał dwie książki o Katarach z południowej Francji: Kreuzzug gegen den Gral (Krucjata przeciwko Graalowi) i Luzifers Hofgesind (Dwór Lucyfera). Mit i legenda dalej przesłaniają jego życie i tragiczną śmierć. Jego książki wpłynęły na takich autorów, jak Trevor Ravenscroft i Jean-Michel Angebert. W najlepiej sprzedającej się w 1982 r. książce Holy Book, Holy Grail nazwisko Ottona Rahna pojawia się w małym, lecz intrygującym przypisie.

Otto Rahn sądził, że znalazł położenie Góry Świętego Graala, legendarnej Montsalvat, w górskiej fortecy katarskiej Montségur we francuskich Pirenejach. Był on, zdaniem prod. Joscelyna Godwina, „w znacznym stopniu odpowiedzialny za mit łączący Katarów i Montségur ze Świętym Graalem i jego Zamkiem”.

Norma Lorre Goodrich w swojej pracy The Holy Grail oddaje hołd Krucjacie przeciwko Graalowi Ottona Rahna, opisując ją jako „wspaniałą książkę, pomnik tego niemieckiego idealisty, zmarłego w tajemniczych okolicznościach w czasie zejścia w Alpach”.

Według swojego francuskiego tłumacza, Otto Rahn wierzył z absolutnym przekonaniem, że (1) Katarzy byli ostatnimi posiadaczami Świętego Graala, (2) Święty Graal „zniknął”, kiedy zginęli z rąk „papieża i króla Francji” na początku XIII w.

Otto Rahn utrzymywał, że w legendzie o Graalu ukryta była istota kataryzmu. Poszukiwanie Świętego Graala było symboliczną reprezentacją katarskiej inicjacji i sam Graal (który w Parzivalu Wolframa von Eschenbacha jest świętym kamieniem) symbolizował Sekretną Tradycję Katarów.

Wojna Kościoła katolickiego z Katarami bywa opisywana jako wojna, gdzie Roma  i Amor stoją naprzeciwko siebie, w której idea katolicka („powszechna”) zatriumfowała ogniem i mieczem nad ideą katarską (czystą).

Katarzy byli członkami chrześcijańskiej społeczności gnostyckiej, która pojawiła się w Europie zachodniej około 1050 r. Znani byli także jako albigensi albo ludzie z Albi. Miano to pochodzi od miasta Albi w południowej Francji, które było jedną z głównych katarskich siedzib. W XII w. do ruchu należało prawdopodobnie 2 miliony osób, a kataryzm zaczął stawać się poważnym rywalem Kościoła rzymskiego.

Roszczenia katarów do bycia prawdziwym kościołem Jezusa Chrystusa były prawdziwym zagrożeniem dla autorytetu Kościoła rzymskiego, jak wyjaśnia Zoe Oldenbourg w Massacre at Montségur:

„Katarzy ogłosili się dziedzicami tradycji starszej niż ta podtrzymywana przez Kościół rzymski – i, tym samym, mniej zanieczyszczonej i bliższej duchowi tradycji apostolskiej. Twierdzili, że są jedynymi ludźmi, którzy zachowywali i miłowali Ducha Świętego, którym Chrystus obdarzył Swój Kościół; i wydaje się, że to roszczenie było przynajmniej częściowo uzasadnione…

„Dziś posiadamy lepszą wiedzę, niż oni wówczas na temat praktyk wczesnego Kościoła i musimy przyznać, że katarzy jedynie kultywowali tradycję nieco starszą niż ta samego [rzymskiego] Kościoła. Było to całkiem rozsądne, że utrzymywali, że Rzym jest częściowo winny »herezji« przez swoje odejście od pierwotnej czystości cechującej Kościół apostołów.”

Średniowieczni katarzy wierzyli w kosmiczną batalię między zasadą Światła i Ciemności, na których rywalizacji i starciach oparte jest wszystko we wszechświecie. Ciemność była dla nich ciemną materią, niedoskonałością, przemijaniem. Utożsamiali oni wszystkich kościelnych i świeckich władców, głównie Kościół katolicki, z personifikacją Ciemności. W ich mitologii słońce symbolizowało pierwotne Światło, od którego pochodzi całe życie. Miguel Serrano ukuł określenie ich doktryny jako solarnego chrześcijaństwa. Dla Ottona Rahna, Montségur było „Latarnią Kataryzmu”.

Ottona Rahna poszukiwania Graala

Otto Rahn urodził się 18 lutego 1904 r. w Michelstad w południowych Niemczech. W szkole średniej zafascynował się historią średniowiecznych katarów, ich wiarą i rewoltą przeciwko królowi i papieżowi. Od 1922 do 1926 r. studiował prawo, filozofię niemiecką i historię. Miał zamiar napisać dysertację o Guyocie, prowansalskim trubadurze, na którego zaginionym poemacie o Graalu swego Parzivala miał opierać Wolfram von Eschenbach.

Średniowieczna germańska opowieść o Parzivalu, wskrzeszona w XIX w. przez popularne mistyczne dramaty Wagnera, podsycała Ottona Rahna współczesne poszukiwania Świętego Graala. Wkrótce połączył on szereg wskazówek zebranych z badań historii katarów i poematu Wolframa von Eschenbacha, XIII-wiecznego templariusza (Wolfram von Eschenbach rzeczywiście był i poetą i rycerzem, ale na jego członkostwo w zakonie templariuszy brak historycznych dowodów – przyp. tłum.).

Wiedziony swoim głębokim zamiłowaniem do katarów i legend o Graalu, od 1928 do 1932 r. Rahn prowadził badania i wiele podróżował po Francji, Hiszpanii, Włoszech i Szwajcarii.

Wczesnym latem 1929 r. Otto Rahn po raz pierwszy pojawił się Langwedocji w południowej Francji. Szybko osiadł w wiosce Lavelanet i przez ponad trzy kolejne miesiące systematycznie eksplorował ruiny katarskiej fortecy-świątyni na Montségur, jak również okoliczne górskie groty.

To w Langwedocji było położone miasto Carcassone, święta góra katarów (Montségur) i tajemniczy kościół Rennes-le-Chateau. Wszystkie te miejsca przesiąknięte były tradycją katarską i to tutaj wszystkie legendy o Świętym Graalu zdają się zbiegać.

W Montségur, pisze Nigel Pennick, „w 1244 r. heretyccy katarzy stawili po raz ostatni opór katolickiej krucjacie, która ostatecznie zatriumfowała, niszcząc ich. Tutaj, jak utrzymuje tradycja, nocą przed ostatecznym szturmem, trzech katarów niosących święte relikwie wiary wyślizgnęło się niepostrzeżenie ponad murem. Wynieśli oni magiczne regalia merowińskiego króla Dagoberta II i kielich uchodzący za Święty Graal.

„Posiadanie Graala zawsze było marzeniem zakonów rycerskich. Arturiańscy rycerze okrągłego stołu, templariusze, a nawet krzyżacy poszukiwali mistycznego naczynia. Ale Otto Rahn wierzył, że może zatriumfować tam, gdzie stuletnie poszukiwania zawiodły. Badał świętą geometrię Montségur, jego zorientowanie wobec wschodzącego słońca i związki z innymi świętymi miejscami i odkrył sekretne podziemne korytarze, gdzie – uważał – skarb musi być ukryty” (Hitler’s Secret Sciences).

Nigel Pennick wywodzi wiedzę Ottona Rahna o „geografii sakralnej” od druidów i templariuszy. Ta ezoteryczna nauka miała być znana także katarom.

W wielu spotkaniach z lokalną społecznością – biegle mówił w lokalnym języku prowansalskim (w rzeczywistości w Langwedocji tradycyjnie mówiło się po langwedocku, języku lub dialekcie oksytańskim różnym od prowansalskiego, używanego dalej na wschód – przyp. tłum.) – Otto Rahn zbierał wszystko, co dotyczyło katarów i Graala.

W 1931 r. Rahn dokonał szczegółowej eksploracji grot kantonu Sabarthes położonego na południe od Montségur, zwłaszcza w Ornolac, jak też ogromnej pieczary w Lombrives. Tutaj badał wnętrze wielkiej komory nazywanej przez tubylców „katedrą”. Później Rahn opisał niezwykłą jaskinię następująco:

„W niepamiętnych czasach, w epoce której ledwie sięgnęła współczesna nauka, [komora] była używana jako świątynia iberyjskiego boga Illhombera, boga Słońca. Między dwoma monolitami, z których jeden ukruszył się, stroma ścieżka prowadzi do ogromnego przedsionka katedry Lombrives. Między stalagmitami z białego wapienia, między ścianami o barwie głębokiego brązu i lśniącym kryształem górskim, ścieżka wiedzie w dół do wnętrzności góry. Sala wysoka na 260 stóp (79,2 m – przyp. tłum.) służyła heretykom za katedrę”. Rahn opowiada jak „głęboko poruszony szedłem przez kryształową salę i marmurowe krypty. Moje ręce dotykały kości padłych czystych i rycerzy…”

Miejscowi nazwali go „uwodzicielem pomieszanym z wierzącym, wiecznym młodzianem” z ponadludzką pasją Graala i tradycji hermetycznej.

Zarówno Kreuzzug gegen den Gral („Krucjata przeciwko Graalowi”), jak i Luzifers Hofgesind („Dwór Lucyfera”) są pełne niezwykłych spostrzeżeń i odkryć historycznych powiązań.

Głęboko wewnątrz grot kantonu Sabarthes Otto Rahn znalazł komory, których ściany były pokryte symbolami charakterystycznymi dla templariuszy, obok symboli katarów. To znalezisko potwierdziło pogląd, wspierany przez ezoterycznych historyków, że templariusze i katarzy byli w pewnym okresie blisko ze sobą związani. Jeden intrygujący wizerunek wyryty w kamiennej ścianie pewnej groty był wyraźnie przedstawieniem lancy. Ten obraz nasuwa natychmiast pokrwawioną kopię, która ciągle pojawia się w legendach arturiańskich.

Legenda Graala, wyjaśnia chilijski mistyk Miguel Serrano, „pojawia się ponownie, siłą schrystianizowana w średniowieczu; rozpowszechniali ją templariusze. Skupiała się ona na legendzie dworu Króla Artura (który jest Królem Graala, zwanym też Amfortasem). Warto zwrócić uwagę, że Artur to Arthos, Niedźwiedź, ściślej, Arktyczny. Na podstawie tego położenie geograficzne zaginionego kontynentu pierwszego Solarnego Wieku jest określone z maksymalną dokładnością: Hyperborea, siedziba Graala. W średniowieczu, gdy mit został schrystianizowany, stał się on czarą, z której Chrystus miał pić w czasie Ostatniej Wieczerzy albo też tą, do której Józef z Arymatei zebrał krew Chrystusa, gdy wytrysnęła z Jego boku, kiedy zawisł na krzyżu”.

Otto Rahn wierzył, że było możliwe odnalezienie korzeni katarów, którzy strzegli Świętego Graala w swoim zamku na Montségur, wśród druidów, którzy przeszli na gnostycki manicheizm. Druidzi w Brytanii byli poprzednikami Kościoła celtyckiego. Widział on w kulturze średniowiecznej katarskiej twierdzy w Langwedocji silne podobieństwo do druidów. Ich kapłani przypominali katarskich parfait (fr. doskonałych – przyp. tłum.). Sekretna wiedza katarów została zachowana przez późniejszych trubadurów, wędrownych poetów i śpiewaków średniowiecznych dworów Francji.

Większość trubadurów, według Rahna, była w sekrecie katarami. Ich pozornie tęskne pieśni były tylko czasem dedykowane konkretnej kobiecie, a ich żeński symbolizm odwoływał się do społeczności katarskiej, do Sofii, Mądrości gnostyków. Julius Evola wyjaśnia w Tajemnicy Graala: „by ustrzec tę doktrynę przed profanami, ukryto ją w erotycznym symbolizmie, podobnym do cyklu Graala, gdzie jest reprezentowana przez symbolizm heroiczny”.

Kiedy Otto Rahn po raz pierwszy badał Parzivala Wolframa von Eschenbacha, zauważył niezwykłe podobieństwa do nazw i miejsc w południowej Francji i zaczął podejrzewać, że zamek Munsalvaesche (zamek Graala w Parzivalu; u Wagnera Montsalvat) nie był niczym innym, jak solarną fortecą katarów w Montségur.

W dziele Eschenbacha dostrzegł on wpływ poezji katarskiej. Otto Rahn przejął z badań entuzjasty katarów, Antonina Gadala, prawdopodobnie nieprawdziwe założenie, że prześladowani katarzy wycofali się pod ziemię i sprawowali swoje misteria w podziemnych kościołach. Gadal dał Rahnowi wolny wstęp do swojej biblioteki i prywatnego muzeum. W listach Rahn nazywał go swoim „Tevrizentem” (wuj Parsifala w dziele Eschenbacha) i rozwijał twierdzenia wyłożone w Au Chemin du Saint Graal Gadala.

            Antonin Gadał sądził, że katarzy albo „dobrzy chrześcijanie” pochodzili od oryginalnej, „Janowej” formy chrześcijaństwa gnostyckiego. „Chrześcijaństwo Janowe” oparte było na naukach św. Jana Ewangelisty, ucznia, którego Jezus kochał i osobiście wtajemniczył w Misteria. Katarzy mieli posiadać oryginalną wersję Ewangelii według św. Jana.

Opowiastka o tym, że Otto Rahn rzeczywiście odnalazł Graala i przechowywał go aż do końca II wojny światowej na Wewelsburgu, zamku SS niedaleko Padarbornu, jest łatwa do obalenia. Na Wewelsburgu był „Graal”, ale był to wielki kryształ górski. Rene Nelli, znamienity badacz kataryzmu, twierdzi, że istniejące teksty katarskie nie wspominają o Graalu, podczas gdy Julius Evola nie traktował poważnie tezy o katarskim Graalu.

Powrót do Niemiec

Otto Rahn opuścił Francję we wrześniu 1932 r. i wrócił do Niemiec, by poświęcić się dalszym studiom nad Graalem. W 1934 r. na podstawie swoich badań bibliotecznych i różnorakich ekspedycji ukończył Kreuzzug gegen Gral (Krucjatę przeciwko Graalowi).

Rahn wykazał, że bohaterowie eposu rycerskiego Wolframa von Eschenbach o Graalu byli wzorowani na rzeczywistych postaciach. Czysty rycerz, Parzifal, był carcassońskim katarem, jedną z czołowych i najbardziej bohaterskich ofiar Krucjaty. Pustelnik Trevrizent to katarski biskup Guilharbert z Castres; król Amfortas to Raimon-Roger de Foix; Montségur to Montsalvage. Co więcej, Montsalvage jest chronione przez Źródło Ocalenia, w którym Rahn rozpoznał wywierzysko z Fontestorbes, kilka kilometrów od Pog, wzniesienia, na którym stoi Montségur. Poza tym, las wokół Montsalvage nazywa się „Briciljan”, a tuż obok Montségur leży las Priscilien. Rahn stanowczo wnioskuje, że twierdza  Montségur była Świątynią Graala.

Rahn łączy kościół katarski z kościołem Graala, z mistycznym bractwem Fideles d’Amour Dantego. Wierzył on, że templariusze po swoim rozwiązaniu uszli do pirenejskich jaskiń. Rahn pisał o wielu wskazówkach, że biała tunika z czerwonym ośmiokątnym krzyżem miała zostać znaleziona razem z czarną sutanną i żółtym krzyżem katarów w ciemnych grotach kantonu Sabarthes.

Rahn sądził, że Graal składał się z kilku tablic z wygrawerowaną runiczną lub preruniczną inskrypcją. Uważał, że był to albo jeden czysty szmaragd z 144 fasetami albo 144 kamiennych tabliczek ozdobionych szmaragdem. Ów szmaragd miał ozdabiać koronę Lucyfera, symbolizując jego trzecie oko; spadł on na ziemię, dokładniej na Montségur.

Wkrótce po publikacji Kreuzzug gegen den Gral zwróciła uwagę przywódcy SS Heinricha Himmlera. Hierarchia SS pragnęła udziału Ottona Rahna w sponsorowanych przez siebie badaniach. Po jego wstąpieniu, jako cywila, do biura dziedzictwa przodków SS, Ahnenerbe,  zwierzchnicy szybko docenili jego talenty. Nakłoniony do formalnego wstąpienia do SS w 1936 r., Otto Rahn został 276 208 członkiem Allgemeine-SS.

Paul Ladame, przyjaciel Rahna, upiera się, że Otto wstąpił do SS, nie mając wyboru i nie był nazistą ani rasistą. Himmler zaoferował mu pensję i wolność prowadzenia własnych badań naukowych; w razie odmowy, Rahn mógł zostać wtrącony do więzienia.

            We wrześniu 1935 r. Rahn pisał z przejęciem do szefa Ahnenerbe o miejscach, które odwiedził w swojej pogoni za podaniami o Graalu w Niemczech, prosząc o pełną poufność w tej sprawie (z wyjątkiem informowania Himmlera).

Na temat Ottona Rahna mówi się nawet, że założył krąg neokatarski wewnątrz SS. W lecie 1936 r. podjął się, na rozkaz SS, ekspedycji do Islandii. Co intrygujące, jego statek płynący do Islandii wywiesił flagę z niebieską swastyką na białym tle (w jawnej sprzeczności z oficjalnym sztandarem Rzeszy). Główne atrakcje tej podróży stały się częścią kilku rozdziałów w jego drugiej i ostatniej książce Luzifers Hofgesind (Dwór Lucyfera) opublikowanej w 1937 r.

Drugą książkę Rahna czyta się nieco inaczej niż pierwszą. Arnaud d’Apremont pisze we wstępie do Luzifers Hofgesind, że jego styl jest bardziej ideologiczny, według wszelkich pozorów „narodowo-socjalistyczny”. Jednakże bardziej wnikliwi krytycy widzą Rahna jako człowieka w dylemacie, który musiał podporządkować się nacjonalistycznej linii partyjnej, negocjować z cenzorem, nie będąc w stanie napisać w pełni obiektywnego tekstu, jaki odpowiadałby jego preferencjom. Być może nawet wskazał ironię swojej sytuacji w tytule książki.

Z Luzifers Hofgesind wypływa jednak jasno, że Rahn nie uważał Lucyfera za tożsamego z szatanem, Nieprzyjacielem czy diabłem. Dla Rahna Lucyfer był pirenejskim Abelliem, celtyckim Benelosem, nordyckim Balderem i greckim Apollem. Są to Nosiciele Światła, co jest atrybutem, którego uznania dla Lucyfera chciał sam Rahn.

Dla Rahna pierwotne Światło przybyło nie ze Wschodu, ale z Północy. Podróżował on po starożytnych świętych miejscach Europy, odwiedzając: Externsteine, gdzie znajdował się Irminsul, święty symbol Saksonów; Thingveillir, miejsce zgromadzeń dawnych Islandczyków i Reykholt, miejsce narodzin Sturlussona, nordyckiego Homera i autora Eddy.

Jeden z recenzentów opisuje Luzifers Hofgesind jako „wyprawę przez »ogród róż«, emocjonalne określenie Rahna dla [śródziemnego] Królestwa asgardzkich elfów, domeny zamkniętej przed niewiernymi i nieinicjowanymi. Rahn marzy o powrocie do Thule, pierwotnego centrum europejskich Hiperborejczyków, głęboko pragnie powrotu do Złotego Wieku”.

Dla Rahna Święty Graal był symbolem postawionym w opozycji do Kościoła katolickiego – w rzeczy samej, był to prawdziwie lucyferiański (odnoszący się do Nosiciela Światła) symbol. Lucyfer stał w opozycji do [B]oga Ciemności, [B]oga Kościoła rzymskiego. Tak więc Otto Rahn napisał w swojej ostatniej książce:

„Istnieje więcej [Światła] niż w domach [B]oga – wszystkich katedrach i kościołach – gdzie Lucyfer ani nie jest zdolny, ani nie ma zamiaru wstępować z powodu całego mroku, barwionych okien, na których namalowani są żydowscy prorocy i apostołowie, rzymscy bogowie i święci. Las!, to oznacza wolność!”

W czasie swojej współpracy z SS Rahn zauważył, że na jego teleskop założony był podsłuch, co znaczyło, że jest szpiegowany.

Wiemy, że Otto Rahn popadł w niełaskę u hierarchii nazistowskiej z końcem roku 1937 i z powodów dyscyplinarnych wyznaczono mu odbycie służby w obozie koncentracyjnym SS w Dachau. Zimą z 1938 na 1939 r. napisał on do Reichsführera SS prosząc o natychmiastowe zwolnienie z SS. Kilka miesięcy później był już martwy.

Istnieje wiele pogłosek o odejściu Ottona Rahna z nazistowskiego SS. Niektóre utrzymują, że był homoseksualistą albo Żydem z pochodzenia, ale brakuje na to dowodów. W pewnej rozmowie Rahn powiedział, że został zdradzony, a jego życie jest w niebezpieczeństwie. W liście do przyjaciela otwarcie wyraził swoją troskę o Trzecią Rzeszę:

„Mam wiele żalu do mojego kraju. Czternaście dni temu byłem w Monachium. Dwa dni później wolałem pójść w moje góry. To niemożliwe dla tolerancyjnego, liberalnego człowieka jak ja, by żyć w państwie, jakim stała się moja ojczyzna”.

Pułkownik Howard Buechner, autor Szmaragdowej Czary, powiada, iż Rahn „pozwolił, by było wiadome, że sprzeciwiał się wojnie, do której Niemcy przygotowywały się w sposób oczywisty w 1938 r. Zamiast w wojnę wierzył w potrzebę przekształcenie Niemiec i następnie Europy w społeczność »Czystych«, czyli katarów. Innymi słowy, długie związki z historią katarów i ich niesprawiedliwymi prześladowaniami przez Kościół i francuski tron zawiodły go do konwersji na katarską wiarę. Proponował on także »Nowy Porządek«, w którym państwa Europy i zapewne wszystkie inne narody, przyjęłyby wiarę katarów w interesie światowego pokoju.”

Otto Rahn wygłosił swój ostatni wykład – oparty na Luzifers Hofgesind – w styczniu 1938 r. Miejscowa gazeta podała na ten temat:

„Albigensi (katarzy) byli eksterminowani. Dwustu pięciu czołowych wyznawców Nosiciela Światła zostało spalonych przez dominikanów na wielkim stosie na południu Francji po szeroko zakrojonej kapłańskiej Krucjacie w imię Chrystusowej łaski. Lucyferiańska doktryna Nosiciela Światła była prześladowana wraz z jej wyznawcami ogniem i mieczem. Albigensi są martwi, ale ich duch żyje dalej i ma wpływ na teraźniejszość poprzez nową dewocję i odnowiony entuzjazm. Wikariusz Chrystusa rzeczywiście mógł spalić ludzi; ale był w błędzie, jeżeli sądził, że razem z nimi spalił ich ducha, poświęcenie i pragnienia. Ten duch wczoraj ożył ponownie wszem wobec, potężny i widoczny, w osobie Ottona Rahna, potomka starych trubadurów”.

Nieco ponad rok później, 13 marca 1939 r. – niemalże w rocznicę upadku Montségur — Otto Rahn zmarł w śniegach tyrolskich gór. „Na sposób katarskich heretyków”, jak mówi Nigel Pennick. „Rahn dobrowolnie opuścił świat, który jawił mu się rozpadać.” Kilka lat wcześniej Otto Rahn napisał w Kreuzzung gegen den Gral:

„Ich doktryna pozwalała na samobójstwo, ale żądała by nikt nie odbierał sobie życia z powodu wstrętu, strachu czy bólu, lecz w doskonałym uwolnieniu się od materii. Ten rodzaj Endury (rytualnego samobójstwa katarów – przyp. tłum.) był dozwolony, gdy miał miejsce w momencie mistycznego widzenia boskiego piękna i piękna… Jest tylko jeden krok między postem a samobójstwem. Post wymaga odwagi, ale ostatni akt ostatecznej ascezy wymaga heroizmu. Konsekwencje nie są tak okrutne, jak mogłyby się wydawać.”

Historia zagadkowego życia i działalności Ottona Rahna, stanowiąca symbol większej tajemnicy, będzie zawsze fascynować zarówno uczniów Świętego Graala, jak i poszukiwaczy katarskich tradycji. Można tę tajemnicę ukazać następującym cytatem z książki Miguela Serrano Nos: Libro de la Resurrección (Nos: Księga Zmartwychwstania):

„Jeśli wspominamy o religii miłości trubadurów, religii inicjowanych rycerzy Graala, prawdziwych różokrzyżowców, musimy starać się odkryć to, co kryje się za ich językiem. W tamtych dniach miłość nie oznaczała tej samej rzeczy, co dziś. Słowo Amor (Miłość) stanowiło szyfr, było to słowo-klucz. Amor napisane od tyłu daje Roma (Rzym). To jest, jak wskazuje słowo, sposób w jaki zostało napisane, przeciwieństwo Rzymu, wszystkiego, co Rzym sobą reprezentował. Co więcej, Amor dzielił się na „a” i „mor”, oznaczając Bez Śmierci; to znaczy, „zostać nieśmiertelnym, wiecznym”, dzięki inicjacji A-Mor. Drodze inicjacji zupełnie przeciwnej drodze Rzymu; drodze ezoterycznego, solarnego chrześcijaństwa. Gnostyckiego chrześcijaństwa Mistrza Eckharta. I mojego; ponieważ dokonałem próby nauki zachodniego człowieka wskrzeszenia Krysta w swojej duszy. Dlatego, że Kryst jest Jaźnią dla człowieka Zachodu.”

„Oto dlaczego Roma zniszczył Amor, katarów, templariuszy, Panów Graala, minnesangerów, wszystko, co mogło pochodzić od „hyperborejskiej pamięci krwi” i co mogło mieć polarne, solarne pochodzenie.”

„Miłość, o której tyle mówiono i pisano w powieściach, poezji i czasopismach, miłość do sąsiada, powszechna miłość kościołów, miłość ludzkości, nie ma nic wspólnego z »miłością bez miłości« (A-Mor, Bez Śmierci), która ma surową dyscyplinę, zimną jak lód, przeszywającą jak miecz, która aspiruje do pokonania ludzkich ograniczeń, aby dotrzeć do Królestwa Nieśmiertelnych, Ultima Thule”.

Pozostanie to hołdem dla Ottona Rahna.

Mehmet Sabeheddin

Źródło: newdawnmagazine.com

Tłumaczenie: Szymon Czarnecki

3 komentarze

  1. Słowo o głównych zasadach tej herezji , wierzyli w dwóch Bogów , dobrego stworzyciela dusz oraz diabła który stworzył materie i ludzkie ciała , ich więzienie . Diabła utożsamianego z Bogiem Starego Testamentu . Ich kolejnym zabobonem było przekonanie że ludzkie dusze są tak naprawdę aniołami które zbuntowały się przeciw Bogu skazanymi na pokutę w upadlających materialnych ciałach . Celem miało być odrzucenie tego materialnego ciała , oczywiście na pewnych warunkach . Pierwszy to oczywiście mistyczna wiedza , gnoza , drugi wstrzemięźliwość pokarmowa jak i płciowa . Ale motywowana całkowicie odmiennie niż w chrześcijaństwie . Mięso , mleko , jaja czy sery są „nieczyste” bo pochodzą od istot powstałych w wyniku połączenia płciowego . Prokreacji będących dla nich ostateczną obrzydliwością , skazywaniem kolejnych dusz na cierpienia materialnego ciała , analogia do współczesnych sekt satanistycznych jak „Kościół Eutanazji” i ich podstawowej zasady „nie będziesz rodzić” .
    Ich fanatyczne bojówki na opanowanych przez siebie terenach chętnie pomagały wyzwolić się od obmierzłej materii za seks damsko-męski zamurowując ludzi żywcem , zmuszając kobiety do aborcji itd .

    Ogólnie uznaje się że ostatni raz było słychać o Katarach w XIV wiecznych Niemczech ale wpływ tej herezji na rozmaite późniejsze sekty i masonerie jest oczywisty . Czy to tylko naśladownictwo czy rzeczywiście była jakaś ciągłość względem oświeceniowych okultystów może się nigdy nie dowiemy .
    Obecnie gdy popkultura jawnie promuje ideały Katarskiego satanizmu widać też w literaturze i filmie uporczywe próby wybielenia tej herezji . Obrzydliwej nie tylko z pozycji chrześcijańskiej ale i wszelkich solarnych kultów siły i życia .
    Tępić tą zarazę ogniem „Caedite eos. Novit enim Deus qui sunt eius ! ” .

  2. W dodatku, co należy poczynić, nie powinno się łączyć przekazów Otta z późniejszymi interpretacjami autorstwa Serrano. Przede wszystkim nie można mówić o nacjonalistycznej metafizyce krwi w przekazie samych Katarów – jest to zupełnie współczesna innowacja. Dużo na ten temat możnaby pisać, ale nie ma specjalnie sensu, bo i tak nikt nie słucha.

  3. Szkoda że tak bardzo zaburzona jest pamięć o Ottcie. Wbrew pozorom nie był on nacjonalistą, ani antysemitą. W czasie dochodzenia NSDAP do władzy pisał w swoich pamiętnikach ze smutkiem, że jego piękna ojczyzna przestaje być miejscem tolerancyjnym, gdzie osoby homoseksualne (do których się zaliczał) mogą się swobodnie czuć. Był bardzo uroczym, drobnej postury mężczyzną, o skłonności do romantycznych historii i wielkiej wyobraźni. Nie popisał się jednak intuicją polityczną, wstępując do SS, chociaż nie można zaprzeczyć że dostał dobre wsparcie finansowe dzięki temu. Popełnił samobójstwo po tym gdy zobaczył Dachau.

Dodaj komentarz