Oddział Rusicz: To my jesteśmy nacjonalistami

Od Redakcji: Po tłumaczeniu rozmów z jednym z polowych dowódców sił DRL, Aleksandrem „Warjagiem” Matjuszynem oraz walczącymi po stronie Noworosji członkami francuskiego ugrupowania Unité Continentale, prezentujemy kolejny wywiad przedstawiający szerokie spektrum ideologii i narodowości biorących udział w noworosyjskiej rewolucji.

Oddział Rusicz jest znany z uczestnictwa w walkach o Ługańsk i pokonania w walce słynnego batalionu Ajdar finansowanego przez Igora Kołomojskiego, gubernatora okręgu Dniepropietrowskiego. Żołnierze oddziału wykonywali także misje dywersyjne na terytorium ukraińskim utrudniając działania armii ukraińskiej. Na rozmowę zgodził się Aleksiej, jeden z żołnierzy batalionu.

Aleksiej, twój oddział wyróżnia się tym, że większość jego żołnierzy to radykalni nacjonaliści i rodzimowiercy, co kontrastuje z prawosławnym tradycjonalizmem większości sił zbrojnych Noworosji. Co zadecydowało o waszym włączeniu się do walki? Dlaczego ruszyliście na front?

To prawda, większość członków oddziału to nacjonaliści. O naszej decyzji zadecydował fakt, że nacjonalista rosyjski musi bronić swoich rodaków i ich ziemi, która niestety została oddzielona od Rosji, nie pamiętającej o naszych rodakach. Południowy wschód Ukrainy zawsze był rosyjski. Ci, którzy są tu ze mną myślą podobnie.

Dlaczego twój oddział i batalion Azow posługują się podobnym symbolem?

Azow używa czarnego słońca, my kołowratu – starożytnego symbolu Słowian. Podobnie jak my używają go dla podkreślenia elementów ideologicznych i religijnych łączących członków oddziału.

Dziesiątki nacjonalistów rosyjskich poszło walczyć po stronie ukraińskich faszystów. Dlaczego Ty i twoi towarzysze wybraliście drugą stronę?

Ponieważ stoimy po stronie naszego narodu, a oni wybrali inny naród. Owszem, siostrzany, lecz odrębny. Tak jak swego czasu Chorwaci i Serbowie, z powodu kryzysu ideologicznego na prawicy i propagandy mówiącej o rzekomej narodowej rewolucji. Teraz do władzy w państwie ukraińskim doszli starzy wrogowie prawicy. Walczący po tamtej stronie Rosjanie nie chcą tego dostrzec. Ostatecznie idą za banalną modą i etykietkami.

Nacjonalizm rosyjski, niezależnie od orientacji politycznej, to przede wszystkim stawianie interesów narodu rosyjskiego na pierwszym miejscu i działanie dla dobra tego narodu. I nie ma tu miejsca na rozmowy o czystkach etnicznych.

Oczywiście jest też myślenie imperialne. Nie w znaczeniu cara-batiuszki i monarchii sprzymierzonej z Cerkwią, ale w znaczeniu samopoznania. Musimy pamiętać, że imperium żyje dzięki ekspansji.

Ukraiński nacjonalizm to czysta rusofobia i banalna próba oddzielenia się od narodu rosyjskiego. W tym wypadku poprzez branie elementów z naszej kultury i łączenie ich z innymi, wziętymi z kultury polskiej i rumuńskiej.

Co czujesz, gdy zwyciężasz swoich wrogów, którzy przecież też są Słowianami?

Zwycięstwo to zwycięstwo. Trudno opisać to uczucie euforii. Tak, to Słowianie. Ale gdyby na ich miejscu był kto inny, moje odczucia nie uległyby zmianie.

Rozumiem, że batalion Rusicz ma charakter międzynarodowy? Czy są wśród was przedstawiciele innych narodów słowiańskich? Czy w waszych szeregach jest miejsce dla ludzi innej wiary lub innej rasy?

Mówiąc precyzyjnie, nie jesteśmy batalionem. Tworzymy grupę zwiadowczo-dywersyjno-szturmową oddziału Batman. Obecnie mamy siłę plutonu, za jakieś 10 dni (jeśli dożyjemy) rozwiniemy się do dwóch plutonów. Przyjmujemy ludzi innej narodowości, ale nie innej rasy. Oczywiście, są z nami także prawosławni.

Mamy tu ludzi z Kijowa, Nowosybirska, Ługańska, Moskwy, Sankt Petersburga i kilku innych miast. Są nawet ochotnicy z Norwegii.

Wśród sił samoobrony powszechne jest odczucie uczestnictwa w walce z faszyzmem. Czy będąc nacjonalistą nazwałbyś się antyfaszystą?

Nie, jestem antyrusofobem. Nie mam nic przeciwko faszyzmowi jako systemowi politycznemu, ale nie jest on tutaj obecny. To raczej agresywna liberalno-rusofobiczna szajka posługująca się ideą nieistniejącego narodu.
Ukraińscy nacjonaliści chwycili za broń przeciwko swoim ideologicznym sojusznikom, zamiast stworzyć nowy porządek i nową ukraińską ideę.

Oczywiście obrońcy Noworosji walczą za rozmaite rzeczy. Jedni bronią swojej ziemi, swoich domów i rodzin. Inni chcą pomścić zabitych Rosjan. Jeszcze inni walczą o pokój na ziemiach Noworosji. A niektórzy chcą walczyć z faszyzmem.

Nie trzeba dodawać, że faszyzm w XXI wieku jest niebezpieczny, gdyż rozwija się przy milczącej zgodzie większości. Już teraz faszystowskie slogany „Sława Ukrainie, sława bohaterom” w całej Europie traktowane są nie jako analogia „Heil Hitler”, lecz coś pokojowego i demokratycznego.

Jednocześnie Europa postrzega ludzi, którzy bronią swojej ziemi, domów i narodu rosyjskiego jako terrorystów i okupantów.

W oczach większości Ukraińców oddziały takie jak nasz to odpowiednik terrorystów bin Ladena, a Bataliony Ajdar czy Donbas – obrońcy demokracji.

Źródło: set-info.ru
Tłumaczenie: Redakcja Xportal.pl

Tytuł pochodzi od Redakcji.

10445987_10204751070517309_7277631778670015471_n

8 komentarzy

  1. https://uk.m.wikipedia.org/wiki/%D0%94%D0%A8%D0%A0%D0%93_%C2%AB%D0%A0%D0%B0%D1%82%D0%B8%D0%B1%D0%BE%D1%80%C2%BB
    Oprócz Rusiczy w ramach batalionu Batman walczyła rownież grupa Ratibor znana inaczej w mediach jako korniłowcy, która ideologicznie była związana z tradycjonalistami-monarchistami, narodowymi socjalistami i zwykłymi nacjonalistami. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że w tym oddziale walczył prominentny działacz odrodzonej Czarnej Sotni i narodowy socjalista Anton Rajewski ps. Niemiec, który później przez putinowską propagandę został niesłusznie nazwany „ukro-nazistą”, pomimo tego, że jak sam mówi nienawidzi banderowskich poglądów (chociaż same tatuaże wskazują, że jego wzorcem jest słynny austriacki akwarelista, jednak wątpię, żeby Rajewski był zwolennikiem jego drastycznych metod, w ostateczności nie popiera gloryfikacji ukraińskich zbrodniarzy IIWŚ), obecnie nie jest zwolennikiem żadnej ze stron konfliktu, uznaje władze Noworosji za zinfiltrowane przez komunistów i pomimo jego dezaprobaty dla ukraińskich nacjonalistów chwali ich za lepsze ich zorganizowanie. Z tego co wiem istnieje też oddział Ratibor w składzie batalionu Azow, również jeden poległy azowiec, będący rosyjskim nacjonalistą miał pseudonim Ratibor. Istnieje kilka innych grup zbrojnych rosyjskich klasycznych nacjonalistów (w sensie medialnie mających bardziej „prawicowy”, „faszystowski”, „trzeciopozycyjny” charakter, a nie „lewicowych” eurazjatów i narodowych bolszewików) odwołujących się zazwyczaj do Rosji sprzed 1917 roku, białej gwardii i często własowców, oprócz tego jest wiele grup nacjonalistów z innych krajów walczących po stronie Noworosji. Nacjonaliści walczący po obu stronach podzielają często poglądy, symbolikę i inne cechy wspólne, nie popieram osądzania po której stronie są prawdziwi nacjonaliści, w ostateczności obie strony tak naprawdę zostały napuszczone przeciwko sobie przez siły wrogie Słowianom i jest to tragedią, że biali, zwłaszcza Słowianie zostali nastawieni przeciwko sobie, bo broń, którą trzymają strony walczące powinna być wycelowana przeciwko wspólnym i prawdziwym wrogom.

  2. Facebook

    Ogólnopolska akcja protestacyjna przeciw gloryfikacji przez rząd ukraiński ludobójczych formacji OUN-UPA i SS-Galizien

    Organizatorem są środowiska kresowe i patriotyczne. Akcja jest reakcją na procesy re-nazyfikacji Ukrainy przez obecną ekipę rządząca w Kijowie i milczenie władz Polski w obliczu poniżania pamięci 200 000 Kresowian bestialsko zgładzonych przez bandy bandy UPA i kolaboracyjną ukraińską dywizję SS-Galizien. Bezpośrednią przyczyną akcji protestacyjnej jest dekret prezydenta Ukrainy Poroszenki nadający dacie powstania ludobójczej OUN-UPA (14. października) charakter święta państwowego

  3. Rusicz mszczą się na banderowcach za Wołyń.
    Napis na zdobytym czołgu „ZA WOŁYŃ OD RUSICZÓW”!
    Sława Bohaterom!

    http://hostingkartinok.com/show-image.php?id=930726a91a2227a07f96fa23daf7f53f

  4. Piękni z nich rodzimowiercy. Te drakkary, te runy. Mam wrażenie, że trochę pomylili symbolikę. Jakkolwiek rosyjskie prawosławie i rosyjskie rodzimowierstwo są siebie warte, bardzo się jednak cieszę, że w wywiadze nikt nie mówił o „poganach” 😉

  5. To są nacjonaliści raczej z starej Rosyjskiej Jedności Narodowej, bo ta nowa zdradziła swoje poglądy stając obok zdemoralizowanych liberałów jak mówił Limonow.

  6. Nacjonaliści i nie walczą dla żydo-liberalnej junty? LUBIĘ TO!

  7. ość to mętne i niepokojące

Dodaj komentarz